|
|
Uprawiane w Azji grzyby shiitake słyną ze swoich leczniczych właściwości. Uważa się, że sprzyjają długowieczności. Coś w tym musi być. Badania pokazują, że grzyby te chronią przed nowotworami. Uczeni z University of Texas Health Science Center Medical School wykazali, że ekstrakt z grzybów shiitake zabija wirusa HPV i spowalnia wzrost raka szyjki macicy. To zasługa znajdującego się w grzybach związku AHCC (Active Hemicellulosed Compound), którego skuteczność została udowodniona w eksperymencie na myszach. Okazało się, że związek AHCC zwalczył wirusa HPV już w 90 dni.
Według uczonych AHCC działa jak immunoterapia – stymuluje system odpornościowy, by skuteczniej walczył z chorobą. Badania, nie tylko na myszach i laboratoryjne, ale również z udziałem ludzi, wykazały, że AHCC zwiększa liczbę i aktywność komórek NK (z ang. Natural Killer – naturalni zabójcy), które skutecznie odpierają atak wirusów i hamują wzrost komórek nowotworowych.
Te obiecujące wyniki badań zostały przedstawione na dorocznym spotkaniu Society of Gynecological Oncology w Tampa na Florydzie.Grzyby shiitake mogą być niskokalorycznym dodatkiem do posiłków. Są odżywcze, zawierają dużą ilość białka, jak również selenu, żelaza i witaminy C. Polecane są osobom na diecie, bo obfitują w błonnik oraz mają niewiele kalorii – w 100 g ok. 35 kcal.
Wcześniejsze badania wykazały, że grzyby shiitake obniżają poziom cholesterolu oraz ciśnienie krwi. Zapobiegają więc schorzeniom serca, zawałom i udarom.
Share the post "Grzyby shiitake zapobiegają nowotworom"
Grzyby Maitake były używane w Azji od wieków, aby zachować młodość i zdrowie, były także cenione jako wykwintne pożywienie i zioło na długowieczność.
Grzyby Maitake były używane w Azji od wieków, aby zachować młodość i zdrowie, były także cenione jako wykwintne pożywienie i zioło na długowieczność.
MAITAKE DOSŁOWNIE ZNACZY TAŃCZĄCY GRZYB.
Najprawdopodobniej nazwę tę otrzymał w feudalnej Japonii, ponieważ jeśli ktoś napotkał maitake rosnącego “na dziko”, zaczynał tańczyć z radości, bo był on tak cenny jak srebro.Grzyb ten rośnie w warunkach naturalnych w Północnej Japonii, na pniach drzew, w kępach i może osiągnąć wagę ponad 100 funtów. Jest on ceniony w japońskim ziołolecznictwie jako adaptogen, co oznacza pomoc w równoważeniu zmienionego systemu immunologicznego w kierunku poprawy.
Maitake posiada wspaniały smak dla koneserów grzybów, ale przede wszystkim jest cennym produktem w medycynie żywieniowej. Nazywany jest również “środkiem leczniczym przyszłości”.
Naukowcy podkreślają, że grzyb maitake ma zdolność regulowania ciśnienia krwi, poziomu glukozy, insuliny oraz lipidów wątroby i surowicy tj. cholesterol, trójglicerydy i fosfolipidy; może też być pomocny w leczeniu nadwagi.
Maitake dostarcza wiele ważnych witamin i minerałów, takich jak B1, B2, C, D, wapń, magnez, potas, białka i aminokwasy. Zawiera także beta-glukan zwany D-fraction, który stymuluje system odpornościowy w ten sposób, że pobudza działanie komórek odpornościowych makrofagów i komórek niszczących komórki zaatakowane przez raka. Są to ważne funkcje systemu immunologicznego i zasadnicze elementy w walce z rakiem.
Od ponad 20 lat maitake stał się grzybem hodowlanym, uprawianym na wysterylizowanym podłożu z trocin.
D-FRACTION
Dzisiejsza medycyna umożliwia wyodrębnienie z grzyba maitake szczególnie aktywnej cząstki zwanej D-fraction(D-cząstka). Jest to wysoce ujednolicony i oczyszczony 3-ramienny beta-1,6 glutan, zawierający około 30% białka.
D-fraction ma unikatową strukturę polisacharydową, a stopień połączeń jest większy niż jakiegokolwiek beta-glukanu wykrytego w innych grzybach leczniczych. Badacze stwierdzają, że kompleksowość połączeń powoduje wyjątkowość maitake w stosunku do innych grzybów leczniczych, gdyż substancja ta jest najbardziej efektywna w przypadku doustnego podawania.
D-fraction została odkryta i nazwana przez dr Hiroaki Nanba, japońskiego naukowca, który poświęcił ponad 20 lat na badanie różnych grzybów leczniczych.
DZIAŁANIE ANTYRAKOWE
Wszystko wskazuje na to, że 1 na 3 osoby czytające ten raport zachoruje na raka lub zna kogoś, kto jest chory lub umrze na tę chorobę. Obecnie istnieje około 200 różnych odmian raka i mimo ogromnych wydatków na całym świecie na badania i leczenie, stale przegrywamy w walce z tą bezwzględną chorobą. Wśród wielu ważnych, naturalnych substancji, które są obiecującą bronią w walce z rakiem, znajduje się Maitake.
Wstępne badania nad działaniami antyrakowymi wykonywano w niezależnych laboratoriach uniwersyteckich i w warunkach klinicznych w Japonii, a także w National Cancer Institute w USA.
Dr Hiroaki Nansa zaobserwował pozytywne rezultaty w przypadku używania maitake-D-fraction w połączeniu z konwencjonalnymi czynnikami chemioterapeutycznymi (Mitomycyna C:MMC) “ MMC używane przez 5 lat w badaniach nad PSK jest prawdopodobnie najbardziej popularny wśród japońskich lekarzy (także szeroko stosowany w USA) w leczeniu różnych odmian raka. Badania wskazują na efekt synergiczny pomiędzy MMC i maitake, polegający na tym, że komórki rakowe są bezpośrednio atakowane przez MMC, podczas gdy system immunologiczny jest aktywowany przez D-fraction.”
D-fraction nie tylko polepsza pozytywne działanie poprzez aktywowanie systemu immunologicznego, ale także pomaga zniwelować wiele działań ubocznych tych czynników. Pozwala to na zredukowanie dawki chemioterapii, co powoduje, że jakość życia chorych znacznie się poprawia. Najważniejsze odkrycie to działanie antyrakowe ekstraktu maitake podawanego doustnie co jest rzeczą bardzo istotną, gdyż inne grzyby lecznicze tracą część ze swoich właściwości w przypadku spożywania drogą pokarmową.
Wg D. Browna ilość badań nad maitake znacznie wzrosła w przeciągu ostatnich lat, przy czym ilość badań w probówkach i na zwierzętach utrzymuje się na podobnym poziomie od wczesnych lat 80-tych, a wzrasta znacznie ilośc badań i studiów dotyczących organizmu ludzkiego.
EFEKT OBNIŻANIA CIŚNIENIA
W Nowym Yorku w 1994r. dr Scott Gerson przeprowadził badania na ochotnikach, u których wcześniej stwierdzono łagodne lub średnie nadciśnienie.Wszystkim podawano kapsułki 500 mg z grzyba maitake 2 razy dziennie przez 6 tygodni w wyniku czego nastąpił znaczny spadek ciśnienia skurczowego o ok. 14 mm Hg i ciśnienia rozkurczowego o ok. 8 mm Hg.
Jakkolwiek dr Scott Gerson stwierdził, że niezbędne są dalsze badania tego zjawiska, to niezaprzeczalny jest fakt, że Maitake obniża w naturalny sposób ciśnienie w chorobie nadciśnieniowej.
DZIAŁANIE PRZECIWCUKRZYCOWE
W Fukuoka, w Japonii, dr Hiroaki Nanba z Uniwersytetu Farmaceutycznego w Kobe opublikował ostatnie cenne rezultaty badań. Badania owocniów maitake potwierdzają występowanie w nich pewnej substancji o działaniu przeciwcukrzycowym.”
ZWALCZANIE WIRUSA HIV
Ostatnio potwierdzono przez Japoński Instytut Zdrowia i Narodowy Instytut Badań nad Rakiem w USA, że maitake zapobiega niszczeniu komórek odpornościowych przez HIV. To jest ważne, ponieważ stan komórek odpornościowych jest jedną z metod śledzenia rozwoju HIV do pełnej postaci AIDS.
Dr David Hugles z San Bernardino, California stosuje wyciąg z maitake w połączeniu z dimetylowym tlenkiem siarki bezpośrednio do skóry w celu leczenia raka u pacjentów z AIDS. Stwierdza, że zmiany chorobowe znikają w ciągu kilku dni.
DODATKOWE TESTY PRÓBNE
Przeprowadzonych zostało kilka dodatkowych przekonujących testów w różnych częściach kraju, które przyniosły zachęcające wyniki, np. dr Robert Murphy z Torrington, Connecticut użył maitake w połączeniu z innymi lekami w leczeniu raka mózgu. Wiele zmian chorobowych u pacjentów zmniejszyło się lub zniknęło. Inne pozytywne raporty od grup badaczy stwierdziły, że maitake ma korzystny efekt w leczeniu syndromu chronicznego zmęczenia i chronicznego zapalenia wątroby.
ZMNIEJSZENIE OTYŁOŚCI
Dzięki dużej zawartości błonnika i chityny, grzyby maitake ułatwiają trawiennie i powodują utratę wagi.
Materiały źródłowe
“They’re not just for dinner, they’re culinary medicine”-Robert Kennedy, Total Health 10. 1995 r.
“Maitake Magic:Impressive clinical results show impottant healing potential.”-Health Counselor vol. 6 No.2
Źródło: strona www.shiitale.pl…
Share the post "MAITAKE ZNACZY TAŃCZĄCY GRZYB."

Składniki:
1 pęczek rzodkiewek z liśćmi
1/2 główki sałaty masłowej (wierzchnie duże liście)
1l litra bulionu wege
2 ziemniaki
2 ząbki czosnku
1-2 łyżki śmietany sojowej ( ostatnio kupiłam takową w auchanie)
sól pieprz do smaku, odrobina oleju kokosowego
Wykonanie:
Do gorącego bulionu wkładamy umyte liście rzodkiewek, sałaty oraz ziemniaki pokrojone w kosteczkę. Gotujemy 20min, miksujemy na gładki krem. Doprawiamy solą i pieprzem, śmietanką sojową.
Na patelni rozgrzewamy olej kokosowy. Rumienimy na nim rzodkiewkę pokrojoną w kostkę.
Zupę nakładamy do miseczek na wierzch sypiemy zrumienione rzodkiewki.
Share the post "Zupa z rzodkiewek i sałaty"
Składniki:
1 1/2 szklanki ugotowanej i zmielonej ciecierzycy
1 szklanka ugotowanej i zmielonej kaszy jaglanej
1 starta marchewka 3 łyżki mąki kukurydzianej,
1 zeszklona cebula z czosnkiem,
gałka muszkatołowa do smaku sól
otręby
oliwa z oliwek
Wszystkie składniki dokładnie wymieszać, uformować kotleciki, obtoczyć w otrębach i piec w piekarniku w temperaturze 180 ˚C, na blasze posmarowanej delikatnie oliwą, (żeby się nie przykleiły) aż się przyrumienią, (ok. 20 minut). W połowie pieczenia kotleciki przewrócić na drugą stronę. Można też usmażyć je na patelni. Podawać z warzywami.
Źródło: am mniam
Share the post "Kotlety z kaszy jaglanej i ciecierzycy"
Składniki:
260 g kaszy jaglanej,
2 łyżki mąki ziemniaczanej,
2 łyżeczki cynamonu,
kilka śliwek węgierek lub innych,
cukier trzcinowy
Kaszę dokładnie wypłukać i przelać wrzątkiem. Następnie zalać gorącą wodą i gotować około 20 minut, od czasu do czasu mieszając, aż będzie miękka. Ciepłą zmielić na gładką masę dodać przyprawy, mąkę ziemniaczaną, wymieszać i odstawić, aż ciasto całkowicie ostygnie (gdy ciasto jest już w temp. pokojowej, można wstawić je na około 15 minut do lodówki, wtedy podczas lepienia knedli, ciasto mniej przykleja się do rąk*).
Gotowe ciasto podzielić na części. Każdą z nich należy spłaszczyć na dłoni, tworząc płaski krążek. Na jego środek włożyć śliwkę zawinąć ją i ulepić z tego kulkę. Tak przygotowane knedle wrzucić do dużej ilości gotującej się, lekko osolonej wody i przykryć pokrywką. Gdy knedle wypłyną na wierzch, gotować jeszcze około 4-5 minut
Źródło am mniam
Share the post "Knedle z owocami"
Składniki:
1 brokuł,
1 kg ziemniaków,
3-4 pory (część biało-zielona)
sól,
pieprz,
gałka muszkatołowa,
lekko podprażone pestki słonecznika
koperek lub natka pietruszki
Pokrojonego drobno pora wrzucić na patelnię, wlać troszkę wody lub bulionu warzywnego i dusić do miękkości (można dodać też ciut oliwy). Ugotować ziemniaki i brokuły.
Następnie jeszcze ciepłe ziemniaki pokroić w kostkę, dodać do nich małe różyczki brokuła. Do pora wrzucić troszkę ziemniaczków i razem z bulionikiem zblenderować na sos.Doprawić do smaku solą, pieprzem i gałką muszkatołową. Wymieszać. Polać sosem i posypać posiekanym koperkiem lub natką pietruszki.
źródło a mniam mniam dzieci są ważne
Share the post "Sałatka na ciepło"
Kasza jaglana z tofu i burakami
Składniki:
3/4 szklanki kaszy jaglanej,
1 cebula,
3 ugotowane małe buraki ze skórką,
1 opakowanie marynowanego lub wędzonego sera tofu,
sól, pieprz, majeranek,
pietruszka zielona,
sok z cytryny.
Kaszę jaglaną ugotować. Cebulę posiekać w kosteczkę i zeszklić na oliwie. Buraki obrać i zetrzeć na tarce na grubych oczkach. Tofu pokroić w kostkę i zrumienić na patelni na złoty kolor. Ugotowaną kaszę połączyć z cebulką, tofu i startymi burakami. Przyprawić do smaku solą, pieprzem i majerankiem. Wymieszać. Całość podgrzać na ogniu lub w piekarniku. Pietruchę drobno posiekać i skropić sokiem z cytryny. Ciepłą potrawę wyłożyć na talerz i posypać posiekaną natką.
Źródło mniam mniam dzieci są ważne
Share the post "Kasza jaglana z buraczkami i tofu"
Yerba mate – jakie ma zalety ten napój.
Czy picie yerba mate może szkodzić?
Dobra wiadomość dla miłośników yerba mate. Ten napitek potrafi uśmiercić groźne komórki nowotworowe.
Yerba mate to napój popularny w Ameryce Południowej. Zaparza się ją i pije tak często, jak w Polsce herbatę. Przy czym yerba mate bardziej zbliżona jest do kawy, zawiera bowiem sporo kofeiny. Jednak jest od kawy zdrowsza, bowiem jest źródłem większej ilości antyutleniaczy i ważnych składników mineralnych.
Regularne picie tego naparu z Ameryki Południowej poprawia sprawność umysłu, ułatwia zapamiętywanie. To nie koniec zalet – mate pomaga w odchudzaniu, bowiem hamuje apetyt. Poza tym działa regulująco na układ pokarmowy.
Ostatnio naukowcy udowodnili, że regularne spożywanie yerba mate chroni nasze jelita przed rakiem. A to dlatego, że składniki napoju są w stanie zniszczyć rozwijające się komórki nowotworowe. Dodatkowo zapobiegają stanom zapalnym jelit, które zwiększają zagrożenie rakiem. Dlatego, jeśli w najbliższej rodzinie miałaś kogoś, kto cierpiał na nowotwór jelit, picie mate będzie dobrą profilaktyką. Ale nawet, jeśli nikt z twoich bliskich nie chorował i tak warto mate spróbować. Zwłaszcza jeśli nie przepadasz za tradycyjną kawą.
Źródło Fakt.pl
Share the post "Yerba Mate"
Pomelo, zwany również pomarańczą olbrzymią, pompelą lub szadokiem, to owoc, który coraz częściej gości na sklepowych półkach. Nic w tym dziwnego, ponieważ jest to jeden z najzdrowszych cytrusów.
Owoc ten importowany jest do nas z Azji południowo-wschodniej. Jest to jeden z największych cytrusów – może mieć nawet 25 cm średnicy i ważyć ponad 2 kg. Ma kulisty kształt z żółtą, żółtozieloną lub pomarańczową skórką. W smaku przypomina grejpfruta – czemu nie można się dziwić, ponieważ to właśnie ze skrzyżowania pomelo z chińską pomarańczą powstał ten owoc – jest jednak od niego mniej gorzki.
Ten ogromny cytrus ma szereg prozdrowotnych właściwości. Pomelo to bogate źródło potasu, który reguluje napięcie mięśniowe oraz ciśnienie krwi i rytm serca. Sok z tego owocu zalecany jest przede wszystkim osobom z nadciśnieniem. W leczeniu chorób krążenia duże znaczenie mają również zawarte w pomarańczy olbrzymiej pektyny. Hamują one tempo odkładania się tłuszczów w tętnicach, a tym samym zapobiegają rozwojowi miażdżycy.
Co więcej, pomelo jest najbogatszym w witaminę C owocem cytrusowym. Sok wyciśnięty jedynie ze 100 g pomarańczy olbrzymiej (jeden owoc średnio waży 400-600 g) pokrywa w 100 proc. nasze dzienne zapotrzebowanie na tę witaminę, która jak wiadomo wpływa na nasz system odpornościowy oraz poprawia elastyczność naczyń krwionośnych.
Owoc pomelo posiada też właściwości antynowotworowe. Mięsista skórka oraz jasne błony znajdujące się wewnątrz owocu, zawierają dużo bioflawonoidów – przeciwutleniaczy, które hamują rozwój komórek rak. Niestety, związki te odpowiedzialne są za gorzkawy posmak owocu, więc rzadko kiedy są zjadane. Jednak ze względu na ich właściwości powinno się podczas obierania pomelo pozostawić choć trochę białych błon.
Pomarańcza olbrzymia bogata jest również w witaminy z grupy B, beta-karoten, błonnik, wapń czy żelazo. Po strawieniu sok z tego owocu wykazuje właściwości zasadowe, przez co zalecany jest w przypadku zgagi lub niestrawności. Miąższ ma niski indeks glikemiczny, co oznacza, że pomelo jest idealną przekąską dla cukrzyków.
Właściwości prozdrowotne to nie jedyne zalety pomarańczy olbrzymiej. Okazuje się, że powinna się ona znaleźć w diecie osób odchudzających się. Owoc ten jest nisko kaloryczny – w 100 g znajdziemy zaledwie 37 kalorii. Natomiast zawarte w miąższu enzymy ograniczają wchłanianie skrobi z pożywienia.
Co więcej, sok z pomelo nie wchodzi w interakcję z lekami. Lekarze nie zalecają picia soku grejpfrutowego podczas leczenia, ponieważ spowalnia on metabolizm, przez co składniki leków mogą odkładać się w organizmie chorego. Może to prowadzić m.in. do wystąpienia krwawienia z błon żołądka, zaburzenia rytmu pracy serca, problemów z oddychaniem czy uszkodzenia nerek. W przypadku pomelo nie ma tego zagrożenia.

Źródło:zdrowie&fitness.pl
Gomasio
Składniki
Sezam niełuszczony,
Drobna sól morska
Przepis:
Ziarno sezamu opłukać pod zimną wodą na sicie. Prażyć na suchej, rozgrzanej patelni do uzyskania orzechowego zapachu (około pięciu minut ). Dodać sól w stosunku 1:10. Przesypać do moździerza (najlepszy jest do tego japoński, gliniany z pionowymi rowkami zwany suribachi) i utrzeć.
Jako produkt zastępczy dla soli można użyć prażonych alg wakame.
Dla wzbogacenia w minerały można zmieszać gomasio ze sproszkowaną spiruliną (w dowolnej proporcji).
W sklepie dostępne jest również gotowe gomasio.
Właściwości:
Gomasio wzmaga wydzielanie soków żołądkowych, stymuluje metabolizm, wzmacnia układ nerwowy, przywraca równowagę alkaliczną we krwi i regeneruje flotę bakteryjną jelit.
Zastosowanie:
Gomasio można wykorzystać jako posypkę do ryżu, kasz, warzyw gotowanych na parze (na przykład kalafior lub brokuł), sałatek, kanapek itp.
Wzorowane na informacjach z książki „Potrawy makrobiotyczne”
Jedz sezam – będziesz silny i wolny Sezam od tysiącleci jest ważnym elementem kuchni Dalekiego i Środkowego Wschodu.
Uprawiany od wieków w Afryce i w Azji, a od dwóch tysięcy lat w Chinach, sezam, uważany jest za pierwszą roślinę, z której pozyskiwano olej.
Nic dziwnego, nasiona sezamu zawierają około 50 procent tłuszczu, a olej z nich wytłoczony nie jełczeje w cieple i doskonale się przechowuje. Obecnie głównym producentem sezamu są Chiny, Indie, Meksyk.
W kuchni Wschodu nasiona używane są do wspomnianej już produkcji oleju, a także do ozdabiania pieczywa, ciastek, oraz do wyrobu słodyczy. Najbardziej znanym u nas jest chałwa. Wyrabia się też pastę sezamową znaną pod nazwą tahina, którą dodaje się do sosów, sałatek, makaronu, ryżu i warzyw.
W Japonii prażonymi nasionami posypuje się dania z ryżu i warzyw, a także dodaje do sosów. Z oleju sezamowego produkuje się też mydła i kosmetyki.
Sezam jest jedną z roślin leczniczych wymienionych w papirusie Ebersa datowanym na około 1550 rok p.n.e.
W medycynie Wschodu zaleca się olej i nasiona na źle pracujący przewód pokarmowy. Współcześnie wiadomo, że produkty te mają działanie lekko przeczyszczające.
Zawierają też dużą ilość wysokonienasyconych kwasów tłuszczowych tak wartościowych w naszej współczesnej diecie.
JEDZ GOMASIO – BĘDZIESZ SILNY I WOLNY
Gomasio to jeden z ważniejszych i najczęściej stosowanych specyfików makrobiotycznych, zwany też solą sezamową. Jest to mieszanina uprażonych nasion sezamu i soli morskiej lub kamiennej. Gomasio to przyprawa o wszechstronnym, dopełniająco-równoważącym działaniu na organizm.
Makrobiotycy znają ten specyficzny zapach prażonych nasion i słonogorzkawy smak, który tak doskonale dopełnia słodki smak pełnego ryżu lub kaszy jaglanej, a także innych zbóż i warzyw. Gomasio można kupić w sklepach z żywnością naturalną, jako gotową przyprawę, ale można też sporządzić ją własnoręcznie.
Gomasio
Do sporządzenia tej przyprawy potrzebne nam będą dwa składniki: ziarna sezamu i sól.
Najpierw ustalamy proporcje składników.
Ilość użytej soli w stosunku do nasion powinna wahać się w przedziale: 1:8 do 1:16. Zależy to od pory roku, pogody, temperatury, ale także od naszego wieku, konstytucji i kondycji psychofizycznej oraz codziennej aktywności.
Na przykład: latem, gdy przeważają wysokie temperatury (pierwiastek jang), dajemy mniej soli, która jako produkt spożywczy jest również jang.
Jesienią i zimą natomiast zwiększamy ilość soli, ponieważ te pory roku mają przewagę pierwiastka jin (zimno). Zatem więc, sporządzamy gomasio latem w stosunku 1:12, a nawet 1:16, a zimą 1:8, maksymalnie 1:10. Soli używamy morskiej lub kamiennej – kopalnej, nie rafinowanej.
Proces rafinacji pozbawia bowiem sól naturalnych, niezbędnych do życia, pierwiastków śladowych. Powoduje, iż rafinowana sól staje się produktem mało wartościowym, a nawet szkodliwym. Dlatego też powinniśmy zwracać uwagę, jaką sól kupujemy.
Na półkach sklepowych króluje rafinowana sól kuchenna, która jest produktem w najwyższym stopniu przetworzonym przemysłowo i składającym się w 99,5 procentach z chlorku sodowego. Używanie jej nie przysparza nam niestety zdrowia. Na szczęście, w większości sklepów, gdy dobrze poszukamy na półkach możemy znaleźć naszą sól z Wieliczki lub z Kłodawy.
Ale powróćmy do przepisu na gomasio.
Mając podstawowe składniki przystępujemy do ich prażenia.
Na rozgrzaną suchą patelnię wsypujemy nasiona i sól. Prażymy pod przykryciem, bowiem rozgrzane nasionka pryskają, tak jak popcorn.
Mieszamy drewnianą łyżką dość często. Sól powinna zmienić kolor na lekko złoty, a nasiona sezamu powinny zacząć wydzielać przyjemny zapach.
Po uprażeniu wsypujemy składniki do makutry, (w wersji współczesnej możemy wsypać do miski lub nawet ucierać w mikserze) i ucieramy drewnianą pałką, aż połowa ziaren będzie utarta na proszek, a połowa pozostanie w całości.
Ziarenka soli w toku ucierania powinny całkowicie zniknąć pokryte olejem ze startych nasion sezamu. W ten sposób przygotowana sól, nie tylko nie wywołuje pragnienia, ale także neutralizuje zgubne działanie cukru i słodyczy na nasz organizm, a zwłaszcza na autonomiczny układ nerwowy.
Ponadto sól w tej postaci likwiduje, powszechnie dziś występującą i będącą przyczyną licznych schorzeń, nadmierną kwasowość krwi. Gomasio jako przyprawa, ma działanie jangizujące, efekt ten, poprzez obkurczanie komórek, tkanek i narządów, wzmacnia cały organizm. Proces ten jest bardzo widoczny podczas stosowania mono-diet makrobiotycznych (zbożowych), w których spożywamy zboża właśnie z dodatkiem gomasio.
Tkanki i organy zjangizowane są silniejsze i bardziej masywne, o gęstszej konsystencji, a organizm staje się mocniejszy. Jest to działanie o sile dośrodkowej, skupiającej (jang), będącej przeciwieństwem powszechnie dziś występującej w sposobie odżywiania sile odśrodkowej (jin). Sól, a także prażenie dają ten specyficzny i ozdrowieńczy, bo równoważący pracę organizmu, efekt jangizowania.
A dziś – przy nadmiernej ekspansji pierwiastka jin w odżywianiu i życiu – być bardziej jang, to znaczy hamować rozkład organizmu i przedwczesne starzenie się oraz wprowadzać we własne życie umiar i harmonię. Oto sekret życia zdrowego, spójnego i twórczego.
Tak sporządzone gomasio obowiązkowo spożywamy, ze wspomnianymi już pełnymi ziarnami zbóż i kaszami oraz wszelkimi, na rożne sposoby przyrządzanymi warzywami, posypujemy nim pieczywo, często też w niewielkiej ilości dodaje się go do zup, sałatek, surówek, pasztetów, bigosów oraz wszędzie tam, gdzie jest wskazane użycie soli.
Gomasio należy jeść codziennie. Te sporządzone własnoręcznie powinno być spożyte w ciągu 8-10 dni. Najlepiej przechowywać je w chłodnym i zaciemnionym miejscu.
Gomasio to tania, smaczna, prosta i szybka do sporządzenia i niezwykle bogata w składniki odżywcze przyprawa.
Nie tylko zapobiega zbytniemu zakwaszeniu naszej krwi, ale też wyposaża nasz organizm w drogocenny wapń.
Stąd jest to niezastąpiony środek przeciwko osteoporozie. Sezam jest jednym z najbogatszych źródeł wapnia: w 100 g sezamu zawarte jest 1160 mg wapnia. Dla porównania: mleko krowie zawiera go 118 mg, jaja kurze 65 mg, mleko kozie 120 mg, a rożne sery od 250 do 850 mg.
Sezam od tysiącleci jest ważnym elementem kuchni Dalekiego i Środkowego Wschodu.
Takim naszym słowiańskim odpowiednikiem sezamu są nasiona siemienia lnianego, które również możemy używać do sporządzania gomasio.
Używanie siemienia lnianego do sporządzania gomasio budzi wśród niektórych makrobiotyków wiele wątpliwości, dlatego proponuję kompromis.
Wszak makrobiotyka to ciągłe dążenie do równowagi i harmonii, dlatego nie zastępujmy sezamu siemieniem lnianym, ale spożywajmy zarówno gomasio sporządzane z sezamu jak i z siemienia.
Gomasio, podobnie jak większość specyfików, przypraw i produktów makrobiotycznych, można, a nawet powinno się, jeżeli jest to tylko możliwe, przyrządzać samemu. Makrobiotyka nie używa w ogóle przemysłowo i technologicznie przetworzonych i wytworzonych produktów żywnościowych.
W makrobiotyce kontrola zdrowia polega na pełnej kontroli pożywienia, które spożywamy. Im bardziej mamy wpływ na jakość i ilość spożywanego pokarmu, tym większe szanse na życie długie, twórcze i bez chorób.
Także wolność uzyskiwana w procesie stawania się makrobiotykiem, jest zjawiskiem ze wszech miar twórczym i fascynującym i polega między innymi na wolności od chorób, lekarzy, lekarstw i współczesnej medycyny, ale także – od nachalnych reklam i handlowców.
Makrobiotyka rozluźnia krąg zależności, który tak naprawdę czyni nas niewolnikami i zakładnikami współczesnych stosunków i układów politycznych, ekonomicznych, medycznych, czy handlowych, żeby wymienić te najważniejsze. Prostota jest dewizą życia makrobiotyków.
Makrobiotyk zawsze kupuje to, co chce kupić i nic więcej, a nie to, co chcą mu sprzedać. Dlatego sporządzajmy gomasio własnoręcznie, z radością i głębokim przeświadczeniem, że oto uczestniczymy w misterium tworzenia życia zdrowego, wolnego i szczęśliwego, bo wszystko to, o co możemy zadbać sami, czyni nas właśnie niezależnymi i wolnymi.
Autor: Kazimierz Kłodawski
Share the post "Sól zasadowa"
|
|
Najnowsze komentarze