Kategorie

Oregano nie tylko w pizzy i …biegunce

dem

Oregano kojarzymy zwykle z pizzą. Znane są jego właściwości kulinarne. Niewiele osób jednak zdaje sobie sprawę z tego, ile dobrodziejstw leczniczych kryje w sobie to skromne ziele. I choć nauka zna około czterdziestu różnych odmian oregano, tylko kilka z nich posiada właściwości lecznicze. Wyciąg z jego specjalnie wyselekcjonowanych odmian potrafi zwalczyć groźne infekcje bakteryjne, wirusowe i grzybiczne; nawet te, z którymi nie radzą sobie współczesne antybiotyki! A ponieważ zawiera on silne antyutleniacze, zapobiega również niektórym rodzajom nowotworów i… odmładza.Doktor Frances Ann Draughon, naukowiec z Uniwersytetu Georgia w USA zajmuje się m.in. badaniami wpływu naturalnych substancji antybiotycznych na bezpieczeństwo żywności. Zainspirowana osiągnięciami starożytnych medyków poddała wyciąg z oregano wszechstronnym badaniom naukowym. Jakież było jej zdziwienie i radość, gdy odkryła, że substancje czynne zawarte w oregano (m.in. karwakrol i tymol) okazały się niezwykle skuteczne w niszczeniu wszystkich badanych przez nią mikroorganizmów chorobotwórczych. Idąc za przykładem dr Draughon (lub z własnej inspiracji), wielu współczesnych naukowców zajmujących się medycyną i farmacją, poszukuje obecnie alternatywnych rozwiązań terapeutycznych, znajdując często natchnienie w starych zielnikach.Jednym z takich współczesnych objawień, które w dzisiejszej medycynie mają duże znaczenie i stanowią wielką nadzieję na przyszłość, stało się przebadanie właściwości leczniczych oregano. Badania te potwierdziły bowiem właściwie wszystkie spostrzeżenia i zalecenia Hipokratesa oraz jego następców; nawet to, że wyciąg z tego ziela jest skuteczny w infekcjach i przeciwko wściekliźnie. Nie dowierzając, że naturalna substancja może być tak skuteczna, rząd federalny USA, przetestował wyciąg z wyselekcjonowanych odmian. Próbując udowodnić jego nieefektywność, wykazano jednak niezbicie, że wyciąg z oregano zabił dosłownie wszystkie z testowanych zarazków! Między innymi były to: E. coli, Salmonella, Listeria, Staphyllococcus i Pseudomonas. Kolejne badania naukowe wykazały skuteczne działanie wyciągu z oregano na zarazki z grup Aspergillus, Bacillus, Campylobacter, Candida, Giargia, Helicobacter, Shigella, Trichophyton i wiele innych. Dr Siddiqui opublikował na łamach „Medical Science Research” pracę dowodzącą, iż wyciąg z oregano całkowicie niszczy szeroką gamę wirusów, włącznie z wirusem opryszczki. Wszystkie badane gatunki pasożytów: robaki, ameby i inne pierwotniaki nie oparły się jego zabójczej sile!Wierzyć się nie chce? Taka jest mądrość Natury! To współgranie z siłami witalnymi organizmu ma w dzisiejszych czasach ogromne znaczenie terapeutyczne. Coraz więcej lekarzy rozumie również starożytną, ale jakże aktualną dziś zasadę Hipokratesa: PO PIERWSZE NIE SZKODZIĆ! Obecnie gwałtownie potrzebujemy prawdziwie naturalnego preparatu, który skutecznie działa i nie szkodzi! Wyciąg z wyselekcjonowanych odmian oregano (zwanych fachowo H97) idealnie spełnia te warunki. To działa!Otóż okazuje się, że wyciąg o jakim mowa jest niezwykle silnym, naturalnym antybiotykiem o działaniu bakteriobójczym, grzybobójczym oraz antywirusowym, z którym nie są w stanie konkurować leki syntetyczne. Na czym polega różnica?Moc wyciągu z oregano potwierdzają i nowsze eksperymenty. Już teraz zatem można stwierdzić, że preparat tłoczony w tradycyjny sposób z wyselekcjonowanych odmian oregano (który nazywali będziemy OREGASEPTEM) to znakomity, niemający sobie równych antyseptyk.

OREGASEPT – stosowany wewnętrznie – radzi sobie także z pasożytami, takimi jak owsiki i tasiemiec, a zewnętrznie między innymi z wszami. Do tego najnowsze badania wykazują, że zioło to jest jednym z najskuteczniejszych przeciwutleniaczy, pomaga zneutralizować szkodliwe dla zdrowia wolne rodniki powstające w organizmie, odpowiedzialne za jego starzenie się i będące przyczyną wielu chorób, w tym serca, udarów i nowotworów. A to wcale nie wszystkie zalety tego zioła. Już w tej chwili, nie czekając na kolejne analizy naukowców, napary, wywary, a zwłaszcza dostępny w handlu (w sprzedaży wysyłkowej) OREGASEPT z powodzeniem używa się do domowych kuracji, w przypadkach, gdzie ich skuteczność została udowodniona. A zatem – przy przeziębieniach, stanach zapalnych dróg oddechowych, chorobach płuc, na przykład w przewlekłych zapaleniach oskrzeli z wydzielaniem dużej ilości śluzu (wyciąg z oregano działa wykrztuśnie) i przy chrypce. Ponieważ łagodzi on napięcia i uspokaja – także przy zmęczeniu, rozdrażnieniu lub niepozwalającej zasnąć nadpobudliwości – warto wypić zmieszaną z kilkoma kroplami OREGASEPTU herbatkę lub kieliszek nalewki. Pomaga on również przy bólach głowy, dobrze wpływa na przewód pokarmowy, pobudza trawienie, apetyt, reguluje pracę jelit, ma właściwości wiatropędne, rozkurczowe i przeciwwymiotne, a także odtruwa, gdyż zawarte w nim składniki wiążą toksyczne produkty przemiany materii. OREGASEPT zalecany jest też przy skąpych i bolesnych menstruacjach. Do tego działa moczopędnie, żółciopędnie, napotnie.W płukankach oregasept stosuje się przy stanach zapalnych gardła i jamy ustnej oraz bólach zębów, a pasta do zębów z dodatkiem oregaseptu odkaża, zapobiega powstawaniu infekcji oraz – dzięki swym bakteriobójczym właściwościom – zwalcza próchnicę.Na biegunkę mój mąż zaparzał oregano w połowie szklanki wody. Po dwóch dawkach przeszło”_Niezależnie jednak od wszystkiego, jeśli chcemy, żeby terapia za pomocą oregano była skuteczna, szukajmy w aptekach i sklepach zielarskich (lub zamówmy wysyłkowo) wyciągu z oregano H97 zwanego OREGASEPT. Cenione są zwłaszcza trzy szczepy tworzące razem grupę zwaną H97. Zawierają one wszystkie składniki decydujące o szczególnej skuteczności.

Kasza jaglana jako najbardziej zasadowa

demKasza JAGLANA jako najbardziej zasadowa

Co to jest kasza jaglana?

Kasza jaglana to rodzaj kaszy nieco zbliżony do znanej nam i często wykorzystywanej kaszy jęczmiennej , a także wielu innych zbóż z jednym istotnym wyjątkiem. Nie posiada ona tak dużej ilości błonnika, jaki znajduje się w dość dużej ilość w innych rodzajach kaszy. Mimo to posiada ona bardzo wiele ciekawych i korzystnych dla ludzkiego organizmu właściwości, ze względu na które warto zainteresować się tym produktem i wprowadzić go do jadłospisu, przygotowując w oparciu o nią obiady chociażby raz na jakiś czas.

Co jest w takiego nadzwyczajnego w kaszy jaglanej?

Otóż w skrócie – kasza jaglana to bardzo dobre źródło energii, a sprawczynią tego jest skrobia, której zawartość w całej kaszy wynosi aż 65 procent. Oprócz tego zawiera ona około 10-11 procent białka.

Istotną informacją jest również to czego ów kasza nie zawiera – w tym wypadku jest to korzyść, bowiem nie zawiera ona glutenu – nadaje się dzięki temu dla małych dzieci albo dla osób, które muszą w posiłkach kierować się zasadą diety bezglutenowej.

Kasza jaglana to również bogate źródło składnika, który niezwykle trudno jest znaleźć w innych produktach spożywczych, mianowicie chodzi o krzemionkę. Krzemionka ma bardzo dobry, leczniczy wręcz wpływ na stawy, ale to nie wszystko – dodatkowo wpływa ona bardzo korzystnie na wygląd paznokci, włosów i całej skóry.

Oprócz tego stwierdzono, że kasza jaglana posiada także właściwości antywirusowe i co ciekawe – wysuszające. Dzięki temu jest to idealne rozwiązanie kiedy cierpimy na przeziębienie albo nawet zapalenie górnych dróg oddechowych.

Trochę historii

Historia kaszy jaglanej też jest ciekawa, ponieważ jak wskazują badania nad przeszłością kulinarną Polaków i nie tylko, kasza ta znana była już za czasów neolitów, kiedy to namiętnie ją uprawiano.

Doceniana została ona nawet w medycynie, głównie jednak chińskiej, ponieważ to właśnie w Chinach uważa się, że ma ona niezwykłe właściwości ocieplające. Co to oznacza? Otóż nic innego, że idealnie nadaje się do ocieplenia,a co za tym idzie i wzmocnienia organizmu, który jest osłabiony zimnem albo chorobą.

Dlaczego kasza jaglana jest taka zdrowa?

Jaglana to jedyna wśród kasz, która jest zasadotwórcza w procesie trawienia. Co to oznacza? Otóż, obecna dieta przeciętnego Polaka obfituje w pokarmy kwasotwórcze. Pieczywo, nabiał, mięso, kawa i wszędobylski cukier są jak wiadomo kwasotwórcze. Nie jest obecnie tajemnicą, że podstawową przyczyną choroby nowotworowej jest kwasica metaboliczna oraz stres. Gdyby ktoś nie wiedział, to już praktycznie, co czwarty Polak umiera na chorobę nowotworową. Dlatego zasadotwórcza kasza jest oprócz aktywności na świeżym powietrzu, najkrótszą drogą do utrzymania równowagi kwasowo zasadowej w organizmie. Wystarczy ją po prostu zacząć jeść. Jaglana to królowa kasz i prozdrowotny wulkan. Wspaniale odkwasza, oczyszcza organizm, obfituje w witaminy z grupy B, które wzmacniają pracę jelita grubego. Zawiera lecytynę, bez której nasza pamięć może zacząć z czasem szwankować. Jagła jest bogata w substancje mineralne jak wapń, fosfor, potas i żelazo. Jej skład aminokwasów jest doskonały i dostarcza pełnowartościowego białka. Polecana jest w chorobach trzustki, wątroby, jelit i nerek oraz przy wyziębieniu organizmu. Należy do najbardziej lekkostrawnych produktów zbożowych, a przy tym dostarczających sporej dawki energii w postaci węglowodanów złożonych.

Kasza jaglana zawiera rzadko występującą w produktach spożywczych krzemionkę, mającą wręcz zbawienny wpływ na stawy. Krzemionka korzystnie wpływa na wygląd skóry, paznokci i włosów. Jaglana doskonale wzmacnia nerki, harmonizuje śledzionę i żołądek. Usuwa z organizmu wilgoć, która jest przyczyną częstych stanów zapalnych i chorób górnych dróg oddechowych. W dietetyce Tradycyjnej Medycyny Chińskiej na pierwszym miejscu stawia się energetyczne działanie produktów spożywczych. Kasza jaglana ma neutralną termikę i stanowi podstawę zrównoważonej diety, przywracając równowagę w organizmie.

Pierwszy sposób to tradycyjne ugotowanie kaszy w wodzie. Drugi to ugotowanie kaszy wcześniej uprażonej. Podgrzewana w suchym garnku kasza, ma większe działanie osuszające wilgoć w organizmie, wręcz energetycznie ogrzewa wychłodzone narządy. Szczególnie wzmacnia śledzionę, która jest często osłabiona poprzez nadmierne spożywanie śluzotwórczych produktów. Mam na myśli konsumpcję cukrów prostych, nabiału, jogurtów, bananów szczególnie w okresie zimy.

A propos gotowania kaszy, bardzo ważne jest, aby po uprażeniu zalać ją małą ilością wrzątku, wypłukać i dopiero zalewając jeszcze raz wrzątkiem gotować. To ważne, bo niestety czystość kaszy jaglanej dostępnej na polskim rynku jest jeszcze kontrowersyjna. Prażymy do momentu kiedy zaczniemy odczuwać przyjemny lekki orzechowy posmak. W trakcie prażenia delikatnie poruszamy rondlem lub mieszamy kaszę drewnianą łyżką. Nie mieszamy już w trakcie gotowania. Lepiej gotować na mniejszym ogniu, bo wchłanianie wody będzie wtedy znacznie lepsze, kasza się nam również nie przypali. Solą morską doprawiamy najlepiej po ugotowaniu, delikatnie mieszając. Jeżeli gotujesz kaszę tak jak ja w żeliwnym garnku, to po wyłączeniu elektrycznego palnika zdejmij garnek. Żeliwo kumuluje na długo ciepło i jak zostawisz garnek na ciepłej płycie to zrobi się jaglany zakalec.

Jak zaczynasz przygodę z jaglaną, to podczas pierwszego gotowania warto mieć pod ręką trochę wrzątku, aby w razie zbyt szybkiego odparowania dolewać trochę gorącej wody. Trening czyni mistrza, więc jeżeli będziesz gotować często kaszę z czasem zobaczysz, że już nie musisz odmierzać proporcji wody i stać nad garnkiem. Sprawy potoczą się same. Nastawisz Timer, a w tym czasie możesz uprażyć sobie wspaniałe bakaliowe crunchy, które dodasz do ugotowanej kaszy.

Aby po ugotowaniu uzyskać konsystencję kaszy jak tradycyjny kus kus i wykorzystać jaglaną np. do porannej sałatki lub łatwo połączyć ją z nasionami, pestkami lub bakaliami, warto chwilę po ugotowaniu dodać trochę oleju lnianego i delikatnie wymieszać. Kasza będzie właściwie nawilżona, nie sklei się i łatwo możesz ją sobie zabrać do pracy lub odgrzać na parze na następny dzień. Olej lniany w połączeniu z kaszą traci trochę swój intensywny posmak. Poza tym działa niezwykle terapeutycznie, a co ciekawe możecie w ten sposób przemycić go w kaszy swoim dzieciom. Ja tak robię i dodatkowo jeszcze dodaje odrobinę cynamonu. Nie protestują. Za wypicie oleju lnianego, pewnie musiałbym płacić fortunę.

Kasza ugotowana dzień wcześniej doskonale nadaje się następnego dnia do przygotowania jej w stylu smażonego ryżu po chińsku. Niedługo przedstawię Wam mój sposób na pyszna jaglaną z imbirem, groszkiem i smażonym jajkiem.

Gotowanie jaglanej metodą tradycyjną bez prażenia jest niezwykle proste, ale dla uzyskania właściwej konsystencji oraz smaku, również należy zachować podobne reguły jak w przypadku wcześniejszego prażenia. Otóż, podstawa to dokładne wypłukanie. Po dokładnym 2-3 krotnym płukaniu już nie dodajemy wody w proporcji 2 do jednego tylko odrobinę mniej. Można dodać nawet wodę wysoko zmineralizowaną. Smak będzie ciekawy.

Kaszę jaglaną można również ugotować na parze. Do pojemniczka wsypujemy do połowę kaszę jaglaną i dopełniamy wodą. Ja dopełniam wodą z jonizatora. Wstawiam do parowara na 30 min.

I teraz ważna wskazówka, szczególnie dla tych, którzy już uwierzyli, że jesteśmy w obecnych czasach skazani na konsumpcje kaszy jaglanej, chociażby ze względu na jej doskonałe działanie odkwaszające. Aby poczuć od rana pełnię szczęścia i jeść jaglaną z radością, są pewne triki oraz sposoby na zmianę jej smaku w trakcie gotowania. Przy okazji uzyskanie dodatkowych walorów prozdrowotnych. Do gotowania dodajemy np. plaster świeżego imbiru, 2 -3 daktyle bez pestek, które dodadzą słodyczy lub kawałek kory cynamonu. Doskonałe będą również 2-3 zielone ziarna kardamonu lub anyż gwiaździsty jeżeli przygotowujesz jaglany pilaw. Kiedy gotujesz jaglaną na obiad to idealny będzie dodany do gotowania liść laurowy, ząbek czosnku w łupinie i mała szalotka. Jak zamierzasz zrobić jaglaną na deser a’la Pana Cotta, możesz dodać do gotującej kaszy kawałek laski wanilii.

Jaglana działa wspaniale na zaparcia. Przy uporczywych zaparciach dodawaj do kaszy ugotowanej z daktylami trochę otrębów, utartego jabłka ze skórką, uprażone siemię lniane i skrop kaszę olejem sezamowym tłoczonym na zimno. Pamiętajcie aby nie przesadzać z olejem. Lepiej jest dodawać regularnie mniejsza dzienną dawkę niż zbyt dużo na jeden raz. Oleje spożywane w nadmiarze, nawet bardzo zdrowe mogą przekształcić się w wilgoć. Na zaparcia i dobre nawilżanie od wewnątrz, równie dobra będzie kasza jaglana z cukinią, marchewką, orzechem włoskim, goją oraz olejem lnianym.

Kasza jaglana ma sporą zawartość węglowodanów złożonych, które w procesie trawienia powoli uwalniają energię. Często słyszę, że pewne osoby, które rozpoczynają dzień od jaglanej, znacznie redukują spożycie kawy. Nie czują spadku energii do południa i druga kawa nie jest już konieczna. Kiedy masz przesuszony żołądek, to może się zdarzyć, że kasza jaglana będzie Cię na początku trochę zatykać i poczujesz jakby w Tobie rosła. To szybko minie. Staraj się więc ugotować ją od początku z większą ilością wody, dodając szczyptę łagodnego curry lub indyjskiej przyprawy garam masala, aby na nowo wzniecić tzw. ogień trawienny. Pamiętaj, aby w takim przypadku dodać do ugotowanej kaszy trochę oleju sezamowego tłoczonego na zimno, który doskonale nawilży żołądek. Działanie nawilżające mają również prażone na oleju kokosowym gruszki z ziarenkami siemienia lnianego. To doskonały sposób na zdrowe śniadanie dla dzieci, które mają często infekcje i suchy kaszel. Kiedy natomiast infekcja przechodzi w nadmiar śluzu i kaszel jest mokry, należy kaszę uprażyć i ugotować z dodatkiem plasterka świeżego imbiru lub tymiankiem. Do kaszy dodawaj wtedy uprażone na suchej patelni płatki owsiane z utartym jabłkiem i żurawiną, podlane pod koniec prażenia odrobiną wrzątku. Wymieszaj i płać jak dziecko nie będzie chciało jeść;-) Pamiętajcie, że lepiej sobie czegoś odmówić i dzieci w mądry sposób nagradzać lub za jedzenie zdrowych posiłków wprost płacić , niż karmić je parówkami, kolorowymi jogurtami lub żółtym serem, który coraz częściej jest żółty tylko z wyglądu.

Pogromca tłuszczu
Wśród innych kasz, jaglana wyróżnia się także niezwykle dużą zawartością witamin z grupy B, które wspomagają układ odpornościowy, poprawiają samopoczucie, pomagają w prawidłowym funkcjonowaniu mózgu i są niezbędne w procesie przemiany białek.

Pamiętajcie, każde nawet najgorsze nawyki zawsze można zmienić, a każdy krok w tył to najlepszy powód aby zrobić dwa kolejne kroki do przodu. Aby coś zmienić trzeba wytrwale próbować, nie poddawać się i edukować!

Źródło blog gotujzdrowo.com

Jajecznica ze szpinakiem

demJajecznica ze szpinakiem

olej kokosowy łyżeczka wystarczy

mała cebula

ząbek czosnku

szpinak świeży w listkach pół średniej paczki

Olej rozgrzewamy na patelni, wrzucamy pokrojoną cebulę- podsmażamy, dodajemy szpinak i mieszając nadal smażymy, dodajemy ząbek czosnku. Kiedy szpinak zwiotczeje i stanie się go bardzo mało:) wbijamy jajka i nadal smażymy. Z przypraw ja dodaję odrobinę soli kamiennej , trochę pieprzu i curry. Pyszotka jeśli chodzi o śniadanie lub kolację jem ją samą lub kromeczką ciemnego chleba na obiad można zrobić z ziemniaczkami.

Kasza jaglana z warzywami

dem

Kasza jaglana z warzywami

warzywa mrożone paski

cebula

papryka

olej kokosowy

sól pieprz curry

Olej rozgrzewamy na patelni, szklimy cebulę, dodajemy paprykę pokrojoną w kosteczkę i warzywa paski.Smażymy do miękkości.Na końcu mieszamy z kaszą dodajemy przyprawy. Całość przygotowania to niecałe 20 min. Danie szybkie smaczne no i zasadowe:) Dla mnie szybkie dania to coś co lubię najbardziej, bo pomimo raka jestem czynna zawodowo, i w domu gotuję dla rodzinki. Czasami nie chce mi się mieszkać w kuchni gotując na dwa fronty, więc wymyślam coś, co zajmie mało czasu, a jest pyszne w smaku. Kaszę z warzywami można zrobić na kilkanaście sposobów. Wystarczy, że zmienimy składniki i już mamy kolejne fajne danie. Ja robię jeszcze zamiast papryki wersję z suszonymi pomidorami w oleju, albo z warzywami i pieczarkami. Dobra jest też z cukinią:) Jak widać trochę inwencji własnej i jest pysznie:)

Gołąbki z kaszą jaglaną i pieczarkami

SONY DSC
Kapusta na gołąbki

olej kokosowy

kasza jaglana ugotowana

1cebula

1/2 kg pieczarek

przyprawy

Kaszę ugotować wg swoich upodobań w garnku lub na parze. Cebulę zeszklić na oleju kokosowym dodać pieczarki i dusić do momentu kiedy będą półmiękkie. Jeśli macie grzybki z jesieni też będą mile widziane w gołąbkach. Mieszamy wszystko z kaszą, doprawiamy i zawijamy w liście.

Długo myślałam nad tym co by tu zrobić żeby móc zjeść gołąbki bez ryżu i mięsa. Zrobiłam te i się okazało że strzał w dziesiątkę. Nawet mój mąż się skusił:) Robiłam też gołąbki w wersji z surowymi ziemniakami. Zamiast kaszy były starte jak na placki ziemniaki. Smakowały trochę jak szare kluski, dobre, ale ja chyba wolę z kaszą:) Robiłam też wersję kasza jaglana i kapusta kiszona. Też były dobre, ale chyba te z pieczarkami najlepsze. No cóż kwestia gustu:)

Szpinak lub warzywa z kaszą jaglaną

demPotrzebujesz:

 

Kasza jaglana

Szpinak świeży ( może być mrożony ja wolę listki)

cebula

olej kokosowy

Przyprawy sól pieprz czosnek curry

Kaszę jaglaną gotujemy tak jak jest nam wygodnie.

Ja kaszę gotuję w parowarze.

Na patelni rozgrzewamy olej i dodajemy pokrojoną cebulę. Kiedy cebula będzie już szkląca wrzucamy szpinak ( ile? Tyle na ile mamy ochotę:)) Jak szpinak będzie już dobrze zmiękczony dodajemy rozgnieciony czosnek, pieprz, curry lub te przyprawy które lubimy. Wszystko mieszamy z kaszą jaglaną. Jest to świetne danie, które można z pojemniczku zabrać do pracy.

Placki z buraków

dem

Placki z buraków

1/2 kg ugotowanych buraków
1/2 ugotowanego selera

4 ugotowane ziemniaki

przysmażona cebula

Przyprawy wg uznania.

Buraki ścieramy na tarce z tej strony, gdzie są grube oczka. Ziemniaki i seler traktujemy tłuczkiem do ziemniaków. Z ugniecioną masą mieszamy starte buraki, dodajemy cebulę, przyprawy, mieszamy ,formujemy małe kotleciki. Na blachę z piekarnika kładziemy papier do pieczenia koniecznie smarujemy olejem kokosowym lub masłem i układamy uformowane mielone buraczane. Pieczemy ok 40 min w temp. 200 stopni. W mniej więcej połowie pieczenia obracamy kotleciki na drugą stronę. Jeśli ich nie odwrócimy strona wewnętrzna będzie bardzo luźna co grozi rozpadnięciem się placuszków. Nie wiem od czego to zależy, ale czasem jak są bardziej wilgotne buraki trzeba je piec dłużej i dopiero po 40 min przełożyć na drugą stronę. Dobrze smakują z surówką z sałaty lub każdą inną:)

Placki ziemniaczane

dem
Placki ziemniaczane:):)

A kto powiedział że placków nie można? Moim zdaniem są dobre jeśli nie damy mąki:)

Placuszki robimy tradycyjnie ścieramy ziemniaki, cebulę, czosnek wbijamy jajko, przyprawiamy, mieszamy. Odsączamy sok i smażymy. Ja daję odrobinę oleju kokosowego, natomiast mam świetną patelnię na której można smażyć bez tłuszczu i nic nie przywiera.

Dwa razy miałam takie plackowe napady:) Na szczęście mój kochany mąż podjął się ścierania ziemniaków. (Po tym jak nasz robot popełnił „samobójstwo” jesteśmy skazani na tarcie ręczne:) Zapytacie pewnie jak jest to możliwe…ano jest:) Po latach używania robotowi wytarły się gumowe nóżki i jak miksował nie miał przyczepności do podłoża. Usłyszałam tylko wielki trzask i nastała cisza…..robot zsunął się z blatu, wyrwał wtyczkę z kontaktu i runął na ziemię. Zrobił to tak skutecznie że nie było już co ratować…)

Twarożek bez sera z ogórkiem kiszonym

dem

Składniki:

100 g orzechów nerkowca

1 ogórek kiszony

1 ząbek czosnku

sól pieprz

pietruszka zielona lub szczypiorek, może też być koper co mamy

Sposób przygotowania:

Orzechy moczymy przez noc w wodzie. Następnie wodę wylewamy i miksujemy orzechy blenderem na „papkę”.
Do gotowej masy dodajemy drobno posiekanego ogórka kiszonego, wyduszony przez praskę ząbek czosnku, posiekany koperek, sok z cytryny i pieprz.

Sałatka jarzynowa pyszna

dem

Sałatka jarzynowa pyszna

2 marchewki

1 ziemniak gotowany

1 jajko na twardo

1 pietruszka

1 ogórek kiszony

1/3 korzenia selera

1 puszka groszku lub czerwonej fasoli

1/3 słoika suszonych pomidorów

Uwielbiam sałatkę jarzynową tylko taką tradycyjną z majonezem, ale niestety nie jest to zasadowe więc metodą prób i błędów wymyśliłam tą i efekt okazał się piorunująco pyszny. Wszystkie składniki kroimy tak jak do tradycyjnej sałatki, pomidory w drobną kosteczkę mieszamy składniki sól pieprz do smaku, a zamiast majonezu trochę oleju z pomidorów i smacznego:)