Kategorie

Choroba cierpieniem ?

Często zadajecie mi pytenie, masz raka, a wcale po tobie nie widać cierpienia…..Każdy z nas w jakiejś mierze w życiu doświadcza cierpienia, czy to poprzez chorobę własną, czy najbliższych i niejeden z nas zadaje sobie pytanie, dlaczego mnie to spotkało? Dlaczego ja muszę cierpieć? Mówicie: ty jesteś wierząca więc, gdzie jest ten twój Pan Bóg, dlaczego Cię tak doświadcza ? Odpowiadam :Życie ludzkie jest darem Boga i zawsze powinno być przeżywane jako taki dar, nawet w momentach krytycznych. Nachodzi taka pewna wymowna refleksja nad znaczeniem i wartością cierpienia.Zobaczcie Chrystus pochylał się nad cierpiącymi, uzdrawiał chorych. Miał misję: przyjął mękę i śmierć ze świadomością, że właśnie przez krzyż może dotrzeć do samych korzeni zła i dokonać dzieła zbawienia. Przyjął dobrowolnie na siebie cierpienie, bo przecież był niewinny. Przez swoją ofiarę na zawsze złączył miłość z cierpieniem. On na prawdę  nie jest obojętny na ludzkie dramaty i doświadczenia, ale przeciwnie — wziął je na swoje barki, aby otworzyć nam drogę zbawienia.Walka z chorobą jest słuszna, ponieważ zdrowie jest darem Bożym. Lecz zarazem ważne jest, by umieć odczytać plan Boga, kiedy cierpienie puka do drzwi naszego życia. Dla nas wierzących kluczem do odczytania tej tajemnicy jest krzyż Chrystusa. Słowo Wcielone nie odgrodziło się od naszych ludzkich ograniczeń, przyjęło je całkowicie na siebie na Golgocie. Odtąd cierpienie nabrało sensu, który czyni je szczególnie cennym. Od tego momentu cierpienie, każdy jego przejaw, nabiera nowego i specyficznego znaczenia, gdyż staje się uczestnictwem w zbawczym dziele Odkupiciela. Nasze cierpienia nabierają wartości i pełnego znaczenia jedynie wtedy, gdy są włączone w Jego mękę. Przeżywane w świetle wiary, stają się źródłem nadziei i zbawienia. Może w obliczu własnego cierpienia jesteśmy powołani do apostolstwa chorych? Może to jest taki Boży plan dla nas? Dla mnie? Słowa Jezusa : "Ojcze, jeśli nie może ten kielich cierpień nas ominąć, nie się stanie nie nasza, ale Twoja wola…"W tym miejscu chciałam znowu podziękować Wam kochani i Bogu za to, ze ponowne tk z grudnia 2014 nie wykazało żadnych groźnych zmian. Guz zmniejszył się tym samym umacniając mnie w przekonaniu, że to co robię jest słuszne.

 

2 komentarze Choroba cierpieniem ?

Napisz komentarz

Możesz użyć tych tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>