Pewnego dnia osioł wpadł do studni. Zwierzę ryczało żałośnie całymi godzinami… a farmer zastawiał się, co robić. W końcu zdecydował.Ponieważ zwierzę było stare i bliskie śmierci,nie opłacało się go wyciągać. Farmer poprosił o pomoc sąsiadów. Każdy z nich chwycił za łopatę… i zaczęli zasypywać studnię.Na początku, zdawszy sobie sprawę z tego,co się dzieje, osioł przeraźliwie zaryczał. Po czym, ku zdumieniu wszystkich, zamilkł. Po wrzuceniu do studni kilkunastu łopat ziemi farmer zajrzał do środka i ze zdumieniem stwierdził, że osioł żyje. Z każdą spadającą na niego łopatą ziemi osioł robił coś niezwykłego. Strząsał ziemię z pleców i wspinał się na usypaną warstwę.Podczas gdy sąsiedzi farmera nadal zasypywali studnię, osioł cały czas wspinał się po ziemi. Wkrótce wszyscy ze zdziwieniem zobaczyli, jak osioł wychodzi ze studni i rusza biegiem!
Złota myśl:
Życie zasypuje nas różnymi problemami
i trudnościami. Aby wyjść ze studni, trzeba
je z siebie zrzucić. Każdy z naszych kłopotów
to kamyczek, który pozwala nam
wydostać się z dołka. Jeśli nie będziemy
trwać bezczynnie, będziemy w stanie
wydostać się z najgłębszej studni.
www.jeanbaptistelc.fr


Napisz komentarz