Kategorie

Marchewka z groszkiem w odsłonie imbirowej

indeksSkładniki:
1 mrożona marchewka z groszkiem
ok. 2 łyżki oleju kokosowego
2 cm kawałek korzenia imbiru
sok z połowy pomarańczy
1 łyżka miodu

Wykonanie:

Mrożoną mieszankę wrzucamy do parowara na ok 20 min. Olej kokosowy roztapiamy na patelni i wrzucamy pokrojony w kosteczkę imbir. Podsmażamy, ale trzeba uważać, by nie przypalić imbiru – staje się wtedy gorzki.Dodajemy marchew z groszkiem, miód i dolewamy sok z pomarańczy. Jak mała pomarańcza można dać sok z jednej całej. Całość dusimy ok 2-3 min.

Zwierzaki w terapii

Przebywanie ze zwierzętami ma wyjątkowo dobroczynny wpływ na ludzi. Dzieci, dorośli, starsi, zdrowi i chorzy – dla każdego z nas zwierze może być lekarzem, przyjacielem czy psychologiem. Często nie zdajemy sobie z tego sprawy, jednak ukochany pies, mruczący na kolanach kot, czy nawet pływające w akwarium rybki – każde z nich daje człowiekowi coś dobrego, ubogaca życie, czyni je piękniejszym i zdrowszym. W zamian za miłość i opiekę, zwierze daje nam wiele cennych darów. Jeśli nigdy się nad tym nie zastanawialiście, macie teraz okazję dowiedzieć się na czym polega dobroczynny wpływ zwierząt na człowieka…

Przyjaciel.

Każdy z nas słyszał przysłowie „Pies jest najlepszym przyjacielem człowieka” – niewątpliwie nie jest to stwierdzenie bezpodstawne. Bez względu na okoliczności psy zachowują wierność, nie pamiętają win, kochają bezwarunkowo… Sprawdza się to oczywiście i w przypadku innych zwierząt. Ludzie przyjaźnią się z kaczkami, królikami czy papużkami traktując je, jak nieodłącznych towarzyszy życia. Wspólne spacery (jeśli ma się psa) motywują do ruchu na świeżym powietrzu, w przypadku osób starszych i samotnych stanowią pretekst do wyjścia z domu, dają poczucie „bycia potrzebnym”. Single czują się mniej samotni, gdy po powrocie do domu mają możliwość odezwać się choćby do złotej rybki czy legwana;) Przyjaciel – zwierze, nigdy nie zawiedzie, nie wyśmieje, zawsze będzie obok…”Jedynym całkowicie bezinteresownym przyjacielem, którego można mieć na tym interesownym świecie, takim, który nigdy go nie opuści, nigdy nie okaże się niewdzięcznym lub zdradzieckim, jest pies… Pocałuje rękę, która nie będzie mogła mu dać jeść, wyliże rany odniesione w starciu z brutalnością świata… Kiedy wszyscy inni przyjaciele odejdą, on pozostanie” – George G. Vest

Lekarz.

Dzięki temu, że zwierzęta mają uspokajający wpływ na ludzi – kontakt z nimi sprawia, że obniża się nam ciśnienie krwi oraz spowalnia tętno. Obcowanie i ćwiczenia z nimi poprawiają również stan zdrowia chorych dzieci oraz osób dotkniętych różnymi schorzeniami. Terapia z udziałem zwierząt (animaloterapia) opiera się na założeniu, że kontakt z psem, kotem, koniem itd. przyczynia się do poprawy zdrowia, psychicznego i fizycznego. Obecnie coraz głośniej podkreśla się znaczenie hipoterapii (rehabilitacja psycho-ruchowej, do której stosuje się konie) i dogoterapii (terapia z udziałem psa) w leczeniu m.in. autyzmu, porażenia mózgowego. W obecności zwierzęcia lub ćwicząc z nim – dziecko się rozluźnia (psychicznie i fizycznie), uczy się koncentrowania uwagi, nawiązywania kontaktu, radzenia sobie z lękami, nabiera pewności siebie, jazda konna poprawia do tego kondycję mięśni i koordynację kończyn.

Przewodnik.

Zwierzęta niejednokrotnie pozwalają człowiekowi normalnie funkcjonować. Stają się opiekunami, służą pomocą. Osoby po wypadkach, niewidomi, niesłyszący – dzięki psom przewodnikom nie są skazani na uwięzienie w czterech ścianach. Pies podniesie przedmiot, który upadł, przyniesie telefon, wezwie pomoc, a nawet pójdzie po zakupy. Po specjalnym przeszkoleniu stanie się dłonią, oczami i uszami swojego pana. Obecność psa w życiu osoby niepełnosprawnej redukuje samotność, daje poczucie odpowiedzialności za kogoś, motywuje do działania.

Nauczyciel.

Opieka nad pupilem uczy dzieci odpowiedzialności i troski, które przydadzą im się w dorosłym życiu. Dzięki opiece nad zwierzęciem stają się bardziej otwarte i jednocześnie obowiązkowe.

Życie towarzyskie. Posiadanie zwierzęcia pomaga nawiązywać kontakty z innymi ludźmi. Miłośnicy zwierząt lubią rozmawiać o swoich pupilach. Nawet nieznajomi potrafią się zatrzymać na chwilę, by wymienić kilka zdań na temat swojego psa z innym właścicielem czworonoga. Zwierze jest świetnym pretekstem, by zacząć rozmowę i poznawać nowych ludzi, miło spędzać czas.

Psycholog.

Zwierze – przyjaciel, to ktoś ważny, bliski, z kim czujemy więź emocjonalną, komu możemy się pożalić i kto rozweseli. Merdanie psa, który cieszy się, że wróciliśmy do domu, mruczenie kota domagającego się głaskania, papużka, która krzyczy głośno nasze imię – obecność zwierzęcia koi nerwy, uspokaja, pozwala oderwać myśli od prozy życia, redukuje stres. „Na świecie nie ma lepszego psychiatry od szczeniaka liżącego cię po twarzy” Edward Abbey.

Zwierze nie jest przedmiotem

Świnka morska

Pomimo tego, że tak często podkreśla się znaczenie zwierząt w naszym życiu, wiele osób potrafi wykazywać się względem nich ogromnym okrucieństwem. Zapominamy, że pies czy kot również czuje ból fizyczny, tęsknotę, przywiązanie, cierpi, gdy jego ukochany pan nagle go oddaje do schroniska czy wyrzuca na bruk. Zwierze może nam wiele ofiarować, jednak i my winni mu jesteśmy szacunek i opiekę.

Biorąc pod swój dach nawet malutką myszkę, pamiętajmy, że to nie jest zabawka, którą rzucimy w kąt, gdy nam się znudzi. Zwierze potrafi odmienić ludzkie życie na lepsze, jednak posiadanie go wiąże się również z pewnymi obowiązkami. Pamiętajmy o tym i jeśli już podejmiemy decyzję o nowym lokatorze w naszym domu, bądźmy kochającymi i odpowiedzialnymi opiekunami.

Źródło stressfree.pl

Kot

imagesSama obecność kota w domu jest już formą skutecznejterapii. Tymczasem nauka przekonuje, że zwierzęta te mają znacznie więcej i to nieograniczonych właściwości leczniczych.

Tam, gdzie kot czuje się dobrze, także człowiek ma lepsze samopoczucie – twierdzi szwedzki psycholog Jens Loenneker. – Bo koty mają bezcenną właściwość, której nie posiadają inne zwierzęta, a jest nią mruczenie. Nie dotyczy to jednak tych wielkich – lwy, gepardy i tygrysy, ze względu na inną strukturę krtani, nie mruczą, a produkują dźwięki oscylujące wokół spółgłoski „f”. Jak powstaje?

Hipotez o tym, gdzie w kocim organizmie rodzi się owo mruczenie, jest wiele i właściwie nikt do dzisiaj nie wyjaśnił zasad jego powstawania. Podejrzewanych jest kilka miejsc: krtań i jej mięśnie posiadające zdolność drgania; język i prawdopodobieństwo tarcia powietrza o jego tylną część podczas wdechu i wydechu; „fałszywe struny głosowe” leżące poza prawdziwymi, wprawiane w drgania podczas oddychania; przepływ krwi powodujący ruch mięśni w obrębie krtani i oskrzeli.

Niewątpliwym faktem jest tylko to, że koty mruczą zaraz po urodzeniu, kiedy po raz pierwszy ssą mleko matki i jest to dla niej sygnałem, że są zadowolone i syte. Ona sama też cicho burczy, uspokajając w ten sposób siebie i potomstwo. Wiele kotów mruczy także pod wpływem silnego stresu – uspokajają w ten sposób same siebie…

Skuteczniejsze od muzykoterapii

Co jeszcze wiemy o kocim mruczeniu? Na przykład to, że usuwa wszelkie blokady w organizmie człowieka, aktywizuje przepływ energii, wpływa, i to dość silnie, na przemianę materii. Mruczenie niesie olbrzymi ładunek uzdrawiającej energii. Poprawia samopoczucie i wprawia w dobry, pogodny nastrój. Wywołuje u człowieka pozytywne stany emocjonalne, ponieważ kojarzy się ze spokojem, przytulnością, wyciszeniem. Tym samym staje się naturalną terapią. Z badań wynika, że nawet bardziej skuteczną niż muzykoterapia.

Koty leczą się mruczeniem

Ale koty mruczą także w sytuacjach stresowych – na przykład kiedy się boją lub odczuwają ból. To je uspokaja, a przede wszystkim łagodzi cierpienie i leczy. I ta właściwość najbardziej zainteresowała przed laty naukowców. Zaczęto obserwować koty, które mruczeniem kurowały się same i uśmierzały ból przy uszkodzeniach kości i mięśni. Jak wynika z badań, „leczą” się one za pomocą mruczenia o częstotliwości w przedziale pomiędzy 27 a 44 herców. Dzisiaj, po latach eksperymentów wiemy, że złamania i pęknięcia podlegające wibracji o częstotliwości od 20 do 50 herców szybciej się zrastają, zaś stany zapalne i napięcia mięśni ulegają złagodzeniu. Podczas badań okazało się, że koty domowe wytwarzają wibrujące mruczenie o małej częstotliwości, czyli od 25 do 150 herców. Weterynarze już dawno zauważyli, że złamania u kotów zrastają się o wiele szybciej niż u psów. Zaś u psów zrost następuje prędzej, gdy mają zapewnione towarzystwo kota… To samo dotyczy ludzi.

– Jest bardzo prawdopodobne, że w czasie procesu ewolucyjnego koty wytworzyły w sobie tę akustyczną cechę, bo przynosiła im kor