Dzięki Ci Jezu, że z nami jesteś! Dzięki Ci za miłość, którą nam okazałeś za swego życia na ziemi i podczas swej śmierci na krzyżu. Dzięki Ci za miłość, którą nas obdarowujesz na wieki wieków. Dzięki Ci za każde słowo, którym uzdrawiasz chorych i przebaczasz grzechy. Maryjo, dziękujemy, że jesteś naszą Matką i wstawiasz się za nami. Z Tobą, Maryjo i z Twoim sercem, wznosimy modlitwę o uzdrowienie. I dziękujemy, że modlisz się za nas. Jezu, uzdrów nasze serca! Uzdrów nasze serca z wielkiej niewdzięczności, by mogły zobaczyć Twe miłościwe dary. Oczyść nas z wszelkiej niewdzięczności, by nasze serca zobaczyły co czynisz za nas. Wybacz nam, iż tak często jesteśmy niewdzięczni i ślepi na Twą miłość. Wybacz nam, że nie pragniemy jej przyjęcia. Oczyść nasze serca, by zobaczyły co inni za nas czynią, byśmy byli głęboko wdzięczni za dobroć, którą spotkamy u ludzi. Dzięki Ci Jezu, że nas wybrałeś, że nic nie mogło Cię od nas odciągnąć ani krzyż, ni cierpienie, ani śmierć, ni grób. Nas wybrałeś. Twoje tak znaczy tak, przeto my dzisiaj od nowa wybieramy Ciebie, Twój pokój, Twą miłość, Twój krzyż, Twe zmartwychwstanie. Ty, tylko Tyś jest naszym Panem. W imię Twoje oprzemy się złu, odeprzemy każdy czyn szatana i każdy wpływ jaki on ma. Uzdrów nas, o Jezu, ze skutków grzechu, abyśmy całym sercem mogli poświadczyć, że jesteś naszym Panem. O, Jezu, uzdrów naszą miłość, byśmy znowu mogli kochać. Uzdrów miłość w naszych rodzinach, uzdrów miłość na świecie. Uzdrów nas z wszelkiego egoizmu i próżności. Uzdrów naszą miłość, byśmy gotowi byli wszystko poświęcić i wszystko Ci powierzyć. Uzdrów naszą miłość, a znajdziemy siłę, by uwolnić się od rzeczy tego świata. Uzdrów naszą wiarę, a nasza modlitwa zawsze będzie głębokim spotkaniem z Tobą. Uzdrów nadzieję w tych, którzy bez nadziei zostali, którzy stracili wiarę w ludzi i rozczarowali się światem. Uzdrów tych, którzy są psychicznie obciążeni. Powiedz tylko słowo, a będą uzdrowione i ciała nasze. Uzdrów nas z nieuleczalnych chorób, uchroń nas od wszelkich chorób. Pobłogosław wszystkich, którzy się polecili naszej modlitwie. Za wstawiennictwem Maryi i niech nas błogosławi Bóg Wszechmogący Ojciec, Syn i Duch Święty. Amen
św. Jan Paweł II
Słowa Ojca Świętego Jana Pawła II:
Zanim stąd odejdę, proszę was…
– abyście nigdy nie zwątpili i nie znużyli się, i nie zniechęcili,
– abyście nie podcinali sami tych korzeni, z których wyrastamy.
Proszę was:
– abyście mieli ufność nawet wbrew każdej swojej słabości,
abyście szukali zawsze duchowej mocy u Tego,
u którego tyle pokoleń ojców naszych i matek ją znajdowało,
– abyście nigdy nie utracili tej wolności ducha,
do której On „wyzwala” człowieka,
– abyście nigdy nie wzgardzili tą Miłością, która jest „największa”,
która się wyraziła przez Krzyż, a bez której życie ludzkie
nie ma ani korzenia, ani sensu.
Miarą dojrzałości i wielkości jest stawanie się „maluczkim” i uznanie siebie za sługę wszystkich.
Nie ulegajcie słabościom!
Nie dajcie się zwyciężyć złu!
Jeśli widzisz, że brat Twój upada podźwignij go,
a nie pozostaw w zagrożeniu.
Santo subito. Historia cudownych uzdrowień Jana Pawła II
Podczas procesu beatyfikacyjnego i kanonizacyjnego Jana Pawła II postulator ks. Sławomir Oder przedstawił 114 świadków świętości papieża – wierzących i niewierzących. Jego życie i pisma lustrowali historycy i teologowie. Ale nie byłoby kanonizacji, gdyby Kościół nie udowodnił dwóch cudów dokonanych za sprawą Karola Wojtyły. Pierwszy, to uzdrowienie francuskiej zakonnicy Marie Simon-Pierre z choroby Parkinsona. Drugi dotyczy uzdrowienia Kostarykanki Floribeth z tętniaka mózgu. Oto ich historia.
Już w dzień pogrzebu Jana Pawła II – 8 kwietnia 2005 roku – wierni wołają 'Santo, santo’ (Święty, święty – red.), a na pl. św. Piotra pojawiają się transparenty 'Santo subito’ (Święty natychmiast). O szybkiej beatyfikacji i kanonizacji Karola Wojtyły rozprawiają kardynałowie.
Jeden z nich, Wenezuelczyk Rosalio Castillo Lara z Kurii Rzymskiej opowiada dziennikarzom o cudownym uzdrowieniu dzięki Janowi Pawłowi II kobiety chorej na raka mózgu. Papież pobłogosławił ją podczas audiencji ogólnej. Półtora miesiąca później przekazała wiadomość, że wyzdrowiała.
Włoski kardynał Francesco Marchisano mówi o swoim o uzdrowieniu z paraliżu prawej struny głosowej, które zawdzięcza polskiemu papieżowi.
13 maja 2005 roku papież Benedykt XVI ogłasza przyspieszony proces beatyfikacyjny – bez wymaganej przez Kodeks prawa kanonicznego pięcioletniej zwłoki od śmierci kandydata na ołtarze. Na postulatora, czyli adwokata świętości Jana Pawła II, wyznacza pracującego w Rzymie polskiego księdza Sławomira Odera, który urodził się w Chełmży pod Toruniem.
Zgodnie z wymogami prawa kanonicznego świętymi mogą zostać męczennicy, którzy oddali życie za wiarę, lub wyznawcy – za takiego zostaje uznany Karol Wojtyła. W przypadku wyznawców do beatyfikacji trzeba wykazać tzw. heroiczność cnót i udowodnić jeden cud. A do kanonizacji kolejny, który nastąpił już po beatyfikacji.
W procesie beatyfikacyjnym ks. Oder nie mógł uwzględnić cudów, o których opowiadali kardynałowie – bo te muszą mieć miejsce po śmierci kandydata na ołtarze.
Informacji o uzdrowieniach dzięki Janowi Pawłowi II – dokonanych za jego życia było więcej. Dotyczyły m.in. wyleczenia z raka Żyda mieszkającego w Stanach Zjednoczonych.- Aby mówić o cudzie, trzeba zbadać dwa aspekty: medyczny i teologiczny. W medycznym są trzy elementy, które muszą ze sobą współgrać. Uzdrowienie musi być natychmiastowe, całkowite i trwałe. No i oczywiście nie może być wytłumaczalne z punktu widzenia naukowego. Aspekt teologiczny, to jednoznaczne przypisanie efektu łaski uzyskanej wstawiennictwu osoby, przez którą prosiło się Boga o tę łaskę – wyjaśnia ks. Oder.
O uzdrowieniu dzięki Janowi Pawłowi II – także jeszcze za jego życia – mówiła japońska buddystka Michiko Yamamoto. Przed wizytą Ojca Świętego w 1981 r. w Tokio Michiko, która jest artystką, dostała zlecenie wykonania herbu papieskiego, później została zaproszona na spotkanie z papieżem. W 2000 roku lekarze stwierdzili u niej guza mózgu. Jej stan był na tyle ciężki, że trafiła na oddział intensywnej terapii. Tam przypomniała sobie o spotkaniu z Janem Pawłem II i zaczęła prosić go o wsparcie. Po operacji rozwój nowotworu się zatrzymał. Japonka uznała to za cud, który zawdzięcza polskiemu papieżowi. W 2008 roku przyjechała nawet na pielgrzymkę do jego rodzinnych Wadowic.
Jej przypadek nie mógł być uwzględniony w procesie beatyfikacyjnym z dwóch powodów. Po pierwsze – wróciła do zdrowia za życia kandydata na ołtarze. Po drugie – Kongregacja do spaw Świętych wymaga udokumentowania nieodwracalności cudu, a na to trzeba poczekać co najmniej 8-10 lat od zniknięcia objawów choroby. Postulator zrezygnował więc z badania nowotworów.
Podczas procesu beatyfikacyjnego badano kilkanaście przypadków uzdrowień. Jeden z nich dotyczył Włocha, miłośnika górskich wędrówek, który miał komplikacje po operacji wszczepienia zastawki serca. Jego dolegliwości ustąpiły po modlitwie do 'górala’ Jana Pawła II. Przyglądano się też sprawie włoskiej dziewczynki urodzonej w kwietniu 2011 r., która w szpitalu, wraz z dwojgiem innych noworodków, zaraziła się sepsą. W dniu beatyfikacji jej rodzice modlili się do Karola Wojtyły o uratowanie życia dziecka. Mała przeżyła, dwoje innych maluchów zmarło, mimo iż poddano je takiemu samemu leczeniu. Ks. Oder występuje do szpitala po dokumentację medyczną, ale tą zabrała prokuratura. Kiedy po kilku miesiącach postulator i jego eksperci-lekarze mogą przyjrzeć się aktom, stwierdzają, że dziewczynka przeżyła jako jedyna, bo jej organizm prawdopodobnie lepiej zareagował na szpitalną kurację.
Krótko po śmierci Jana Pawła II postulator procesu beatyfikacyjnego ks. Sławomir dostaje list z Francji od matki Marie Thomas, przełożonej generalnej Małych Sióstr Macierzyństwa Katolickiego. Matka Thomas w zwięźle, na 20 linijkach relacjonuje uzdrowienie siostry Marie Simon-Pierre Normand. Zakonnica w chwili uzdrowienia miała 44 lata. Z wykształcenia jest pielęgniarką pediatryczną, opiekuje się maleńkimi dziećmi i matkami na oddziale położniczym szpitala w Puyricard koło Aix-en-Provence.
W 1998 roku siostra Marie Simon-Pierre zauważa