jakie tabletki na cellulit undefined

Kategorie

 oczyścić organizm z ołowiu
zielona kawa forum
 jak stosowac acai berry 900
 szybkie odchudzanie dla mężczyzn
 cykl 2 miesieczny sterydy
afilliate program

Jednodniowe przepisy na zwalczanie raka

Zestaw przepisów z książki Huldy Clark " Profilaktyka i leczenie chorób przewlekłych oraz nowotworowych….tak swoją drogę ciekawa jestem czy jest ktoś kto co do joty zastosował się do modelu działania Huldy Clark i został wyleczony…..może napisze?

Tytuł zachęcający prawda? Niestety oznacza, że możesz się wyleczyć z bakterii związanych z nowotworem w jeden dzień. Problemem jest spożycie ich ponownie. Naucz się tego unikać. We wszystkich przepisach jako pierwsza podawana jest dawka. Druga cyfra to liczba dawek w przeciągu dnia. Liczba miligramów nie jest taka ważna jak rozłożenie ich na przestrzeni dnia. Nie czekaj na zebranie wszystkich elementów przepisu. Wykorzystaj to co masz. Tych produktów – ziół do usuwania jest więcej, wypisałam te, które wydawały mi się łatwe do pozyskania. 

Aby zniszczyć różne rodzaje salmonelli

  • rotwór jodu Lugola, sześć kropli x 4 w około 1/2 filiżanki wody ( tylko jeśli nie jesteś uczulony na jodynę). 
  • kwas octowy ( ocet ) jedna, dwie łyżeczki  ( nie przy okrężnicy lub prostaty
  • liść miłorzębu  1 x 6
  • olejek kardamonowy, sześć kropli x 1
  • bromelina 2 x 4
  • olejek bazyliowy  6 x 1 ( tylko przez trzy dni) 
  • łopian 1 x 6
  • grzyb Reishi 1 x 4 
  • owoce róży 1 x 6
  •  chryzantema 1 x 6 
  • oman 1 x 6 
  • przytulia czepna 1 x 6 
  • herbatka z kory brzozowej 1 x 6 
  • kwas cytrynowy 1 x 6 

Aby zabić E. Coli

  • kurkuma 6 x 3
  • eukaliptus 1 x 6
  • koper włoski 6 x 3
  • liść mięty pieprzowej 1 x 6
  • piołun 1 x 6
  • łopian 1 x 6 
  • gałka muszkatałowa 1 x 3 
  • liść tymianku 1 x 6
  • goździki 1 x 6
  • nasiona ostropestu plamistego 1 x 3
  • przytulia czepna 1 x 6

Aby zabić bakterie ropne ( streptococcus pyogenes )

  • chryzantema 1 x 6
  • żywokost lekarski 1 x 6
  • łopian 1 x 6
  • owoce róży 2 x 6

Aby zabić Streptococcus G 

  • szczaw polny 1 x 2 , plus jedna wit B6
  • grzy Reishi 1 x 3 
  • łopian 1 x 6
  • żywokost lekarski 1 x 6
  • owoce róży 1 x 6 
  • eukaliptus 1 x 6

Aby zabić Bacillus Cereus

  • kminek 1 x 3
  • chryzantema 1 x 5
  •  gałka muszkatołowa 1 x 3 

Aby zabić Streptococcus Pneumoniae

  • szczaw polny 1 x 6 plus każdorazowo wit B6
  • bromelina 1 x 6 
  • kocimiętka 1 x 4 
  • imbir 1 x 6
  • korzeń prawoślazu 1 x 6
  • oman 1 x 6
  • goździki 1 x 3
  • gałka muszkatołowa 1 x 6
  • owoce róży 2 x 6
  • wit E 1 x 6
  • nasiona ostropestu plamistego 1 x 6

Aby zabić priony

  • Reishi 1 x 2 
  • cardamon 2 x 4 
  • shiitake 1 x 3 
  • barwinek 1 x 3

Aby zabić Staphylococcus Aureus

  • eukaliptus 1 x 6 
  • żywokost lekarski 1 x 6
  • goździki 1 x 6 
  • gałka muszkatołowa 1 x 6
  • łopian 1 x 6 
  • kardamon 1 x 6
  • oman 1 x 6
  • liść mięty pieprzowej 1 x 6
  • tymianek 1 x 6

Aby zabić drożdże

  • cynk 1 x 2
  • bromelina 1 x 2
  • kardamon 1 x 6
  • owoce róży 2 x 6
  • witamina A 5000
  • łopian 1 x 6 
  • nasiona ostropestu plamistego 1 x 6
  • kwas foliowy 1 x 3

Aby zabić wirusa grypy typu A i B

  • żywokost lekarski 2 x 6 
  • łopian 2 x 6
  • eukaliptus 2 x 6

Aby zabić Adenowirusa

  • Eukaliptus 2 x 2 
  • grzyb Reishi 1 x 2
  • żywokost lekarski 2 x 2
  • oman 2 x 2
  • przytulia czepna 2 x 2

 

Pasztet z cukini – dyni

Pasztet z cukini lub dyni

1

 

Z podanego przepisu wychodzą dwie keksówki, ja zrobiłam w tortownicy dużej i małej. Pierwotny przepis jest dla cukini ponieważ ja dysponowałam dynią zrobiłam z dynicheeky

3 szklanki grubo startej cikini ( u mnie dyni)

2 szklanki bułki tartej ( ja dałam szklankę otrębów owsianych i szklankę otrębów żytnich)

250g startego żółtego sera ( nie dałam wcale, pominęłam)

3/4 szklanki oleju

3 drobno pokrojone cebule

250 g pieczarek 

Cebulę i poieczarki usmażyłam na patelni.

2-3 marchewki

Wszystko zetrzeć na tarce jarzynówce.

3-4 jajka żółtka dodać do masy pianę ubić ( ponieważ ja nie dałam sera użyłam 8 jajek)

1 łyżka soli , 1 łyżka posiekanej pietruszki, pieprz, gałka muszkatałowa, zgnieciony ząbek czosnku. 

W dużej misce składniki wymieszać , dodać pianę ponownie wymieszać. 

Piekarnik nagrzać do 200 stopni i piec 40min. 

2

Akcja daj włos pomóż chorym na raka!

To już ponad 3 lata odkąd trwa ogólnopolska akcja Daj Włos. W jej ramach Fundacja onkologiczna Rak’n’Roll prowadzi zbiórkę ściętych włosów, a firma Rokoko Hair Company produkuje z nich wysokiej jakości peruki z włosów naturalnych przeznaczone dla kobiet chorych na nowotwór i poddawanychchemioterapii. Następnie są one przekazywane w zamian za zlecenie na zaopatrzenie w wyroby medyczne dla podopiecznych fundacji i pacjentów onkologicznych, którzy potrzebują peruk. W akcji może wziąć udział każdy, kto zmieniając swój wygląd chce zrobić coś dobrego dla innych. Wystarczy ściąć włosy według odpowiednich wskazówek i przesłać je wraz ze danymi kontaktowymi na adres Fundacji Rak’n'Roll. Włosy można również przekazywać bezpośrednio w salonach firmy Rokoko Hair Company (adresy na stronie www.rokokocompany.com.pl). Peruki będą przekazywane za darmo kobietom, które walczą z rakiem.

Peruki z włosów naturalnych charakteryzują się zupełnie innymi właściwościami niż peruki z włosów syntetycznych. Po dobraniu właściwego rozmiaru perukę z włosów naturalnych można przyciąć zgodnie z własnymi potrzebami i upodobaniami, a włosy wymagają układania. Peruki z włosów syntetycznych mają gotową fryzurę, po praniu wracają do określonego ułożenia samodzielnie, jednak nie można ich strzyc. Trudno określić, który rodzaj peruki jest lepszy – są to zupełnie dwa różne produkty, które mają jednak jeden cel – wsparcie w codziennym funkcjonowaniu i wywołanie lepszego samopoczucia u chorych na nowotwór. Wszystkie produkty firmy Rokoko Hair Company cechuje wysoka jakość i staranność przygotowania. Peruki z włosów naturalnych są dostępne w 5 rozmiarach (zaczynając od 48 cm, a kończąc na 58cm), w 3 długościach (włosy krótkie, średnie i długie) oraz w gamie naturalnych kolorów, które można dostosować do własnych potrzeb. Akcja Daj Włos trwa już z powodzeniem kilka lat dzięki ludziom, którzy zdecydowali się przekazać swoje pieczołowicie zapuszczane włosy. Tak jak każda pacjentka potrzebująca peruki ma swoją historię, tak i za każdym centymetrem przesłanych włosów kryje się historia darczyńcy. W zbiórce włosów aktywny udział biorą także dzieci, które świadomie decydują się oddać włosy tym, którzy najbardziej ich potrzebują. Tak jak Basia:

daj wlos rak'n'roll rokoko

Pozostałe dzieci chętnie ścinają włosy swoim mamom i babciom, starannie je pakują, oznaczają i przesyłają razem ze swoją dobrą wolą, życzeniami i rysunkami lub kolażami. Ich szczerość i bezinteresowność są godne naśladowania. Za nimi oczywiście stoją dumne mamy, którym należy podziękować za to, że uczą swoje maleństwa jak dzielić się z potrzebującymi. Wzruszają podarunki od kobiet dla których włosy są ważną częścią wyglądu, a mimo tego zdecydowały się oddać je na rzecz pacjentek onkologicznych, które są w dużo trudniejszej sytuacji życiowej.

AKCJADAJWŁOSINSTRUKCJAŚCINANIAWŁOSÓW

• Umyte i wysuszone włosy dzielimy na kilka pasm.


• Każde pasmo pleciemy w warkocz po czym wiążemy gumką najlepiej recepturką


(w kilku miejscach – dla bezpieczeństwa).


• Warkocze ucinamy około 2cm powyżej utrzymującej ich gumeczki (od strony głowy), nie musisz starać się ich wyrównać.


• Ścięte i dokładnie wysuszone warkocze zawijamy np. w papier.


• Oznaczamy nasadę włosa np. wkładamy pod gumkę karteczkę z napisem – NASADA. Należy pamiętać, że nie można pomieszać nasady z końcem włosa, ponieważ takie włosy nie mogą zostać użyte do wykonania peruki.


• Włosy przed ścięciem powinny być czyste i nie należy nakładać na nie odżywki.


• Włosy wysyłamy na adres Fundacji.

Podsumowując – przez dotychczasowy okres trwania akcji Daj Włos zebrano ponad 200 kg włosów, z których wyprodukowano i przekazano ponad 120 peruk dla Pań z całej Polski. Peruki były odbierane we wszystkich Salonach Perukarskich Rokoko Hair Company (Warszawa, Gdańsk, Kraków, Wrocław).

Więcej informacji o perukach i akcji na www.rokokocompany.pl

akcja daj włos 2

akcja daj włos - laurka

daj włos 3

pozdrowienia 4

Źródło Zwrotnikraka.pl

PS. Z tego co wyczytałam włosy powinny mieć 30cm:)

Słońce nie zabija

1

Drogi Czytelniku,

kapelusz, okulary przeciwsłoneczne, na skórę nałożony najwyższy filtr, cień… Wydaje Ci się, że w ten sposób chronisz się przed rakiem skóry?

Już od 12 lat nasi Czytelnicy są świadomi prawdziwego zagrożenia dla zdrowia, które wiąże się ze stosowaniem pigułek antykoncepcyjnych. Od 5 lat wiedzą o niebezpieczeństwiewynikającym z przyjmowania leków obniżających cholesterol (statym) oraz o szkodliwymoddziaływaniu adjuwantów znajdujących się w szczepionkach. Znają też naturalne alternatywy dla powszechnie stosowanych leków, których skuteczność jest dowiedziona naukowo.

Poznaj realne ryzyko śmierci z powodu raka skóry

Dużo mówi się o raku skóry, ponieważ jego liczba podwaja się co 10 lat od 1945 r.

To wydaje się ogromnie dużo, jednakże liczba zgonów z powodu czerniaka skóry wynosiła w Polsce w 2010 roku prawie 12001.

To o 1200 osób za dużo. Ale wystarczy porównać z liczbą 92 600 w 2010 r., które zmarły z powodu innych nowotworów złośliwych, a także z liczbą 174 000 osób zmarłych na choroby układu krążenia2.

Dlaczego takie porównanie jest ważne?

Bo ostatecznie na raka skóry umiera się rzadko, w porównaniu do umieralności z powodu zawału, chorób serca, niewydolności naczyń krwionośnych, raka płuc, piersi, szyjki macicy, jelita grubego, żołądka czy mózgu. A właśnie przebywanie na świeżym powietrzu i słońcu to podstawowy sposób, aby zmniejszyć ryzyko chorób krążenia oraz zapobiec innym rodzajom nowotworów.

Wiesz doskonale, że stres, siedzący tryb życia, nadwaga, alkohol i papierosy są głównymi przyczynami chorób układu krążenia i nowotworów. A więc jeśli:

  • stresujesz się z powodu raka skóry;
  • rezygnujesz z aktywności na powietrzu, aby uniknąć raka skóry;
  • zostajesz w domu, a przez to nabierasz ochoty na niezdrowe jedzenie, wypicie alkoholu lub zapalenie papierosa, czekając, aż będziesz już mógł bezpiecznie wyjść na słońce…,

to właśnie dokonujesz bardzo, bardzo złego wyboru!!!

Dużo ważniejsze dla Ciebie jest zmniejszenie ryzyka chorób krążenia oraz ryzyka nowotworów wszelkiego rodzaju niż koncentrowanie się na zapobieganiu wystąpienia raka skóry.

Większość nowotworów skóry nie jest groźna

Rak skóry, jak wszystkie inne nowotwory, należy traktować bardzo poważnie. Czyli trzeba udać się do lekarza, jeśli tylko zaobserwujesz plamkę lub dziwną grudkę na swojej skórze, a w szczególności niegojącą się ranę, strup lub utrzymującą się i zmieniającą wygląd krostę.

Warto też wiedzieć, że 85% raka skóry to przypadki raka nabłonkowego, a nie czerniaka.

To rozróżnienie ma zasadnicze znaczenie. Ponieważ rak nabłonkowy skóry jest uleczalny. Większość zachorowań w ogóle nie stanowi zagrożenia. Nazywa się go rakiem podstawnokomórkowym (łac. Carcinoma basocellulare).

Rak podstawnokomórkowy

W 80% rak podstawnokomórkowy nie może zabić.

Ten rodzaj nowotworu zwykle rozwija się na powierzchni skóry wystawionej na słońce, jak skrzydełka nosa, powieki czy szyja, najczęściej u osób starszych (powyżej 75 lat).

Pierwszym objawem jest często małe czerwone, różowe lub perłowe znamię, które pojawia się na zdrowej skórze. Rozwija się bardzo powoli i nigdy nie daje przerzutów. Nie zabija. Za to, jeśli jest nieleczone, będzie się rozwijać miejscowo i może spowodować uszkodzenia struktur sąsiadujących. Przykładowo rak podstawnokomórkowy na twarzy może się rozrastać i uszkodzić nos lub ucho.

Każda zmiana lub zgrubienie na skórze wymagają więc, aby obejrzał je lekarz.

Na stronie INCa (Krajowego Instytutu Onkologicznego we Francji) na temat raka podstawnokomórkowego, czyli ogromnej większości nowotworów skóry, widnieje taka informacja: „znamiona wystarczy usunąć chirurgicznie, aby zapewnić wyleczenie, ponieważ rozwijają się powoli i nie wywołują zmian w innych częściach ciała (przerzutów)3”.

Takie stwierdzenie jest przesadzone i być może nawet służy temu, by zrobić przyjemność chirurgom medycyny estetycznej. Jeśli bowiem rak jest źle umiejscowiony, istnieje ryzyko, że chirurg pozostawi paskudną bliznę. Według profesora Henriego Joyeuxa, którego poprosiłem o komentarz na ten temat, „aby wyleczyć takie znamię, idealna jest radioterapia kontaktowa z 1 – 3 seansami elektroterapii – usuwa się wtedy zmianę bez powstania blizny”.

Leczenie chirurgiczne jest możliwe dopiero po konsultacji z lekarzem. W większości przypadków będzie zastosowane znieczulenie miejscowe. Ból i dyskomfort zwykle są minimalne, a pacjent rzadko cierpi po zabiegu.

Mówię Ci o tym, ponieważ rak podstawnokomórkowy jest najczęściej występujący i łatwy do wyleczenia. Pozostałe 20% przypadków raka skóry to bardziej agresywny rodzaj – rak kolczystokomórkowy (łac. Carcinoma spinocellulare).

Rak kolczystokomórkowy (płaskonabłonkowy)

20% raków nabłonkowych skóry to rak kolczystokomórkowy (zwany również płaskonabłonkowym). Ten rodzaj raka rozwija się głównie na twarzy, najczęściej wokół uszu lub ust. Może jednak wystąpić w każdym innym miejscu na skórze.

Zwykle zaczyna się jako mały strup lub łuszcząca się zmiana o czerwonej lub różowej podstawie. Czasem przekształca się w guz podobny do brodawki. Rak kolczystokomórkowy może utworzyć ropiejącą ranę (owrzodzenie) lub okresowo krwawić. Należy go leczyć, w przeciwnym razie rozszerza się na znajdujące się głębiej tkanki, co może prowadzić do zniekształcenia skóry uszu, ust lub innych części ciała.

Nie panikuj jednak! Krajowy Instytut Onkologiczny we Francji informuje, że: „przypadki raka płaskonabłonkowego są rzadsze i mogą dawać przerzuty. Jednakże są łatwe do wyleczenia w większości przypadków, dzięki wczesnemu wykrywaniu, umożliwiającemu leczenie chirurgiczne4”.

Według prof. Henriego Joyeuxa „radioterapia nieagresywna, dobrze celowana, może wyleczyć, nie pozostawiając blizn, jedynie lekko odbarwiony obszar skóry”.

Dlatego warto udać się do lekarza, jeśli tylko zauważysz coś dziwnego na skórze.

Leczenie, tak jak w przypadku raka podstawnokomórkowego, wykonuje się w zwykłym znieczuleniu miejscowym, bez długotrwałego bólu.

Jeśli więc wykażesz minimum ostrożności i zdrowego rozsądku, nie umrzesz na raka nabłonkowego skóry.

Trzecia kategoria raka skóry jest najrzadsza i najgroźniejsza: czerniak złośliwy.

Czerniak złośliwy

Czerniak złośliwy jest groźnym rakiem skóry. To prawdziwa czarna owca w rodzinie nowotworów skóry.

Czerniaki są nowotworami komórek zwanych melanocytami, które wytwarzają barwniki powodujące brązowienie skóry. Melanocyt dosłownie oznacza komórkę produkującą czerń (z greckiegomelanos – czarny i kytos – komórka).

Czerniak pojawia się najczęściej na zupełnie zdrowej powierzchni skóry i tworzy się stopniowo w formie małej pigmentowej plamki. W 15–20% przypadków rozwija się na bazie zwykłego pieprzyka.

Liczba zachorowań na czerniaka skóry wynosiła w 2010 roku prawie 1200 u mężczyzn i 1350 u kobiet5. Większość przypadków, wcześnie wykryta, jest wyleczalna dzięki leczeniu operacyjnemu, które umożliwia wycięcie zmiany pod znieczuleniem.

Mniejsza część przypadków czerniaka (około 15%) jest jednak wykrywana zbyt późno, gdy już dały przerzuty nowotworowe, których nawet chemioterapia nie może wyleczyć. W konsekwencji pacjent umiera.

Rzeczywisty wpływ słońca na powstawanie czerniaka

Jak w przypadku innych poważnych chorób, istnieje wiele czynników, które zakłócają pracę systemu odpornościowego i wywołują raka: żywność, substancje toksyczne, stres czy brak odpowiedniej ilości snu.

Istnieją również czynniki związane ze środowiskiem. Wśród nich oparzenia słoneczne są niewątpliwą przyczyną występowania czerniaka, zwłaszcza u dzieci przebywających na słońcu, których skóra nie miała czasu, aby się do tego przygotować.

Czasopismo medyczne „The Lancet” opublikowało w 2004 r. bardzo ważną informację, jednak potem nigdy niepowtórzoną w mediach ani przez państwowe instytucje zdrowia. Być może z obawy, aby nie burzyć aktualnego przekazu dla społeczeństwa na temat wpływu słońca na raka skóry.

Ta niezwykle ważna informacja jest następująca: w przeciwieństwie do raka nabłonkowego, czerniak wstępuje rzadziej u osób regularnie przebywających na słońcu!6

Pozwól, że powtórzę to jeszcze raz: regularne przebywanie na słońcu w umiarkowany sposóbzmniejsza ryzyko wystąpienia czerniaka! Owszem, słońce powoduje wystąpienie czerniaka, ale tylko jeśli ekspozycja na słońce jest gwałtowna i jeśli nie jesteś do tego przyzwyczajony.

Dlatego też u osób pracujących w biurze, którzy raz na rok wyjadą na wakacje nad morze, stwierdza się więcej przypadków czerniaka niż u osób pracujących na zewnątrz7.

Warto zresztą zauważyć, że czerniak nie występuje koniecznie na obszarach skóry wystawianych na słońce.

„British Medical Journal” potwierdził tę informację, wyjaśniając, że czynnik słońca, bezdyskusyjny w przypadku raka nabłonkowego, nie został zaklasyfikowany jako główna przyczyna czerniaka8.

Słońce może zmniejszyć ryzyko śmierci o 50%

Ponad 200 badań epidemiologicznych potwierdziło związek między brakiem witaminy D a ryzykiem zachorowania na raka.

Według badania dr Williama Granta, międzynarodowego eksperta ds. witaminy D, 30% zgonów na raka można by uniknąć, dzięki zwiększeniu witaminy D w organizmie. To dałoby 2 miliony ludzkich istnień ocalonych każdego roku w skali całego świata9.

Według dr Cédric Garland ze Szkoły Medycyny Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Diego (USA), specjalisty ds. witaminy D, której wpływ na organizm studiuje już od 30 lat, każdego roku w skali świata można by uniknąć 600 tysięcy przypadków raka piersi i raka jelita grubego tylko dzięki większej ilości witaminy D w organizmie!

Doprowadzenie do optymalnego poziomu witaminy D pozwoliłoby uniknąć 16 rodzajów raka, włącznie z najgroźniejszymi z nich, czyli nowotworów trzustki i płuc.

Badanie przeprowadzone na dużą skalę wykazało, iż witamina D wraz z wapniem może ograniczyć światowe ryzyko zachorowań na nowotwory do 60% u kobiet po menopauzie10.

Kobiety o jasnej karnacji, które systematycznie przebywają dużo na słońcu, wykazują mniejsze ryzyko zachorowania na raka piersi. Potwierdza to badanie „American Journal of Epdiemiology”11.

Jak wiesz, słońce to dla Ciebie najlepsze źródło witaminy D. Możesz zupełnie bezpiecznie wytworzyć 20 000 UI witaminy D dziennie, wystawiając się na słońce (dwie trzecie powierzchni Twojej skóry) na przykład 3 razy po 20 minut.

20 000 UI to ogromnie dużo. To sto razy więcej niż 200 UI ustalone jako dzienna dawka zalecana przez normy europejskie. Niczym nie ryzykujesz, jeśli zwiększysz dawkę z tego źródła, ponieważ Twój organizm w naturalny sposób reguluje produkcję witaminy D pod wpływem słońca, tak aby nigdy nie osiągnąć poziomu niebezpiecznego.

Dobre wiadomości dotyczące słońca na tym się nie kończą.

Badacze odkryli ostatnio jeszcze jedno dobrodziejstwo słoneczne. Jeśli przebywasz na słońcu, podnosi się poziom tlenku azotu we krwi. Powoduje to obniżenie ciśnienia tętniczego.

Według Richarda Wellera, naukowca specjalizującego się w dermatologii, który badał oddziaływanie słońca na zdrowie, słońce może więc być skutecznym sposobem walki z nadciśnieniem12.

Oczywiście wszystkie te pozytywne skutki oddziaływania słońca nie wystąpią, jeśli się nasmarujesz kremem z filtrem.

To, co potrzebne, to wystawić się na maksimum 20 minut, gdy słońce jest wysoko na niebie.

Aby przygotować swoją skórę, możesz zażywać jako suplement astaksantynę – ochronny antyoksydant o czerwonym kolorze, pozyskiwany z alg.

W razie oparzenia słonecznego nałóż na skórę krem z aloesu.

A przede wszystkim korzystaj z pięknych dni lata, aby optymalnie podnieść poziom witaminy D i tlenku azotu. Słońce ma też działanie przeciwbólowe13 i znacznie poprawia nastrój!

Wyjdź więc na dwór, gdy tylko świeci słońce. Uśmiechnij się, gdy nad Twoją głową rozciąga się wielkie niebieskie niebo. A jeśli zauważysz na skórze ranę lub znamię o niepokojącym i zmieniającym się wyglądzie, oczywiście zgłoś się do lekarza. Jednak przede wszystkim, nie popadaj w panikę.

Korzystaj ze słonecznych dni w umiarkowany sposób, bo dużo bardziej zmniejszasz ryzyko zachorowania na wiele chorób (rak, choroby układu krążenia, osteoporoza, stwardnienie rozsiane, depresja), niż zwiększasz ryzyko śmierci na raka skóry.

To wszystko jest prawdą, pod warunkiem że będziesz unikać słonecznych udarów i oparzeń.

2

Żródło poczta zdrowia

Aronia i sok z aroni

a

Sok z aronii warto mieć w domu przez cały rok. Owoce aronii są bogate w witaminy i związki roślinne, które mają pozytywny wpływ na nasze zdrowie, pomagając bronić się przed chorobami, także tymi najgroźniejszymi: rakiem i miażdżycą. Sprawdź, jakie jeszcze właściwości ma aronia. Sok z aronii ma piękny kolor ciemnej, głębokiej czerwieni.

Właściwości zdrowotne aronii są nie do przecenienia – to antidotum na choroby cywilizacyjne: nadciśnienie, miażdżycę, nowotwory i schorzenia oczu. Robi się go z jagód aronii czarnoowocowej (Aronia melanocarpa), krzewu, któremu bardzo się spodobał europejski klimat. Aronia wspaniale rośnie i owocuje w Polsce – jesteśmy potentatem w uprawie tych krzewów. Pora na korzystanie z owoców aronii, które teraz, wczesną jesienią nadają się do zbioru. Pochodząca z Ameryki północnej aronia należy do tej samej rodziny co jarzębina. Sprowadzenie jej do Europy zawdzięczamy Miczurinowi, słynnemu rosyjskiemu sadownikowi, który wyhodował rozmaite nowe gatunki roślin i miał zapędy do całkowitego przekształcania przyrody. Za aronię jednak powinniśmy mu być wdzięczni. Jej owoce są niezwykle bogate w składniki, które pomagają nam obronić się przed chorobami cywilizacyjnymi. Przeciwutleniacze z aronii chronią przed rakiem Aronia zawiera dużo witaminy P. Witamina P to nic innego jak bioflawonoidy czyli substancje fitochemiczne występujące w roślinach. Są to barwniki, które nadają kolor zwłaszcza owocom. Pełnią jednak dodatkowo funkcje ochronne – bronią rośliny przed bakteriami, wirusami i grzybami, a także przed szkodliwym działaniem słońca i inwazją insektów. Kiedy zjadamy bioflawonoidy z owocami i warzywami biorą się do roboty także w naszym organizmie. Działają jak witaminy i są cennymi przeciwutleniaczami. W aronii są z tej rodziny następujące składniki: flawonoidy – rutyna i kwercetyna, katechiny, antocyjany i leukocyjany. Drużyna bardzo aktywna i skuteczna nie tylko w zwalczaniu wolnych rodników. Oprócz bioflawonoidów aronia zawiera jeszcze witaminy: C, PP, B2, B9 (czyli kwas foliowy) oraz E. Bioflawonoidy poprawiają wchłanianie i działanie witaminy C, która z kolei wpływa korzystnie na działanie innego przeciwutleniacza – witaminy E. Brygada przeciwutleniaczy wspomaga siły obronne organizmu w ochronie komórek przed wolnymi rodnikami, które mogą powodować zmiany degeneracyjne oraz przyczyniać się do powstawania i rozwoju komórek rakowych. W aronii są także cenne makro- i mikroelementy: wapń, żelazo, miedź, molibden, mangan jod i bor potrzebne do tego, by prawidłowo przebiegały rozmaite procesy w organizmie. Aronia na nadciśnienie i choroby oczu Bioflawonoidy z aronii – przede wszystkim rutyna i antocyjany – działają bardzo korzystnie na naczynia krwionośne. Wzmacniają je, uelastyczniają, uszczelniają ich ściany i regulują przepuszczalność. Bioflawonoidy z aronii przyczyniają się do obniżenia ciśnienia. Poprawiają też pracę najdrobniejszych naczynek krwionośnych, np. tych w oku i wokół mieszków włosowych. Opóźniają więc postępowanie chorób oczu: jaskry, zaćmy oraz degeneracji plamki żółtej na siatkówce (AMD). Antocyjany regenerują rodopsynę, barwnik na siatkówce wpływający na jakość widzenia. Antocyjany ograniczają także utlenianie lipidów, obniżają poziom złego cholesterolu LDL, podwyższają natomiast dobry cholesterol HDL. Co można zrobić z aronii oprócz soku? Świeże owoce aronii są cierpkie, więc raczej nie jada się ich na surowo. Można je przemrozić w zamrażalniku przez 48 godzin, tak jak owoce tarniny, i wtedy tracą cierpkość. Najprościej przygotować suszoną aronię, z której zimą przygotowuje się znakomite herbatki. Aronia świetnie nadaje się na dżemy, galaretki, konfiturę do mięs oraz na sok. Sok z aronii warto pić przez całą zimę, bo sprzyja wzmacnianiu odporności. Aronia dobra dla ludzi pracujących przy komputerach Owoce aronii, dzięki swojemu potencjałowi przeciwutleniającemu oraz ważnym minerałom, łagodzą skutki chemio- i radioterapii stosowanej w leczeniu nowotworów. Warto po nie sięgnąć także wtedy, gdy dużo pracujemy przy komputerze. Nie tylko dlatego, że wspomagają regenerację narządu wzroku przez poprawianie ukrwienia, ale także niwelują skutki promieniowania monitorów. Owoce aronii uodporniają także na promieniowanie ultrafioletowe i choć nie zastąpią kremów z filtrem ochronnym – wspomagają mechanizmy obronne skóry.

http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/aronia-jakie-wlasciwosci-zdrowotne-ma-sok-z-aronii_39732.html

Arbuz

arbuz

Ochrona przed rakiem

Arbuz zawiera duże ilości przeciwutleniaczy. Wśród nich znajduje się likopen, jeden z najsilniejszych antyoksydantów. Chroni on organizm przed zmianami nowotworowymi, bo zapobiega utlenianiu się cholesterolu i rozprzestrzenianiu się w naczyniach krwionośnych wolnych rodników.
Antyoksydant ten chroni przede wszystkim przed rakiem prostaty. W 100 g arbuza znajduje się aż 4532 μg likopenu. Dla przykładu: pomidor, który polecany jest w profilaktyce tego nowotworu zawiera go o połowę mniej. Znaczenie ma w tym przypadku również kolor owocu. Im bardziej czerwony, tym większa zawartość karotenoidów, do których należy likopen.

Serce jak dzwon
Ten soczysty owoc jest bogaty w cytrulinę. To aminokwas, który wspomaga pracę serca. Aktywne składniki zawarte w arbuzie chronią również cały układ krążenia i regulują jego prawidłowe funkcjonowanie.
Arbuz obniża też ciśnienie krwi, zawiera substancje, które regulują poziom trójglicerydów we krwi. Zawarty w nim potas pomaga usuwać nadmiar sodu z organizmu, a magnez polepsza drożność naczyń krwionośnych. Te wszystkie właściwości sprawiają, że arbuz zapobiega miażdżycy i zawałowi serca.

Przyjaciel aktywnych
Ta sama cytrulina ma również właściwości regeneracyjne. Pomaga usuwać z organizmu trujący amoniak i inne substancje, które powstają podczas intensywnych treningów. Dzięki niej mięśnie odpoczywają dużo szybciej.
Cytrulina zwiększa również wydolność mięśni, rozszerzając naczynia krwionośne. Polecana jest również przy treningu siłowym, bo poprawia wytrzymałość. Wystarczą 2 szklanki soku z arbuza dziennie, żeby poprawić ukrwienie i odżywić tkankę mięśniową. Ta naturalna odżywka uzupełnia również poziom elektrolitów w organizmie.

Nerki pod kontrolą
Arbuz składa się głównie z wody. Stanowi ona aż 92% jego składu. To bardzo ważne, bo najczęściej nie zaspokajamy dziennego zapotrzebowania na płyny. Arbuz skutecznie uzupełnia te niedobory. Ma również dzięki temu silne właściwości moczopędne. Bardzo dobrze działa na nerki i wspomaga leczenie infekcji układy moczowego. Arbuz również wspomaga terapię nowotworów nerek.

W służbie miłości
Arbuz znakomicie działa na potencję. To naturalny afrodyzjak, który zwiększa popęd seksualny. Leczy także impotencję dzięki polepszeniu przepływu krwi i zwiększeniu elastyczności naczyń krwionośnych.
Sześć plasterków arbuza to odpowiednik tabletki viagry. Warto zamienić kolejną dawkę chemii na orzeźwiającego i zdrowego arbuza, by cieszyć się sprawnością seksualną w każdym wieku.

Orzeźwiające piękno
Wysoka zawartość antyoksydantów pozytywnie wpływa też na Twoją skórę. Likopen opóźnia starzenie się komórek, ale również chroni przed negatywnymi skutkami opalania. Zawarte w arbuzie likopen, witamina A i witamina C pomagają w leczeniu chorób skórnych i wyprysków.
Sok z arbuza zawiera enzymy, które działają ściągająco — oczyszczają i zapobiegają zmarszczkom. Witamina A poprawia drożność naczyń krwionośnych, dzięki czemu do skóry dociera więcej tlenu i substancji odżywczych.

Dieta arbuzowa
Jest łatwa, skuteczna, oczyszcza organizm z toksyn, uzupełnia błonnik, witaminy oraz potas. Arbuz pozytywnie wpływa na przemianę materii, poprawia również funkcjonowanie przewodu pokarmowego.

Co jeszcze?

  • Zmniejsza ryzyko udaru mózgu.
  • Poprawia pracę mózgu, reguluje sen i łagodzi stres, dzięki zawartości witaminy B6.
  • Jest wykorzystywany w leczeniu podagry.
  • Zapobiega chorobom wątroby
  • Chroni przed anemią i poprawia przyswajanie żelaza, bo jest dobrym źródłem kwasu foliowego.
  • Polepsza odporność, dzięki zawartości glutanionu.
  • Łagodzi stany podgorączkowe
  • Niweluje obrzęki wynikające z zaburzeń pracy serca i nerek
  • Działa przeciwbakteryjnie.
  • Zapobiega zakrzepom krwi.

 

5 soków z arbuza

 

sok

W dzień gorącego lata

  • 4 morele
  • szklanka winogron
  • 4 brzoskwinie
  • plaster arbuza

 

Leśna uciecha

  • szklanka jagód
  • plaster arbuza
  • ćwierć szklanki jeżyn


Odporność lata

  • 2 cytryny
  • plaster arbuza
  • pół ogórka
  • opcjonalnie: łyżeczka miodu

 

Czerwony sok

  • plaster arbuza
  • szklanka truskawek
  • pół szklaki malin
  • 1/8 łyżeczki cynamonu

 

Koktajl arbuzowy

  • szklanka arbuza
  • szklanka jagód
  • 2 łyżki nasion dyni
  • 1/3 szklanki jogurtu naturalnego

​Źródło terapiasokami.pl

 

Jak przekazać bliskiemu złą wiadomość

wsparciePrzekazywanie niepomyślnych wiadomości i sztuka komunikowania prawdy pacjentowi onkologicznemu to jeden z szeroko studiowanych aspektów opieki nad chorymi oraz ich rodzinami (szczególnie w kontekście niepowodzenia terapii i progresji choroby). Zajmuje on ważne miejsce w medycynie, psychologii, a także naukach pozamedycznych, takich jak etyka, teologia czy lingwistyka. Już w starożytnej Grecji dyskutowano nad tym, czy i co mówić pacjentowi. Greccy lekarze przyjęli pragmatyczne rozwiązanie: „powinniśmy robić wszystko dla poprawy sytuacji pacjenta”. Galen jako pierwszy zaproponował tzw. „białe kłamstwo” jako sposób pomocy ciężko chorym. Kościół natomiast zalecał przez wieki informowanie pacjenta o jego stanie, w celu właściwego przygotowania się do sakramentu pojednania i sakramentu chorych. W XVII wieku w Europie zmienił się stosunek do umierania. Voltaire uważał, że kłamstwo może być „błogosławieństwem” w sytuacjach trudnych. Także w Polsce istniało pojęcia „pobożnego kłamstwa”, które miało oszczędzać ciężko chorego i jego nadzieję. „Prawda jest jednym z najsilniejszych dostępnych środków farmaceutycznych. Ale jak przy każdym leku musimy poznać jego farmakodynamikę, sposób dawkowania i towarzyszące objawy uboczne nadziei i zaprzeczenia.” Problem przekazywania informacji o złym rokowaniu i ciężkiej diagnozie stwarza trudne dylematy natury etycznej i moralnej. To przedmiot cierpienia zarówno dla chorego, jak i jego rodziny, opiekunów i lekarza. Zagadnienie komunikacji trudnych wiadomości można podzielić na dwa główne nurty. Pierwszy z nich zakłada, że dla dobra pacjenta nie powinno się go informować o złym stanie zdrowia i niepomyślnych rokowaniach. Choć ta tendencja ma współcześnie coraz mniej zwolenników, to w praktyce nadal jest obecna w służbie zdrowia. Drugi nurt zakłada, że chory ma prawo do informacji, a kłamstwo zaprzecza jego godności.

ZŁE ROKOWANIA: MÓWIĆ PRAWDĘ CZY KŁAMAĆ W OBLICZU ŚMIERCI?

Aktualnie, coraz powszechniej uważa się, że chory powinien przeżywać ostatnie miesiące i dni swojego życia z pełną świadomością. Uznaje się, iż pacjent ma prawo do poznania prawdy o swojej kondycji, ponieważ jest wolną osobą. Obok samego przekazania prawdy, równie ważny jest sposób i forma podzielenia się informacją, a także fakt uczynienia pacjenta podmiotem współdecydowania o swoich losach. Istnieje coraz więcej przesłanek wskazujących, że większość chorych pacjentów chce znać swoją chorobę i rokowania. Wielu chorych, którym odmówiono prawa do posiadania tej wiedzy ma problemy ze zrozumieniem przyczyny postępującego osłabienia i słabego samopoczucia. Pacjenci mogą mieć również ogromny żal do członków rodziny, którzy przez cały czas wiedzieli o ich chorobie i rokowaniach, lecz nie przekazali stosownej informacji. Przekazywanie informacji o złym rokowaniu to szczególna umiejętność, której trzeba się nauczyć. Nawet lekarze z reguły starają się unikać komunikowania złych informacji w obawie przed wywołaniem nadmiernej reakcji emocjonalnej u chorego lub z powodu poczucia własnej bezradności. Wynikiem tego są zachowania u lekarzy, które utrudniają kontakt z pacjentem np. unikanie wzroku, „chowanie się” za dokumentacją medyczną, posługiwanie się żargonem medycznym, koncentracja na wynikach badań i pomijanie problemów psychologicznych czy zdawkowe uspokajanie. Właściwe przekazywanie złych informacji musi uwzględniać kilka ważnych zasad: – prawda jest jak lekarstwo, które trzeba dawkować w zależności od indywidualnych potrzeb i wrażliwości chorego; – przekazywanie złych informacji jest procesem, który powinien przebiegać etapowo i mieć swoją dynamikę rozwojową; – stopień zapotrzebowania na informację jest bardzo różny i zmienia się w zależności od stopnia zaawansowania choroby danego pacjenta; – rodzina, która stanowi dla chorego naturalne źródło oparcia psychologicznego powinna współuczestniczyć w procesie informowania go; – podejmując rozmowę należy upewnić się co pacjent wie o swojej chorobie, czy jest on wstanie zrozumieć komunikat i czy chce dalszych informacji na ten temat. Jeśli z rozmowy wynika, że jest zainteresowany, to stosuje się tzw. strzał ostrzegawczy: „Obawiam się, że sprawa wygląda dość poważnie”. Po takim zdaniu uważnie obserwuje się reakcję chorego. Jeśli zareaguje nadmiernymi emocjami (strachem, przygnębieniem) – należy na tym poprzestać. Jeśli podejmuje temat i jest w miarę spokojny, rozmowę można kontynuować; – gdy chory przestaje pytać i aktywnie uczestniczyć w rozmowie – zaprzestajemy dalszego informowania; – rozmowę należy starać zakończyć akcentem racjonalnej i realnej nadziei np. zapewnieniem o dalszym utrzymywaniu i sprawowaniu ścisłego kontaktu i opieki; – jeśli chory zdecydowanie domaga się odpowiedzi na pytania, ile zostało mu czasu – można, zastrzegając, że w medycynie zdarzają się sytuacje trudne do przewidzenia, określić ogólny wymiar czasu, np.: „sądzę, że jest to kwestia miesięcy, a nie lat lub tygodni”.

W żadnym razie nie wolno precyzować daty śmierci „zostały panu dwa miesiące”.

10 ETAPÓW PRZEKAZYWANIA CHOREMU NA RAKA ZŁYCH WIADOMOŚCI

Diagnozę oraz informację na temat stanu zdrowia pacjenta powinien przekazać i wytłumaczyć lekarz, który sprawuje nad chorym opiekę. W rzeczywistości dylemat o tym, czy przekazać choremu pełną diagnozę i związane z nią rokowania pozostaje często po stronie rodziny i opiekunów chorego, którzy są często lepiej poinformowani niż sam zainteresowany. W takim przypadku decydując się na przeprowadzenie rozmowy z chorym należy się do niej dobrze przygotować.

1.Przygotowanie (przed rozmową zapoznajmy się ze wszystkimi faktami dotyczącymi choroby, dowiedzmy się czyjej obecności życzy sobie pacjent. Zapewnijmy komfortowe i intymne warunki).

2.Co wie pacjent? (Sprawdźmy stan wiedzy pacjenta. Można poprosić go o to, aby opowiedział co się wydarzyło, opisał „jak to się wszystko zaczęło”).

3. Wyślijmy strzał ostrzegawczy (Zacznijmy rozmowę od „obawiam się, że to wygląda raczej poważnie”. Zróbmy przerwę, by pacjent mógł odreagować i obserwujmy jego reakcję. Czy podejmuje chęć kontynuacji rozmowy?).

4. Pozwólmy na zaprzeczenie (Pozwólmy pacjentowi kontrolować liczbę przekazywanych informacji, dostosujmy się do jego tempa percepcji informacji).

5. Wytłumaczmy (jeśli zostaniemy o to poproszeni) oraz sprawdźmy stopień zrozumienia (stopniowo wypełniajmy niedostatki informacji).

6. Czy potrzeba więcej informacji? (Proszenie o więcej informacji może być dla chorego przerażające lub może nie chcieć wiedzieć więcej. Delikatnie dowiedzmy się o to, czy pacjent chciałby uzyskać więcej wiadomości).

7. Wysłuchajmy obaw (Dowiedzmy się, które rzeczy obecnie niepokoją chorego najbardziej).

8. Zachęcajmy do wyrażania uczuć.

9. Podsumujmy i zaplanujmy (Podsumujmy obawy, zaplanujmy dalsze postępowanie oraz dajmy realną nadzieję np. zapewnijmy o naszej trosce i dalszej opiece).

10. Podkreślmy swoją dostępność (Większość pacjentów potrzebuje dalszych wyjaśnień, powtórzenia pewnych poruszonych w rozmowie kwestii oraz wsparcia i opieki).

Jak przekazać bliskiemu złą diagnozę? Mówić prawdę czy kłamać w obliczu śmierci ? Bibliografia: P. Krakowiak, Zdążyć z prawdą, o sztuce komunikacji w hospicjum, Gdańsk 2009. K. de Walden-Gałuszko, Podstawy opieki paliatywnej, Warszawa 2006. P. Krakowiak, D. Krzyżanowski, A. Modlińska, Przewlekle chory w domu, Gdańsk 2011. M. S. Watson, C. F. Lucas, A. M. Hoy, I. N. Back, Opieka paliatywna, Wrocław 2007.1352725399_tozbll_600

Źródło zwrotnikraka.pl

Przepis na szczęście

images

Dziecko pyta swego ojca: – Tato, jaki jest sekret szczęśliwego życia?

Ojciec prosi syna, aby poszedł za nim i razem wychodzą z domu.

Ojciec jedzie na grzbiecie starego osiołka, a syn idzie obok pieszo.

Ludzie z wioski widząc to, mówią: – Ach jaki zły ojciec, który zmusza syna, aby szedł pieszo!

– Słyszałeś, synu? Wracajmy do domu – powiedział ojciec.

Nazajutrz ponownie wychodzą, tym razem ojciec posadził na osiołku syna, a sam szedł obok.

Na ten widok ludzie z wioski mówią: – Jaki niewdzięczny syn, który nie szanuje swe- go starego ojca i pozwala, by ten szedł pieszo!

– Słyszałeś, synu? Wracajmy do domu.

Następnego dnia obaj wsiadają na osła i udają się w drogę.

Mieszkańcy wioski komentują:

– Ależ go przeciążają, w ogóle nie szanują swo- jego zwierzęcia!

– Słyszałeś, synu?

Wracajmy do domu.

Następnego dnia wyszli sami, niosąc swoje rzeczy, a osioł dreptał za nimi.

I tym razem mieszkańcy wioski mieli coś do powiedzenia:

– A teraz sami niosą swoje bagaże! Świat stanął na głowie!

– Słyszałeś, synu? Wracajmy do domu.

 

Po powrocie do domu ojciec mówi do syna: – Pytałeś mnie o tajemnicę szczęścia. Nie- zależnie od tego, co robisz, zawsze znajdzie się ktoś, kto to skrytykuje. Rób to, co lubisz, a będziesz szczęśliwy.

Źródło naturalnie zdrowym być

Za wcześnie umierać

1

Julia Roberts (Hilary O'Neil)gra młodą kobietę, która została właśnie zdradzona przez swojego narzeczonego. Szuka dla siebie nowej drogi, nowego stylu życia. Ogłoszenie w prasie daje jej sznse na zmianę. Jej nowym pracodawcą zostaje Victor Geddes,grany przez Campbella Scotta. Victor jest poważnie chory – ma raka, Hilary zostaje jego pielęgniarką. Razem przechodzą przez złe i dobre momenty ich życia i z dnia na dzień stają się sobie coraz bardziejoddani coraz bardziej bliscy. Nie jest to jednak historia miłości prostej i nieskomplikowanej, choroba bowiem potrafi zniszczyć uczucie – jeżeli nie jest ono szczere, dostatecznie silne i prawdziwe. Sami zobaczcie jak toczą się losy bohaterów, którzy przedstawieni są jak normalni ludzie, a nie żadni bohaterscy herosi umiejący zmierzyć się z chorobą z podniesionym czołem i bezgraniczną wiarą, że tak będzie jak ma być. Obejrzyjcie film, który uczy jak walczyć z ukochaną osobą o nią samą. Polecam.

2

Najgroźniejsze czynniki rakotwórcze czyli co powoduje raka

Najnowsze dane opublikowane przez Narodowy Urząd Statystyczny Wielkiej Brytanii (Office for National Statistic) w ramach przygotowanego raportu za lata 2003-2012 nie pozostawiają złudzeń: picie alkoholu, palenie tytoniu, otyłość oraz nadmierna ekspozycja na słońce napędzają gwałtowny wzrost liczby nowotworów. Zdaniem brytyjskich ekspertów niezdrowy tryb życia oraz niebezpieczne nawyki mają szczególnie negatywny wpływ na zwiększenie ryzyka wystąpienia raka wątroby, jamy ustnej, macicy oraz nerki. Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) w 2005 roku nowotwory odpowiadały za 7,6 miliona z ogólnej liczby 58 milionów zgonów na całym świecie. Według szacunków badaczy w 2015 roku liczba ta wyniesie 9 milionów, a w 2030 roku blisko 11,4 miliona, co uczyni z raka wiodącą przyczynę zgonów. Wysokiej umieralności towarzyszy również znaczna chorobowość. Tymczasem jak podkreślają eksperci -modyfikując kilka czynników ryzyka – można zapobiec blisko 40% przypadków nowotworów.

Kancerogeneza czyli powstawanie nowotworu jest procesem wieloetapowym, złożonym i długotrwałym (zazwyczaj wieloletnim).

etapy-kancerogenezy

Przeciętny okres rozwoju guza o średnicy 1 cm wynosi 5 lat. Dla niektórych nowotworów może on wynosić nawet kilkadziesiąt lat, dla innych, agresywnych nowotworów – mogą to być zaledwie miesiące. Współcześnie udało się określić, że na powstawanie prawie wszystkich nowotworów wpływ mają czynniki genetyczne i indywidualne predyspozycje danej osoby. Zewnętrzne czynniki rakotwórcze istotnie współdziałają z czynnikami genetycznymi w różnych kombinacjach – inicjując, rozszerzając czy przyspieszając drogę mechanizmu powstawania raka. Wpływ czynników rakotwórczych zwiększających ryzyko powstania nowotworu związany jest z czasem ekspozycji danej osoby na te czynniki, ilościowym stopniem ekspozycji, działaniem kumulacyjnym oraz synergistycznym czynników rakotworczych. Istotnym czynnikiem ryzyka powstawania nowotworu złośliwego jest starzenie się organizmu, co wiąże się z mniejszą sprawnością układu immunologicznego eliminującego komórki nowotworowe oraz dłuższym czasem ekspozycji na czynniki rakotwórcze. Nowotwory złośliwe rozwijają się pod wpływem wielu czynników rakotwórczych. W wyniku działania czynników środowiskowych, takich jak np. nieprawidłowe żywienie i zanieczyszczenie żywności, mała aktywność fizyczna oraz palenie tytoniu, u osób predysponowanych genetycznie może dochodzić do rozwoju nowotworów złośliwych. Szacuje się, że prawdopodobnie aż 30% przypadków nowotworów złośliwych wiąże się z nieprawidłowym żywieniem.

CZYNNIKI RAKOTWÓRCZE

„Jeżeli chcesz zwiększyć ryzyko zachorowania na raka, stań na środku głównej ulicy zanieczyszczonego miasta, w gorący, słoneczny dzień, szczególnie gdy jesteś przeziębiony (układ odpornościowy jest osłabiony), piecz się na słońcu, wdychaj spaliny, zagryzaj tłuste, przypalone frytki, jednocześnie paląc papierosa i popijając alkohol…”

NAJGROŹNIEJSZE CZYNNIKI RAKOTWÓRCZE:

1. PALENIE TYTONIU

Według szacunków naukowców, w krajach rozwiniętych 25-30% wszystkich zgonów spowodowanych chorobą nowotworową ma związek z paleniem tytoniu. Niezależnie czy jest on zażywany pod postacią papierosów, cygar czy wkładu do fajki, czy papierosy są z filtrem lub bez, mocne albo typu light – tytoń pozostaje niezmiennie rakotwórczy. Wywołuje on nowotwory warg, jamy ustnej, gardła, oskrzeli, przełyku, żołądka, trzustki, nerek i pęcherza moczowego. Produkty spalania tytoniu wnikające do organizmu łatwo odnajdują drogę do wnętrza komórek, gdzie oddziałują na DNA, czyli zapis genetyczny naszych chromosomów, wywołując szereg mutacji, które z kolei mogą prowadzić do przemian nowotworowych. W większości krajów najgorsze skutki „epidemii” palenia tytoniu dopiero się ujawniają, szczególnie wśród kobiet w krajach rozwiniętych oraz w krajach rozwijających się. Kiedy dzisiejsi młodzi palacze osiągną wiek średni lub starszy, z powodu palenia umierać będzie blisko 10 milionów ludzi rocznie. O dużym znaczeniu tytoniu jako groźnego czynnika rakotwórczego świadczą niskie wskaźniki zapadalności na raka płuc, które odnotowywane są współcześnie w krajach skandynawskich. We wczesnych latach siedemdziesiątych XX wieku wprowadzono tam bowiem restrykcyjną, centralną politykę antytytoniową, zintegrowaną z lokalnymi programami. Po zaprzestaniu palenia ryzyko wystąpienia nowotworów szybko się zmniejsza. Ewidentne korzyści zdrowotne obserwuje się już po 5 latach od zerwania z nałogiem i są one większe z każdym rokiem bez dymu tytoniowego.

 2. NADMIERNA MASA CIAŁA (OTYŁOŚĆ)

Otyłość jest udokumentowaną, ważną przyczyną zachorowalności i umieralności na raka. W krajach zachodnich stanowi drugi po paleniu tytoniu czynnik rozwoju chorób przewlekłych, zwłaszcza cukrzycy, chorób układu krążenia i nowotworów złośliwych. Przegląd badań epidemiologicznych obejmujący ponad 30 lat, dokonany przez Międzynarodową Agencję Badań nad Rakiem, wskazuje, że otyłość jest związana przyczynowo z różnymi formami nowotworów. Szacuje się, że z powodu otyłości w Stanach Zjednoczonych umiera jeden na siedmiu mężczyzn i jedna na pięć kobiet. W Unii Europejskiej otyłość i nadwaga są przyczyną około 11% nowotworów okrężnicy, 9% nowotworów piersi, 39% nowotworów trzonu macicy, 37% gruczolakoraków przełyku, 25% nowotworów nerki i 24% nowotworów pęcherzyka żółciowego. Naukowcom udało się wykazać szczególny dodatni związek pomiędzy otyłością a ryzykiem rozwoju raka piersi u kobiet po menopauzie, raka okrężnicy i odbytnicy oraz raka nerki. Patofizjologia związku nowotworów z otyłością jest wielostronna i złożona. Dwa główne mechanizmy, które postuluje się w wyjaśnieniu tych powiązań to: przemiany biologiczne, które prowadzą do zaburzeń hormonalnych, takich jak oporność na insulinę oraz tzw. zespół metaboliczny związany z otyłością. Otyłość – zwłaszcza brzuszna – powoduje odbiegające od normalnych wartości stężenie hormonów i czynników wzrostu, które mogą sprzyjać rozwojowi komórek nowotworowych. Otyłości towarzyszy najczęściej przewlekły proces zapalny niskiego stopnia, który może prowadzić do uszkodzenia DNA, a przez to stworzyć warunki powstawania raka. Większość piśmiennictwa wiąże również otyłość z gorszym rokowaniem w nowotworach. Ponieważ otyłość może być modyfikowana przez całe życie, sugeruje się, że zwiększona aktywność fizyczna i utrzymanie masy ciała zgodnej z normą dla wieku i płci stanowią pożądane rodzaje działań profilaktycznych mających na celu zapobieganie nowotworom oraz poprawę ich rokowania.

3. ALKOHOL – GROŹNY CZYNNIK RAKOTWÓRCZY

Badania epidemiologiczne i eksperymentalne nie budzą wątpliwości – spożywanie alkoholu zwiększa ryzyko rozwoju wielu nowotworów złośliwych, zwłaszcza raka jamy ustnej, gardła, krtani, przełyku, raka piersi i raka wątroby. Ryzyko wzrasta wraz z ilością spożywanego alkoholu. Alkohol może prowadzić do powstawania nowotworów złośliwych poprzez różne mechanizmy. Jeden z najlepiej udowodnionych wiąże się z produktem metabolizmu alkoholu w organizmie – aldehydem octowym. Aldehyd octowy jest związkiem chemicznym, który może uszkadzać materiał genetyczny komórek (DNA) i zaburzać mechanizmy jego naprawy. Alkohol potęguje również negatywne oddziaływanie dymu tytoniowego i istotnie zwiększa szkodliwość kancerogennych składników dymu papierosowego. Powyższe dane usprawiedliwiają zalecenie, aby w ramach profilaktyki antynowotworowej w ogóle nic pić alkoholu. Podawane często tzw. dopuszczalne ilości alkoholu ( nie więcej niż 10-15 g czystego alkoholu etylowego dziennie dla kobiet i 20-30 g dla mężczyzn) uwzględniają fakt, że ma on prawdopodobnie działanie ochronne w przypadku choroby wieńcowej serca. Dobrym sposobem na zrealizowanie zalecenia ograniczenia spożycia napojów alkoholowych jest picie czerwonego wina mocno rozcieńczonego wodą mineralną (w stosunki 1:2) w postaci musującego napoju.

4. WIRUSOWE CZYNNIKI RAKOTWÓRCZE

Wiele wirusów jest związanych z powstawaniem nowotworów złośliwych. Około 18% nowotworów w populacji światowej przypisuje się zakażeniom wirusowym, bakteryjnym i pasożytniczym. W Unii Europejskiej dotyczy to 10% nowotworów, w tym przede wszystkim raka szyjki macicy, raka wątroby, raka żołądka oraz niektórych nowotworów układu krwionośnego. Największe znaczenie w onkogenezie mają wirusy DNA: wirus brodawczaka ludzkiego (HPV), wirus zapalenia wątroby typu B (HBV), wirus Epsteina-Barr (EBV) oraz wirusy RNA: ludzkiej białaczki T-komórkowej typu1 (HTLV-1) i typu 2 (HLTV-2). Każdego roku 25 000 kobiet w UE zapada na raka szyjki macicy. W 99% materiałów pobranych w ramach biopsji raka szyjki macicy na świecie wykrywa się kilkanaście typów wirusa HPV. Istnieje w sumie około 70 typów wirusa brodawczaka ludzkiego, natomiast zdolność do wywołania raka szyjki macicy mają przenoszone droga płciową wirusy „dużego ryzyka”, głównie typu 16 i 18. Zakażenie HPV jest częste szczególnie wśród młodych, aktywnych seksualnie kobiet. Większość zakażeń wirusem brodawczaka ludzkiego ustępuje samoistnie dzięki komórkowej reakcji immunologicznej zdrowego organizmu. W przypadku jej niedoboru zmiany mogą ulegać progresji do inwazyjnego raka. Choć nie ma obecnie na rynku skutecznej metody leczenia zakażenia wirusem HPV, to są dostępne bardzo czułe i swoiste testy na obecność wirusa w komórkach nabłonka szyjki macicy. Istnieje również szczepionka zawierająca cząsteczki wirusopodobne, która jest bezpieczna dla zdrowia i przez co najmniej 5 lat stymuluje produkcję specyficznych dla wirusa HPV przeciwciał. Zapewnia ona młodym kobiet ochronę przed przewlekłym zakażeniem HPV i przed rozwojem zmian przednowotworowych na szyjce macicy. Szczepionka nie chroni przed już istniejącym w organizmie zakażeniem HPV, dlatego najlepiej stosować ją przed podjęciem aktywności seksualnej. Każdego roku na terenie UE odnotowuje się blisko 30 000 nowych przypadków pierwotnego raka wątroby. Przyczyną większości przypadków raka wątroby w Europie jest przewlekłe zakażenie wirusem wątroby typu B (HBV) lub C (HCV). W przeprowadzonej analizie dużej liczby przypadków raka wątroby w 6 europejskich ośrodkach leczenia wykazano, że jedynie u 29% spośród 503 pacjentów z rakiem wątroby nie stwierdzono w ich organizmie markerów zakażenia HBV lub HCV. Szacuje się, że w Polsce około 300 000 osób jest przewlekle zarażonych HBV. Na rynku od blisko 20 lat dostępna jest skuteczna szczepionka chroniąca przed zakażeniem wirusem HBV. Jeśli chodzi o profilaktykę zakażeń HCV to polega ona na kontroli krwi i produktów krwiopodobnych, unikaniu stosowania igieł wielokrotnego użytku podczas zabiegów medycznych i niemedycznych (np. tatuażu) oraz przestrzeganiu zasad higieny osobistej.

5. NADMIERNA EKSPOZYCJA NA PROMIENIE SŁONECZNE I SOLARIUM

Wzrost zachorowalności na nowotwory skóry, spowodowany wzrostem ekspozycji na słońce, w większości krajów zachodnich doprowadził do wydania zaleceń służby zdrowia, dotyczących unikania światła słonecznego. Intensywne nasłonecznienie w wyniku bezpośredniego wpływu mutagennego na komórki naskórka, może prowadzić bowiem do powstania wielu nowotworów skóry. Na prawdopodobieństwo powstania nowotworu wpływa długość narażenia i osobnicza wrażliwość na obecność melaniny w skórze. Kancerogenne działanie promieniowania ultrafioletowego wiąże się przede wszystkim z pasmem UVB, które powoduje powstawanie dimerów pirymidynowych w DNA. Promieniowanie ultrafioletowe powoduje również zahamowanie podziałów komórkowych, inaktywacje enzymów, a nawet może wywoływać śmierć komórki. Na nowotwory złośliwe skóry zapadają głównie ludzie rasy białej. Częstość zachorowań jest szczególnie duża w populacjach osób o jasnej karnacji, zamieszkujących regiony o znacznej ekspozycji na promienie ultrafioletowe (UV), na przykład w Australii. Zaleca się ograniczenie ekspozycji na promieniowanie słoneczne, zmniejszanie łącznej ekspozycji w ciągu całego życia, a w szczególności unikanie poparzeń słonecznych. Najlepszym zabezpieczeniem przed działaniem słońca w ciągu lata stanowi pozostawanie poza jego zasięgiem. Chronić należy się szczególnie w godzinach od 11:00 do 15:00, w czasie największego narażenia na promieniowanie UV. Odradza się korzystanie z łóżek opalających i wizyt w solarium, gdyż urządzenia te emitują promieniowanie zbliżone do tego, które uważa się za odpowiedzialne za zwiększone ryzyko zachorowania na czerniaka skóry.

 6. CZYNNIKI RAKOTÓWRCZE ZWIĄZANE Z ZAWODAMI – UWAGA NA AZBEST!

Azbest jest znanym czynnikiem rakotwórczym. U ponad 75% chorych na międzybłoniaka w wywiadzie chorobowym wspomina się o narażeniu i ekspozycji pacjentów na azbest. Azbest to rozbudowany minerał złożony z drobniutkich włókien. Małe cząsteczki azbestu unoszą się w powietrzu i mogą być wdychane lub połykane. Włókna, które dostały się do płuc, nie mogą być wydalone i osadzają się w cienkiej warstwie nabłonka pokrywającego płuca – mezotelium. Po upływie wielu lat komórki mezotelium mogą się zezłośliwić. W przeszłości azbest używano intensywnie do wyrobu produktów przemysłowych, takich jak cement, okładziny hamulcowe, gonty dachowe, materiały podłogowe czy tekstylia, jak i przy budowie okrętów i innych konstrukcji. Ryzyko rozwoju międzybłoniaka wzrasta zależnie od długości i poziomu ekspozycji na azbest. Na szczególne ryzyko zawodowe narażeni są mechanicy samochodowi, producenci kotłów, stolarze, monterzy, elektrycy, hutnicy, stoczniowcy i kolejarze. Robotnicy usuwający azbest z budynków, powinni przedsiębrać specjalne środki ostrożności, aby unikać inhalacji groźnych włókien azbestu. Substancja ta ułatwia również wchłanianie innych związków rakotwórczych, co tłumaczy wielokrotnie wyższe zagrożenie rakiem wśród palaczy mających kontakt z azbestem. Zgodnie z przewidywaniami, w ciągu kolejnych 10-20 lat w UE nastąpi wzrost liczby zachorowań na międzybłoniaka złośliwego opłucnej, wywołanego stosowanym w przeszłości azbestem, mimo że jego używania zabroniono w niektórych krajach UE już na początku lat 90. XX wieku ( w Polsce w 1997 roku).

Źródło zwrotnikraka.pl

zielona kawa forum  acai właściwości najlepsza dieta gdy zażywam probolan 50  cellulitis  jak pozbyć sie pryszcy  co zrobic żeby mieć białe zęby  odchudzanie bez tabletek