jakie tabletki na cellulit undefined

Kategorie

 oczyścić organizm z ołowiu
zielona kawa forum
 jak stosowac acai berry 900
 szybkie odchudzanie dla mężczyzn
 cykl 2 miesieczny sterydy
afilliate program

Wizualizacja, samouzdrawianie

sakrament-malzenstwa-200x200Czy siłą woli jesteśmy w stanie wyleczyć się z choroby ciała? Coraz więcej naukowców skłania się ku tej tezie. Wizualizacja nie jest zresztą nowością, stosowano ją od setek lat.

Wokół panuje ciemność, z mroku wyłania się postać, która atakuje kobietę i zadaje jej nożem śmiertelny cios. Ze strachu zaczynamy się pocić, serce bije jak oszalałe, w ustach pustynna suchość. A to jedynie dawka bezpiecznego lęku podczas oglądania filmu. Prawdziwym zagrożeniem jest najwyżej popcorn, którym można się zakrztusić.

W codziennym życiu raczej nie przeżywamy takiego strachu, częściej martwimy się i złościmy. Padamy ofiarą stresu, który czasem mobilizuje do działania, jest nośnikiem postępu, rozwoju, ale też bezwzględnym niszczycielem. Jeśli będzie naszym wiernym towarzyszem, stanie się najgorszym wrogiem. Lekarze od dawna potwierdzają, że stres, długotrwała depresja, a nawet smutek są niebezpieczne także dla zdrowia fizycznego. Stres na dodatek znacząco postarza, obniża odporność i powoduje, że przybieramy na wadze. Stałe napięcie zwiększa też ryzyko wielu poważnych chorób, w tym nowotworów.

Co zrobić, by nie dać się stresowi? Nie denerwować się – mówią lekarze. Recepta prosta, ale często niewykonalna. Pewna mądra pani doktor powiedziała mi kiedyś: „Niech pani znajdzie dystans do problemów. A gdy już pojawi się pomysł, jak to zrobić, proszę mi go sprzedać!”.
Ciało do remontu

Teoretycznie wiemy, że stres jest zabójczy dla zdrowia, ale w momencie pojawienia się choroby nie dostrzegamy związku przyczynowo-skutkowego. A może nie chcemy go dostrzec? Wolimy oddać swój organizm w ręce lekarzy, zupełnie jak samochód do warsztatu. „To nie ja, lecz moje ciało choruje” – mówimy sobie. I posłusznie wykonujemy tysiące badań, łykamy pigułki i liczymy, że choroba minie.

– Z pewnością psychika ma wpływ na rozwój chorób, osoby zrównoważone i pogodne mają większe szanse na zdrowe życie – mówi dr Wiktor Wacek, specjalista chorób wewnętrznych. – Jednak wymieniając przyczyny chorób nie możemy pominąć genetyki, zatrucia środowiska czy niehigienicznego trybu życia. To trudne do zbadania i konkretnej oceny. Z pewnością ważna jest postawa życiowa; czy ktoś ma siłę, by pokonać przeszkody, walczy czy poddaje się i uważa, że nikt na świecie nie ma gorzej od niego. Są przecież miłośnicy adrenaliny, którzy wspinają się, skaczą na spadochronie i raczej nie miewają nadciśnienia. Wszystkiego nie da się wytłumaczyć biochemią – dodaje.

Czy wychodząc z gabinetu lekarskiego, powinniśmy od razu zapisać się na psychoterapię? Może wystarczy posłuchać doktora Harolda Koeniga, który mówi: „Jeśli myślisz, że cierpisz na nieuleczalną chorobę – masz rację! Jeżeli uważasz, że twój problem jest uleczalny, również masz rację!”. To cytat z głośnego amerykańskiego filmu dokumentalnego „The Living Matrix – Science of Healing”. Pojawia się w nim wiele autorytetów naukowych z różnych dziedzin. Dowodzą m.in., że co najmniej 1/3 metod leczenia, w tym farmaceutyki i chirurgia, nie ma nic wspólnego z leczeniem. Wywołuje jedynie efekt placebo.

Naukowcy uważają za błędne traktowanie ciała jak maszyny, którą uda się naprawić lub nie. To nie główne motory – mózg i serce, zawiadują pracą organizmu. Ciało jest formą energii. Kieruje nim pole informacyjne, które może się zmieniać pod wpływem myśli i emocji. Skoro negatywne bodźce mogą wpędzić człowieka w chorobę, to – logicznie rzecz ujmując – moc umysłu może go również uzdrowić.

Choć twórcy filmu ukazują temat w sposób rewolucyjny, tego rodzaju poglądy nie są nowością. Już w latach osiemdziesiątych w książkach „Ulecz swoje ciało” i „Możesz uzdrowić swoje życie” poruszała je Louise L. Hay. Pisała: „jeżeli jesteś gotów uruchomić siły umysłu, możesz wyleczyć się niemal z każdej choroby”. Nie są to słowa bez pokrycia, sama pokonała raka uznanego przez lekarzy za nieuleczalnego. Autorka twierdzi, że jesteśmy odpowiedzialni za to, co nas spotyka w życiu, i sami wywołujemy choroby swojego ciała. Czyli jeśli pozbędziemy się negatywnych emocji i lęku, możemy wyleczyć się nawet z nowotworu.
Okna do przyszłości

sakrament-malzenstwa-200x200Psychiatra Alfred Adler napisał, że najwcześniejsze wspomnienia są oknem na resztę życia. Jeśli okna pokrywa pajęczyna i brud złych wspomnień, niełatwo radzić sobie w życiu. A przede wszystkim być zdrowym. Człowieka zatruwa bowiem nie tylko stres, ale wszelkie negatywne emocje. To często bagaż z dzieciństwa, wypełniony lękami, złością, strachem, poczuciem niższości i bycia niekochanym. Ogromną rolę odgrywa tu perspektywa patrzenia na problemy. To, co dla dorosłego jest błahostką, w oczach dziecka często urasta do rangi dramatu. Może też trwale wyryć się w psychice i powodować człowiekiem przez całe życie. Jeśli do dawnych urazów dodamy bieżące stresy, ciało zaczyna wysyłać sygnały alarmowe.

Louise L. Hay poleca afirmacje, czyli wielokrotne powtarzanie pozytywnych sformułowań. W ten sposób trudniej jednak dotrzeć do podświadomości, której językiem są przede wszystkim obrazy. Dlatego Gerald Epstein, autor książki „Uzdrowienia przez wizualizację. Sposoby pozytywnego oddziaływania na własne zdrowie” – proponuje metodę samoleczenia, opartą na wizualizacji.

Epstein jest doktorem nauk medycznych i profesorem psychiatrii. Od wielu lat zajmuje się psychoanalizą i wizualizacją. Długo był wyznawcą zasad Freuda, aż spotkał terapeutkę Colette Aboulker-Muscat, która radykalnie zmieniła jego poglądy na terapię.

Gdy opisywał jej typowe freudowskie ćwiczenie, w którym pacjent wyobraża sobie jazdę pociągiem i opowiada terapeucie, co widzi przez okno, pani Aboulker-Muscat zapytała go o kierunek jazdy. Zdziwiony Epstein odparł, że zwykle jest to ruch poziomy. Wtedy kobieta wykonała gwałtowny ruch ręką i zapytała: „A gdyby tak pojechał do góry?”.

sakrament-malzenstwa-200x200„Jej ruch oderwał mnie od poziomej płaszczyzny utkanej z codziennych wzorców przyczyny i skutku. Uniosłem się ku wolności i zrozumiałem, że zadaniem terapii jest (…) przejście od tego, co znane, do tego, co nowe” – pisze Epstein.

Podkreśla również, że wizualizacja nie jest niczym nowym. Stosowano ją przez stulecia w Indiach, Tybecie i wśród amerykańskich Indian. Nie namawia do rezygnowania z tradycyjnego leczenia, pragnie tylko, żeby potraktować tę metodę jako wspomagającą.

Wizualizacje nie pomogą poradzić sobie z bieżącymi problemami, raczej pozwolą stworzyć inny sposób reagowania na stres. Bardzo ważna jest żelazna konsekwencja – ćwiczenia trzeba wykonywać bardzo regularnie.

Ćwiczenia

 

sakrament-malzenstwa-200x200Rzeka życia (na przeziębienie)

Zamknij oczy, zrób trzy wydechy, by się zrelaksować. Wyobraź sobie, że twoje oczy stają się jasne i pogodne. Potem zamieniają się w dwie rzeki wypływające z zatok do nosa i gardła, a ich prąd unosi wszystko, co zbędne.
Płyną przez klatkę piersiową, brzuch… aż do nóg i opuszczają ciało pod postacią czarnych lub szarych strumyków, które ktoś zakopuje głęboko w ziemi. Czujesz, jak rzeki pulsują rytmicznie wewnątrz ciała i widzisz nad sobą światło, które wypełnia zatoki, nos i gardło. Gdy poczujesz ten przepływ i światło, otwórz oczy.

Ćwiczenie warto wykonywać co 3 godziny, przez 3 do 5 minut, aż poczujesz się lepiej.

Ośmiornica (na artretyzm)

sakrament-malzenstwa-200x200

Zamknij oczy, zrób trzy wydechy. Widzisz, że twoje ramiona, nogi lub palce to macki ośmiornicy, falujące i wydłużające się przed tobą na odległość kilometra. Zobacz i poczuj, jakie są elastyczne, jak płynnie
się poruszają, możesz je zginać w każdym kierunku. Na koniec otwórz oczy.

Ćwiczenie dobrze jest robić często, przez 30 sekund.

Kwiaty na rzece (na bezsenność)

sakrament-malzenstwa-200x200Połóż się do łóżka, zamknij oczy i wyobraź sobie, że znajdujesz się nad brzegiem rwącej rzeki. Otaczają cię kwiaty, czujesz ich słodki zapach. Weź do ręki kwiat, umieść na nim dręczącą cię myśl i połóż go na rzece. Widzisz, jak woda porywa kwiat. Powtarzaj to z każdą natrętną myślą, aż zaśniesz.

Ćwiczenie wykonuje się przed zaśnięciem.

 

Rakiety w kosmos (na ból głowy)

sakrament-malzenstwa-200x200

Zamknij oczy, zrób trzy wydechy. Wyobraź sobie, że umieszczasz fragmenty bólu w rakietach, które z twojej głowy wylatują w kosmos i stopniowo znikają w kosmicznej przestrzeni. Gdy poczujesz ulgę, otwórz oczy.

Ćwiczenie rób co kwadrans, przez 1–2 min, aż do ustąpienia bólu. W większości przewlekłych chorób wykonuje się je przez 21 dni, po których następuje tydzień przerwy.

 

 

artykuł z magazynu Sens Ulecz się sam

I jeszcze mój mąż coś znalazł:):

Wizualizacji, mimo iż sporo o niej wiemy nadal mamy z nią problemy. Często mylimy ją z medytacją bądź koncentracją. Poniższy artykuł opisuje najczęściej spotykane i najważniejsze techniki wizualizacyjne, jak z nich korzystać i jakich efektów można się spodziewać.

Techniki oparte na wizualizacji możemy potraktować zarówno jako etap przygotowujący do “medytacji uważności” (medytacji polegającej na samej tylko obecności, której zamiast tworzyć coś swoim umysłem, postrzegamy samą istotę naszej uwagi naszej świadomości, czujemy, że jesteśmy, utrzymujemy pełną obecność, przytomność, a zarazem zrelaksowaną, obejmującą wszystko uwagę), jak i jako etap dopełniający taką esencjonalną medytację pełnej uwagi i obecności.

W tym drugim przypadku chodzi o to, że pod wpływem regularnego przebywania w stanie obecności (pozostawania w pełni obecnym, będąc jednocześnie zrelaksowanym) stopniowo rozwija się w nas naturalna zdolność do wizji. Możemy wtedy jednocześnie utrzymywać zarówno otaczającą nas wizję świata, jak i pojawiające się wizje wewnętrzne i jednocześnie pozostawać w pełni obecnym i zrelaksowanym.

Zazwyczaj jednak ludzi praktykują techniki wizualizacyjne pierwszego typu, a do tych drugich dochodzą z czasem.

Najbardziej popularnymi instrukcjami dotyczącymi wizualizacji są techniki wizualizacyjne stosowane w celach poprawy stanu zdrowia. Często stosuje się je razem z afirmacjami mającymi na celu zmobilizowanie układu immunologicznego/odpornościowego. Opiera się to na zasadzie, iż do naszej podświadomości szczególnie mocno przemawiają obrazy.

W zasadzie powiedzieć można, że istotna część naszego podświadomego umysłu mitycznego, w którym znajdują się nasze wyobrażenia o pełnionych przez nas i innych rolach w społeczeństwie, składa się właśnie z obrazów. Dlatego niewątpliwie posługiwanie się wizualizacjami w celu zmobilizowania podświadomości (zarazem układu nerwowego autonomicznego, wegetatywnego), jest bardzo uzasadnione.

W tym przypadku stosuje się wizualizowanie już uzdrowionych organów i całego ciała, przy jednoczesnym utrzymywaniu w psychice radości płynącej z wyzdrowienia. Wszystko to wyzwala wzrost doznawania witalności i mobilizuje układ wegetatywny do uporania się z chorobą.

Z kolei Evelyn Monahan zwraca uwagę, że tego typu techniki mogą zarówno polepszyć nasze zdrowie (autorka samodzielnie wyleczyła się tą metoda z ciężkiego paraliżu), jak i wpłynąć korzystnie na przebieg naszego życia. Monahan skupia się tu zwłaszcza na pomocy osobom uzależnionym. W takim przypadku ich bliscy wykonują regularnie wizualizacje osoby, która nie jest już dłużej uzależniona. Towarzyszy temu ogólna radość z uporania się z problemem.

Tego typu przypadki można wytłumaczyć na zasadzie oddziaływania na wzajem na siebie podświadomości innych ludzi.

Kiedy wchodzimy do pokoju osoby pogodnej – nastrój ten udziela nam się, gdy wchodzimy do miejsca gdzie myśli się depresyjnie, lub prowadzi agresywne awantury – możemy wyczuwać panującą tam agresję lub przygnębienie. Nasza podświadomość (m.in. wrażliwość emocjonalna) odbiera szereg informacji.

Osoba uzależniona, która czuje się zaakceptowana i dociera do niej jakaś wspierająca energia z otoczenia (inna niż energia litości i ubolewania) może wyzwolić w sobie impuls do bardziej zdecydowanej próby porzucenia uzależnienia.

Inni jeszcze autorzy prezentują metody użycia wizualizacji do konstruktywnego kształtowania swojego życia i pomyślności.

Bez wątpienia praca z obrazami wewnętrznymi może wpływać na nasz umysł roli i korzystnie kształtować go. Rick Jarow zwraca jednak uwagę, że przy stosowaniu tego typu wizualizacji, które mają kształtować nasze życie powinniśmy w większym stopniu współpracować ze sobą, niż się to niekiedy wykonuje. Jeżeli przeprowadzamy te wizualizacje zbyt na siłę, to mogą zachodzić jakieś procesy wypierania niektórych treści, co w efekcie nie przyczyni się do zwiększenia się harmonii w naszym życiu.

Interesujące jest spojrzenie na relacje w obrębie technik medytacyjnych buddyzmu mahajany pomiędzy chińską szkołą Chan (Zen), a tybetańską ścieżką tantryczną – Wadżrajaną.

Medytacja Zen zasadniczo nie posługuje się wizualizacją. Posługuje się techniką koncentracji na oddechu, lub punkcie energii w brzuchu, na koanie, a jeszcze bardziej zaawansowanej postaci posługuje się stanem wglądu (vipassana), który jest formą medytacji pełnej obecności i uwagi. Niekiedy jednak pewni mistrzowie spontanicznie rozwijają w sobie zdolność wewnętrznej wizji, i wtedy jest to wizja, która pojawia się jako rezultat stanu obecności.

Zen zatem zasadniczo koncentruje się na samym jądrze medytacji.

Tybetańska Wadżrajana natomiast posługuje się zarówno esencjonalną medytacją obecności (która tu nazywa się mahamudrą lub dzogaczenpo/atijoga), jak i wizualizacją przygotowującą do stanu obecności, oraz wizjąbęcą rezultatem stanu obecności.

W tradycji tej zaawansowani mistrzowie mieli w zwyczaju spisywać swoje wizje, będące rezultatem oczyszczenia zaciemnień umysłu poprzez praktykę medytacji obecności (mahamudry, ati-jogi), a następnie przekazywać je kolejnym swoim uczniom, aby ci swoje zdolności medytacyjne ćwiczyli i doskonalili właśnie na ich wizjach.

Tego typu materiał do ćwiczenia wizualizacji zawiera w sobie dodatkowe błogosławieństwo, ponieważ treść tych wizji pojawiała się u mistrzów, jako rezultat ich zaawansowania w procesie doskonalenia swego umysłu i ducha. Uczeń zatem dochodził stopniowo do zdolności i biegłości w utrzymywaniu medytacji obecności, m.in. poprzez ćwiczenie się w zadanych wizualizacjach.

artykuł omsica

 

 

 

Napisz komentarz

Możesz użyć tych tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

  

  

  

zielona kawa forum  acai właściwości najlepsza dieta gdy zażywam probolan 50  cellulitis  jak pozbyć sie pryszcy  co zrobic żeby mieć białe zęby  odchudzanie bez tabletek