jakie tabletki na cellulit undefined

Kategorie

 oczyścić organizm z ołowiu
zielona kawa forum
 jak stosowac acai berry 900
 szybkie odchudzanie dla mężczyzn
 cykl 2 miesieczny sterydy
afilliate program

Candida

Grzyby co mogą zdziałać w naszym organizmie.
Jest ich całe mnóstwo ja jednak skupię się na Candidzie.

Candida albicans to pasożytniczy grzyb z rodziny drożdżaków, który żyje w przewodzie pokarmowym człowieka, składając się na florę fizjologiczną jelita.
Oprócz grzybów z rodzaju Candida spp., jelita fizjologicznie zasiedlają inne drobnoustroje, głównie są to:
– bakterie beztlenowe (> 90 %)
– bakterie względnie tlenowe głównie E. coli
Problemy zaczynają się wtedy, gdy naturalna równowaga w ilości oraz w składzie gatunkowym drobnoustrojów w jelicie zmieni się.
Z takim zaburzeniem mamy do czynienia najczęściej wtedy gdy zjemy lub wypijemy coś, co było skażone chorobotwórczymi bakteriami, jak Salmonella, gronkowiec złocisty (Staphylococcus aureus), patogenne szczepy bakterii pałeczki okrężnicy (Escherichia coli), Enterobacteriace oraz wiele innych.

Patogenne bakterie mogą zacząć się rozmnażać w przewodzie pokarmowym i dochodzi do pojawienia się objawów zatrucia pokarmowego.
Inną przyczyną zaburzenia składu naturalnej mikroflory jest stosowanie antybiotyków, które ze swej natury mają działanie przeciwdrobnoustrojowe.

Niestety, antybiotyki nie potrafią odróżniać bakterii nieszkodliwych od tych chorobotwórczych.

Podawanie antybiotyków podczas infekcji bakteryjnej co prawda leczy i eliminuje zwykle przyczynę zachorowania, ale jednocześnie niszczy naturalnie występujące w okrężnicy bakterie. Powoduje to ogromne zaburzenia prawidłowej mikroflory jelit co czasem przyczynia się do tego, że zaczynają się namnażać drobnoustroje chorobotwórcze, które są oporne na podawany antybiotyk, i nie znajdują żadnej konkurencji w postaci innych bakterii, które zostały wybite przez zastosowany lek. W takiej sytuacji może dochodzić do rozwinięcia się kolejnej choroby o podłożu bakteryjnym, która obejmuje przewód pokarmowy.

(Dlatego, ważne jest aby w trakcie badań sprawdzać nie tylko Candidę ale również bakterie i mogące się pojawiać pasożyty)

Równowaga mikroflory polega na dominującej roli dobroczynnej bakterii acidophilus. Jeżeli spowodujemy degradację i niszczenie własnej flory jelitowej, to na miejsce pożytecznych bakterii spełniających ważne funkcje w organizmie rozwijają się patogenne bakterie chorobotwórcze lub występujące śladowo przy prawidłowej florze jelitowej formy grzybów, jak np. Candida albicans, który zaczyna się rozrastać i przejmuje rolę dominującą.

Niestety, grzyb kolonizując jelita, wydziela szereg substancji z własnych procesów metabolicznych, zatruwa organizm przez produkty przemiany materii, oraz zaburza prawidłowe funkcjonowanie organizmu.

Stan taki prowadzi do rozchwiania prawidłowych czynności narządów i tkanek, co w konsekwencji przynosi rozmaite dolegliwości czy choroby.

Candida przez swoje oddziaływanie na ścianę jelita powoduje jej nieszczelność i zdolność przenikania przez ścianę jelita substancji, które normalnie nie powinny się pojawić we krwi. Prowadzi to do przeciążenia organów wydalniczych jak nerki czy wątroba.

Pojawiają się niewspółmierne reakcje układu immunologicznego na nie, np. alergia na składniki żywieniowe, kosmetyki, zapachy. Dotychczas nieszkodliwe substancje stają się alergenami wziewnymi.

Kandydoza – jest to grzybica spowodowana przez grzyby candida. Grzyby te najczęściej powodują infekcje skóry i błony śluzowej, mogą też objąć swoim oddziaływaniem cały organizm, wtedy mówimy o grzybicy ogólnoustrojowej. Zdarza się to jednak bardzo rzadko i jest spowodowane całkowitym spadkiem odporności.

Najczęściej atakującymi grzybami są Candida albicans (bielnik), w sumie jest ich ok. 200 rodzajów, a najpopularniejsze z nich to: C. tropicalis, C. parapsilosis, C. glabrata, C. krusei, C. stellatoidea, C. lusitaniae.

Grzybica jest chorobą bardzo trudną w leczeniu, przebiegającą z licznymi nawrotami.

Przyczyna niepowodzeń w leczeniu grzybic leży w tym, że drożdżaki osiągnęły znacznie wyższy szczebel rozwoju niż bakterie, w związku z czym lepiej i szybciej potrafią przystosować się do zmiennych warunków środowiska. Są trudniejsze do zniszczenia, szybko nabywają oporność na kolejno stosowane leki, dlatego też leczenie nie przynosi pożądanych efektów.

Czynnikami wywołującymi nadmierny rozrost grzybów Candida w organizmie człowieka są:

spadek odporności organizmu;
długotrwała antybiotykoterapia, chemioterapia;
zabiegi operacyjne, cewnikowanie, żywienie pozajelitowe;
cukrzyca;
ciąża;
zmiany hormonalne;
zanieczyszczenie środowiska;
stosowanie konserwantów w przemyśle spożywczym;
wspomaganie produkcji żywności – chemią;
sposób odżywiania się;

(Polecam przyszłym mamom lub planującym ciąże, sprawdzić u siebie Candidę, aby nie przekazać jej dziecku.)

Co do ostatniego punktu, chodzi tu o niedobór w organizmie wszystkich składników odżywczych lub pojedynczych składników spowodowanych ich niską podażą w pożywieniu – białek, węglowodanów, tłuszczów, błonnika roślinnego, witamin (zwłaszcza z grupy B) i związków mineralnych. Do tego mogą dołączyć, także zaburzenia ich wchłaniania w jelitach spowodowane różnymi czynnikami. Ważną przyczyną rozwoju drożdżycy jest nadużywanie cukru i jego przetworów, a także wysokoprzetworzonych produktów skrobiowych.

Produkty wysokoprzetworzone nie zawierają błonnika stanowiącego niezbędne podłoże do hodowli bakterii acidofilnych (probiotycznych) w jelicie grubym, a spadek liczby tych bakterii powoduje niedobór produkowanych przez nie witamin.

Dodatkowo w procesie metabolizmu cukrów powstają toksyczne produkty przemiany materii, a ich wydalenie wymaga udziału dużej ilości witamin i minerałów. Ponieważ produkty wysokoprzetworzone nie zawierają dostatecznej ilości witamin, organizm jest zmuszony sięgnąć po nie do rezerw zmagazynowanych w wątrobie, a jeśli tych rezerw nie ma – zabiera witaminy i minerały z tkanek.

W efekcie niedoboru witamin i minerałów w tkankach pojawiają się komórki nie w pełni ukształtowane, osłabione, bardziej podatne na enzymatyczny atak grzyba Candida, niż komórki zdrowe, zaś spadek odporności spowodowany niedoborem witamin eliminuje ostatni czynnik zapobiegający rozwojowi tego grzyba.

Nadmierna ilość grzybów Candida w organizmie może przyczynić się do powstania różnych chorób np. astmy, cukrzycy, choroby żołądka (refluks), jelit np. zespół nieszczelnego jelita, zespół jelita drażliwego, wrzodziejące zapalenie jelita grubego oraz wielu innych pozornie nie związanych z obecnością candidy.

Bardzo wiele symptomów może być sygnałem, który świadczy o tym, że w organizmie zagnieździł się drożdżak candida:

zmęczenie;
wzdęcia;
biały nalot na języku;
nudności;
gazy;
niepohamowany apetyt na słodycze;
brzydki zapach z ust i całego ciała;
bulgotania, przelewania w jelitach;
cuchnące biegunki;
bóle brzucha;
wzmożone wydzielanie śluzu;
nawracające problemy z zatokami;
bóle stawów;
stany podgorączkowe;
bóle głowy;

cienie pod oczami;
uczucie suchości w ustach i suchych oczu;
wysypki;
trudności z koncentracją;
katar sienny;
infekcje uszu;
nietolerancja glutenu;
stany depresyjne;
problemy trawienne;
kłopoty z pamięcią;
uczucie zmęczonych nóg;
niespokojny sen;
problemy z oddychaniem;
infekcje narządów płciowych;

Objawy te powinny być sygnałem, że w organizmie prawdopodobnie obecny jest grzyb candida.

Jeśli macie wątpliwości co do obecności grzybów i pasożytów proponuję wykonanie terapi Mora. Jest to zupełnie bezbolesne badanie, po którym dowiemy się co w sobie wychodowaliśmy. Ja nie będę się chwalić moją listą, ale super jest to , że nie mam pasożytów:)

Jeśli chodzi o tempienie grzybów dostałam preparat Candida Support. Badanie nie jest tanie preparat również, ale po tym jak się dowiedziałam, że niektóre nowotwory powstają z grzybów postanowiłam je wykonać.

Candida do raka

Pod koniec XX wieku, szczególnie w krajach uprzemysłowionych pojawiła się nowa grupa pacjentów, uskarżająca się na zespół niejasnych, na pozór niepowiązanych ze sobą symptomów, przejawiających się byciem chorym totalnie, z objawami wielu różnych chorób występujących jednocześnie. Pacjenci kierowani są do różnych specjalistów, którzy stwierdzają, że wszystko jest z nimi OK. Ostatnim ze specjalistów jest przeważnie psychiatra, który stwierdza, że wszystko to jest u pacjenta w głowie, że pacjent wmawia sobie te choroby. Czyżby?

Pojawianie się tego rodzaju pacjentów nastąpiło lata po tym jak współczesna medycyna zdecydowała się leczyć większość schorzeń przy pomocy antybiotyków, czyli produktów pleśni. Antybiotyk o szerokim spektrum zabija wszelkie bakterie w organizmie człowieka nawet te przyjazne, które współzawodniczą o kolonizacje naszego przewodu pokarmowego z adwersarzem zwanym candida albicans. Candida albicans jest niepozornym organizmem bakteryjno-drożdżowym z pogranicza świata roślinnego, zamieszkującym dolną cześć przewodu pokarmowego od momentu naszego przyjścia na ten świat. Spełnia on ważna rolę trawienną pomagając w procesie rozkładu cukru przez organizm.

Jego drugie oblicze, jako niszczyciela naszego systemu immunologicznego w przypadku jego przerostu, poznajemy ostatnimi laty, chociaż pierwsze przypadki były opisane już przez ojca przysięgi lekarskiej Hipokratesa. Candida jest obecny praktycznie wszędzie w środowisku i dopóki nasz organizm posiada normalne funkcje obronne jest dla nas niegroźny.

Inni mieszkańcy jelit to tzw. „pozytywne” bakterie: acidophilus, bulgaricus, bifudus i inne. Podobnie jak candida, odgrywają ważna rolę w trawieniu, ponadto, co jest mniej rozpowszechnione lub uznawane, kontrolują rozwój candidy albicans odżywiając się nim. Te pozytywne bakterie są zasiedlane w przewodzie pokarmowym z mlekiem matki. Sam fakt nie karmienia noworodka piersią może powodować niekorzystny stan braku równowagi miedzy pozytywnymi bakteriami a candida, co czasami ma poważne konsekwencje w przyszłości.

Głównym czynnikiem sprzyjającym przerostowi candida jest nadmierne przyjmowanie antybiotyków szczególnie o szerokim spektrum. Antybiotyk będący produktem pleśni o właściwościach bakteriobójczych, nie jest w stanie wybiórczo unicestwić złych bakterii pozostawiając lactobicilus, który spełnia pozytywną rolę. Usuwa wszystkie bakterie napotkane bez wyjątku kreując w ten sposób nierównowagę i początek problemów. Niestety lekarz nie doradza nam byśmy w trakcie kuracji lub po jej zakończeniu zasiedlili przewód pokarmowy ponownie przyjaznymi bakteriami, usuniętymi przez antybiotyk, a tak niezbędnymi dla naszego zdrowia i dobrego samopoczucia. Dokonać tego można przy pomocy probiotyków, czyli zasuszonych szczepów pozytywnych bakterii, które w sprzyjających warunkach, czyli wilgoci i ciepła (jelita) zaczynają się rozrastać, odtwarzając równowagę zaburzoną przyjmowaniem antybiotyków. Kupując probiotyki należy zwrócić uwagę by były jak najświeższe, najlepiej schłodzone i były liczone w miliardach a najlepiej w dziesiątkach miliardów.

Nie neguję powyższymi stwierdzeniami zbawczej roli antybiotyków w sytuacjach zagrażających życiu, ale podawanie ich, a szczególnie tych o szerokim spektrum, w sytuacjach np. zaziębienia, itp. graniczy z lekkomyślnością. Na szczęście wg ostatnich statystyk, na skutek wzrastającej świadomości lekarzy i pacjentów, ilość przepisywanych recept na antybiotyki spadła o 30%.

Kolejnym powodem przerostu drożdży w organizmie jest współczesna dieta, która odbiega znacznie od tego czym żywiliśmy się w czasach, gdy nasze życie towarzyskie kwitło w jaskiniach. Tu skubnęliśmy jakiegoś korzonka, tam warzywko, potem jakiś owoc czy zwierzątko. Było to pożywienie w naturalnej nieskażonej, nieprzetworzonej, świeżej postaci o wysokich walorach odżywczych i antygrzybiczych.

Współczesna, „niepsująca” się żywność nafaszerowana jest konserwantami o negatywnych wpływie na zdrowie człowieka. Produkty te są trwałe, łatwe w przechowywaniu i przyrządzaniu, ale są martwe. Nie zawierają żywych składników odżywczych potrzebnych człowiekowi do rozwoju i kontrolowania populacji drożdży w organizmie. Przykładem może być tu chleb nasz powszedni, sporządzony z oczyszczonej mąki z dodatkiem wody z kranu (chlor, fluor) i drożdży. Po takim przyrządzeniu trudno doszukać się w chlebie jakichś wartości, chyba, że po zamianie w cukier (proste węglowodany są zamieniane w cukier), świetnej pożywki dla candida.

Dobrym przykładem „zdrowotnych” właściwości oczyszczonej żywności niech będzie zdarzenie z czasów wojny w Wietnamie. Gdy zabrakło miejscowego ryżu dla armii i ludności południowo-wietnamskiej sprowadzono „ulepszony”, biały ryż z USA. W krótkim czasie wśród ludzi, jak i inwentarza zwiększyła się liczba różnych pospolitych chorób. Ktoś zauważył, że kury karmione miejscowym ryżem mają się nadal dobrze, a te na amerykańskim wikcie padały jak muchy. Gdy, do głównie ryżowej diety południowo azjatyckiej, wprowadzono z powrotem naturalny, nieoczyszczony ryż miejscowy, sytuacja zdrowotna konsumentów poprawiła się momentalnie. Chodzi o to, że główne składniki odżywcze są zawarte w łupinie zbóż, która jest usuwana w nowoczesnym procesie oczyszczania.

Generalną zasadą zdrowego żywienia jest nie spożywanie żywności zapakowanej fabrycznie z różnymi kolorowymi napisami świadczącymi o ich rzekomych właściwościach odżywczych.

Zdaję sobie sprawę, że jest to trudne do osiągnięcia w dzisiejszych czasach. Starajmy się więc chociaż ograniczyć ilość takiej żywności do minimum.

Ogólnie dostępne mięso jest coraz częściej nafaszerowane antybiotykami. hormonami i sterydami, które dodawane do pasz powodują szybszy wzrost i większą wydajność zwierząt. Tą też drogą dostają się antybiotyki do mleka, kiełbasy, kotletów.

Przejdźmy teraz do głównego żywiciela drożdży – cukru.

W dawnych czasach nie znano cukru w jego czystej rafinowanej postaci. Cukier w postaci białego proszku pojawił się około XVIII wieku. Początkowo był bardzo drogi (dla przykładu: król mógł sobie finansowo pozwolić na, z grubsza licząc, jedna łyżkę cukru dziennie), i nie był osiągalny dla szerszych mas, gdyż wspomniana łyżka stanowiła równowartość rocznych dochodów chłopa. Wygląda na to, że w dzisiejszych czasach powodzi nam się lepiej niż monarchom. Z czasem, gdy rafinacja cukru potaniała stał się on ogólnie dostępny i używany. śmiem sądzić, że nawet nadużywany!

Dla przykładu, wiadomo, że cukier ma negatywne działanie na zęby. Mimo to czy spotkaliście kiedykolwiek pastę do zębów, która byłaby niesłodka. Ogólna słodycz wokół nas przypomina mi inną sytuację handlową. Producenci słodkawej gumy do żucia przekonują nas w reklamach, iż życie nam się nie uda jak nie będziemy ciągle ciamkać. Czy zauważyliście te stosy słodyczy przy kasach sklepowych ułożonych na wysokości wzroku naszych pociech. Jest to ostatnia szansa wchłonięcia w siebie błogiej słodyczy.

Cukier by być strawionym zużywa duże ilości witamin i soli mineralnych dając nam chwilowy przypływ energii, który w zależności od ilości spożycia kończy się różnymi stopniami mini upojenia alkoholowego. Wspomniane drożdże candida albicans potrzebują dużych ilości cukru do swojego rozwoju i ekspansji zaśmiecając nasz organizm odchodami jego przemiany. Dlaczego wspomniałem o alkoholu? Otóż cukier, czy to w czystej postaci, czy prostych węglowodanów, w połączeniu z drożdżami w jelitach produkuje alkohol, im większy przerost drożdży tym większe zapotrzebowanie na cukier lub alkohol, który jest niczym innym jak skondensowanym cukrem.

Człowiek jest chodzącą fabryką alkoholu posiadając na wyposażeniu potrzebne do jego produkcji drożdże w przewodzie pokarmowym i zamiłowanie do cukru i prostych węglowodanów, które błyskawicznie są zamieniane w cukier. Jeśli dostarczymy drożdżom potrzebną ilość prostych węglowodanów w postaci pieczywa, makaronu, ziemniaków – efektem końcowym jest alkohol. Będąc lekko wstawionym po niewłaściwym posiłku łatwiej jest sięgnąć po drugi kieliszek.

Duży wpływ na przerost drożdży ma też promieniowanie jądrowe i inne jego rodzaje. W Japonii gdzie po wybuchach bomb jądrowych ciągle się ono utrzymuje znane są przypadki bycia pijanym bez picia. Jeden z żołnierzy bazy amerykańskiej był często aresztowany za spożycie alkoholu stwierdzone testerami. Problem polegał na tym, że był abstynentem. Po odesłaniu go (za złe prowadzenie siebie i samochodu), do USA zawartość alkoholu w jego krwi znacznie spadła. Niektórzy ludzie posiadają tak duży przerost drożdży, że nawet minimalne ilości alkoholu czynią ich pijanym albo nie mogą się zatrzymać, kiedy zaczynają pić, oczywiście są to przypadki dość szczególne.

Wspomniałem wcześniej pozytywne, przyjazne bakterie rezydujące w naszym jelicie grubym jak: Lactobicilus acidophilus, bulgaricus i ich zbawienny wpływ na nasze zdrowie. Według lekarzy medycyny naturalnej większość chorób ma początek w naszym jelicie grubym gdzie odbywa się walka między naszymi obronnymi bakteriami a candida. Normalnie pracujący przewód pokarmowy nie powinien przypominać magazynu tylko wydajną fabrykę, wysyłającą nas na posiedzenia zarządu w ubikacji co najmniej 3 razy dziennie. Skrócenie tranzytu materiału fekalnego przez jelita i wyeliminowanie jego zalegania (10% wagi niektórych ludzi), spowoduje krótszy czas w jakim candida może znaleźć w jelicie grubym coś dla siebie. Możemy dostarczyć naszemu organizmowi wszystkie potrzebne składniki w lekkostrawnej formie odciążając nasz przewód pokarmowy. Oczywiście musimy zrezygnować z tzw. pokarmów smacznych. Smak jest zresztą kwestią umowną i przyzwyczajenia. Warto jest zrezygnować z chwilowej smakowej przyjemności na korzyść długotrwałej podwyższonej jakości funkcjonowania w ciągu dnia. Innymi słowy – jedzmy żeby dobrze żyć, a nie – żyjmy żeby „dobrze” jeść.

Pojęcie dobrych bakterii jest ośmieszane, a co najmniej pomijane we współczesnej oficjalnej medycynie. (Z przyjemnością stwierdzam pozytywne nastawienie do tych dobrych bakteri w ostatnim czasie(przyp. aut. 28VI2007)). Nic dziwnego gdyż potraktowanie wspólnej przyczyny wszystkich wymienianych objawów, a nie każdego z osobna, powoduje stopniowy powrót chorego do zdrowia, co oznacza utratę pacjenta. Brak oficjalnych badań na ten temat i dowodów w postaci zdjęć lub opracowań powoduje zaliczenie tematu flory jelit do opowiadań wyjętych z bajek. Według oficjalnych źródeł dopuszcza się możliwość przerostu candidy u pacjentów o silnie obniżonych funkcjach układu odpornościowego, tak jak pacjenci z AIDS czy rakiem.

Jedynymi przypadkami traktowanymi jako grzybicze są choroby skóry, paznokci, białe naloty na języku lub drożdżycowe zapalenia pochwy gdyż są one widoczne na zewnątrz. Niestety jest to tylko przysłowiowy czubek góry lodowej, na który smarowanie, czy atakowanie antybiotykami nie ma wpływu lub ma negatywny. Ten proces (rozrostu drożdży), zaczyna się w jelicie grubym. Według opracowań amerykańskich coraz więcej pacjentów korzysta ze środków medycyny naturalnej, oraz wraca do naturalnego odżywiania. Wygląda na to, że zawód lekarza pomału zanika z powodu bezskuteczności traktowania chorób przewlekłych.

Jednym z lekarzy, którzy się nawrócili był niejaki dr. Kellogs, ten sam, który propagował płatki kukurydziane nazwane od jego imienia. Był on chirurgiem, który w pewnym momencie zrezygnował z intratnej posady i zaczął leczyć przy pomocy lewatyw i podawania jogurtu bogatego w kolonie acidophilus. Był on wyznawcą teorii, iż większość chorób zaczyna się w zapchanym, przerośniętym drożdżami, przewodzie pokarmowym. Trudno powiedzieć co spowodowało ten nagły zwrot w jego karierze. Można podejrzewać, że był to widok i zapach białego grzyba przerastającego organy pacjentów, którzy przegrali walkę o życie.

Dobrą wiadomością powinien być fakt, iż jednym z najcenniejszych składników naszej, niestety nienajzdrowszej polskiej diety, jest kwaszona kapusta, która, prócz wspomnianego wyżej jogurtu, czy zsiadłego mleka, zawiera niezmierzone ilości pozytywnych bakterii.

Połączenie naszej typowej węglowodanowej i mięsnej diety z elementami zachodniej (antybiotykowej, sterydowej, konserwowej i słodkiej), czyni nas, jako grupę etniczną, szczególnie podatnych na przerost candidy, a co za tym idzie niezliczone problemy zdrowotne. Poczym zderzamy się z medycyną nastawioną na leczenie symptomów, a nie przyczyn naszych schorzeń.

Dopóki jesteśmy młodzi, posiadamy silny system obronny, odżywiamy się w miarę zdrowo i unikamy innych, wcześniej wymienionych czynników sprzyjających przerostowi drożdży, w naszym organizmie ma miejsce równowaga. Candida albicans spełnia swoje pierwotne, ważne funkcje zachowując dobrosąsiedzkie stosunki z koloniami acidophilus czy bulgaricus, które kontrolują jego terytorialne zapędy po naszych małych występkach, takich jak imieniny, wypłata czy święta.

Jeśli nadużywamy cierpliwości i wytrwałości przyjaznych bakterii, candida albicans rozpoczyna swój trudny do pohamowania i brzemienny w skutkach rozwój. Ubocznym skutkiem tego rozwoju jest około 80 trucizn, którymi zanieczyszcza nasz organizm. Jedną z nich jest acetaldehyd trudny do usunięcia z tkanek, oprócz niego etanol (alkohol) i formaldehyd i wiele, wiele innych.

Wzrastające zanieczyszczenie i przeciążenie naszego organizmu, które zaczyna się przejawiać zmęczeniem, zawrotami i bólami głowy, nerwowością i innymi opisanymi we wstępie, starają się skompensować nasze organy oczyszczające – nerki, wątroba czy układ limfatyczny. Sprawę pogarszają pasożyty mnożące się w zatkanym przewodzie pokarmowym i innych częściach, zasilając i tak osłabiony organizm truciznami swej przemiany materii. Wątroba, która jest głównym organem oczyszczającym przeciążona ciągłym zalewem trucizn i kamieniami w woreczku spełnia swe funkcje w coraz bardziej ograniczonym zakresie. Przeciążenie tych organów i styczność z innymi czynnikami sprawczymi powoduje ich stany zapalne. Wizyta u lekarza z powodu tych kłopotów może się zakończyć przepisaniem antybiotyku, czyli dolaniem oliwy do i tak już pokaźnego pożaru.

W międzyczasie pojawiają się inne przejawy przerostu candidy. Drożdżycowe zapalenia pochwy lub prostaty. Należy tu zaznaczyć, że oba te organy znajdują się w anatomicznej bliskości kwatery głównej candidy, czyli jelita grubego.

Jednym z przejawów rozwijającego się candida jest trądzik (acne) i inne wykwity skórne, które mogą być potraktowane antybiotykiem, candida gdyby mógł mówić nazwałby to „strzałem w dziesiątkę”.

Problem z candidą polega na tym, że jest on z nami od 4-5 miesiąca życia, więc testy na jego obecność nic nie dadzą. Chodzi tu nie o fakt jego obecności, ale o problem niekontrolowanego rozrostu. Zgodność objawów przerostu z wymienionymi w części 1, prawdopodobieństwo wystawienia na czynniki sprawcze, chwilowe pogorszenie symptomów po zastosowaniu środków antygrzybiczych oraz poprawa zdrowia przy kontynuowaniu kuracji są najlepszym dowodem na istnienie przerostu w początkowej fazie.

Ten prosty bakteryjny organizm ma możliwość adaptacji do zmieniających się warunków oraz zmiany swej formy z bakteryjnej w grzybiczą i odwrotnie. Po zmianie w grzyba candida zaczyna się zachowywać jak każdy grzyb niemający nic innego do roboty, po prostu zaczyna zapuszczać korzenie. W tym przypadku w jelita swego żywiciela perforując jego ściankę. Doprowadza to do sytuacji, którą można by nazwać przeciekającym jelitem. Niestrawione części pokarmowe dostają się do krwioobiegu powodując bezpośrednie lub opóźnione alergie pokarmowe przejawiające się plamkami na ciele, szybkim biciem serca po posiłku lub bólami głowy. Ponadto alergie pokarmowe mogą być efektem braku rotacji pokarmów, czyli jedzenia codziennie tych samych potraw.

Wraz z pokarmem poprzez sito w jelitach dostają się do krwioobiegu zarodki candidy powodując tzw. candidę systemową. W tym momencie żarty, przynajmniej dla nas, się skończyły. Cały organizm może być zaatakowany przez pozbawionego kontroli grzyba. Może on zaatakować którykolwiek z organów powodując jego stany zapalne o podłożu grzybiczym. Jeśli jest to bakteryjny stan zapalny antybiotyk mógłby być tu pomocny, w przypadku grzybiczym jak wiemy, nie bardzo. Leczenie w tym stadium powinno mieć charakter systemowy, tzn. środki antygrzybicze powinny dostawać się do krwi i tam zabijać grzyba, zmniejszanie jego populacji w samym jelicie grubym na tym etapie niewiele pomoże.

Candida kontynuując swoje ekspansje w organizmie daje nam informacje o tym fakcie poprzez zwiększającą się ilość manifestacji skórnych, jak plamki, acne, grzybicze zapalenia paznokci, świerzbienie i łuszczyca skalpu, zapalenia, twarde trudne do usunięcia skorupy na spodniej stronie stopy i łokciach. Dołączają do tego zmiany w samopoczuciu i zachowaniu. Przeciążony odchodami krążącymi w organizmie człowiek jest ciągle zmęczony, gderliwy, wszystko krytykuje, łatwo wybucha. Cechuje go pesymizm i popadanie w depresje, częsta zmiana nastroju, płacz, niewytłumaczalny strach i wrażenie zagrożenia, ciągła potrzeba spożywania cukru, brak koncentracji i uwagi, nadmierna, sarkastyczna żartobliwość i złośliwość, łatwe zapominanie, brak ambicji, skłonność do alkoholu, puchnięcie twarzy, tak zwana mgiełka umysłowa i wiele innych wymienionych na początku. Często ludzie tacy, z uwagi na liczne dolegliwości, są określani mianem hipochondryków. Zaryzykowałbym przeciwne stwierdzenie – hipochondria jest jedyną chorobą, której ludzie z przerostem drożdży nie mają.

Proces przerostu candidy jest powolny. Może trwać dziesiątki lat i objawiać się stopniowym pogorszeniem stanu zdrowia, a co za tym idzie samopoczucia. Wydaje się nam, że jest to naturalny proces starzenia z upływem lat. Ludzie z długoletnim przerostem są klasyfikowani jako hipochondrycy wiecznie się uskarżający na różne dolegliwości. Z drugiej strony zwracają oni baczniejszą uwagę na to co jedzą i jak żyją, co przedłuża okres ich życia. Silniejszy organizm daje sobie do czasu radę, maskując objawy przerostu, by nagle, niespodziewanie i szybko zawieść. Z racji zwiększającej się ilości i jakości objawów pacjent w końcu dostaje skierowanie do psychiatry, który definiuje pacjenta jako przypadek psychiatryczny zalecając dalsze zatruwanie organizmu środkami psychotropowymi. Często pacjent traci ubezpieczenie, pracę, rodzinę i przyjaciół, kończąc na rencie, ulicy lub przenosi się na tamten świat, gdy candida przyczyni się do rozwoju raka.

http://zdrowieinatura.com.pl/candida-12/

Napisz komentarz

Możesz użyć tych tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

  

  

  

zielona kawa forum  acai właściwości najlepsza dieta gdy zażywam probolan 50  cellulitis  jak pozbyć sie pryszcy  co zrobic żeby mieć białe zęby  odchudzanie bez tabletek