jakie tabletki na cellulit undefined

Kategorie

 oczyścić organizm z ołowiu
zielona kawa forum
 jak stosowac acai berry 900
 szybkie odchudzanie dla mężczyzn
 cykl 2 miesieczny sterydy
afilliate program

Ważna Uwaga!

demJednym z moich celów jest podzielenie się z wami naturalnymi metodami walki z nowotworem. Informacje, które piszę pochodzą z różnych źródeł, ale nie mogą być przez was traktowane jako porady lecznicze. Przed jakimiś zmianami w obecnym sposobie leczenia należy skonsultować się z lekarzem prowadzącym. Nikt jeszcze nie wynalazł skutecznego leku na wszystkie rodzaje raka, ale walczyć trzeba, bo życie jest zbyt piękne, by je podporządkować chorobie nieprawdaż?

dem

ŻYJ I WALCZ

Z przykrością muszę stwierdzić, że z dnia na dzień przybywa coraz więcej osób, które się dowiadują, że są chore na raka. Wielu z nich myśli, że rak to wyrok. Rzeczywiście choroba ta zbiera wielkie żniwo, ale z obecną wiedzą medyczną i naturalną można ją uznać za chorobę przewlekłą ! W dodatku z rakiem można żyć lepiej….już widzę jak się pukacie w głowę i zastanawiacie czy nie mam przerzutów do mózgu ;). Najgorsza jest oczywiście informacja, która jest potężnym zaskoczeniem. Najpierw pojawia się niedowierzanie, ból, gniew, bezsenne noce….Ja też przez to przechodziłam i myślę, że wielu z was również. Dopóki nie uzmysłowisz sobie, że masz wpływ na swoje życie i zdrowie twój umysł nadal będzie produkował setki negatywnych myśli. Choroba ta z jednej strony jest doświadczeniem bardzo trudnym, a z drugiej konfrontuje, a przede wszystkim wymaga zmian. Zmiany te powodują, że jesteś w stanie przekroczyć swoje schematy i ograniczenia. Dzisiaj z perspektywy czterech lat życia z tą „bulwą „ wszystkie zmiany jakie się pojawiły były tylko na lepsze. Tak jak pisałam poprzednio nie da się o tym zapomnieć, ale da się żyć bez udręczenia! Odkryjesz, że zaczynasz cieszyć się każdym momentem, docenisz rzeczy, które kiedyś wydawały ci się oczywiste, zmieni się hierarchia wartości. Jeśli do diagnozy zależało ci na sukcesie i powodzeniu , to po okazuje się, że dostrzegasz dobro, miłość, prawdę, piękno. Zaczynasz zauważać to na co kiedyś nie zwracałeś (aś) uwagi. W dalszym etapie dochodzisz do tego samego wniosku co ja. Choroba zmienia Twoje życie na lepsze. Burzy stare stereotypy i pozwala zobaczyć siebie w innym świetle. To jest doskonały impuls żeby się zatrzymać i dokonać refleksji. Czy ja rzeczywiście żyję czy tylko biegnę przez życie uganiając się za wszelkimi dobrami i wygodami? Czy żyję w zgodzie ze swoimi wartościami czy zostały one gdzieś daleko zapomniane? Podsumowując im bardziej żyjesz pełnią życia i radością, tym bardziej nie ma w Twoim życiu miejsca na chorobę. Przemyśl to :)

Warzywa strączkowe i soja w diecie przeciwnowotworowej

Warzywa strączkowe nazywane są przez wiele osób „mięsem rosnącym na polu”. To właśnie suszone nasiona roślin motylkowatych są liderami pod względem zawartości białka pośród wszystkich roślinnych produktów spożywczych. Rośliny z rodziny strączkowych zawierają również mnóstwo błonnika pokarmowego, który chroni między innymi przed rozwojem nowotworu jelita grubego oraz kwas fitynowy, uważany przez niektórych badaczy za naturalny antyoksydant. Warzywa te obfitują w znaczne ilości potasu, żelaza i magnezu oraz witaminy z grupy B i kwas foliowy. Jednak szczególną rolę w prewencji chorób nowotworowych odgrywają zawarte w nich związki fitochemiczne. Największą uwagę w kontekście diety przeciwnowotworowej i prewencji nowotworów (głównie hormonozależnych) dotykających zarówno kobiety, jak i mężczyzn, warto zwrócić w kierunku nasion soi oraz produktów przygotowywanych na ich bazie.

soja

SOJA W DIECIE PRZECIWNOWOTWOROWEJ


Nasiona soi posiadają doskonały i optymalny skład aminokwasowy. Znajduje się w nich blisko 18% tłuszczu, dlatego są bezpośrednim źródłem oleju sojowego, który charakteryzuje się pożądanymi proporcjami jedno i wielonienasyconych kwasów tłuszczowych. Główne związki fitochemiczne występujące w tej roślinie to substancje z grupy polifenoli nazywane izoflawonami. Jak się okazuje spożycie soi na Zachodzie jest dosłownie minimalne, gdyż produkty sojowe, są produktami drugiej generacji. W żywności wytwarzanej przemysłowo większość białek zwierzęcych bardzo sprytnie zastępowanych jest białkami sojowymi. Jednak na Wschodzie soja bardzo często stanowi samodzielny posiłek lub dodatek dań. Warto zaznaczyć, że soja dodawana w sposób przemysłowy do produktów spożywczych w przebiegu wielu procesów technologicznych traci swoje właściwości antyrakowe i niestety takie produkty mają niewiele wspólnego z ochroną przed rakiem. Wielu badaczy dopatruje się w tym przyczyny, dlaczego nowotwory hormonozależne stały się główną przyczyną zgonów na raka w krajach Zachodnich, natomiast znikomo występują na Dalekim Wschodzie.

IZOFLAWONY-GENISTEINA,DAIDZEINA


Ilość izoflawonów znajdujących się w poszczególnych produktach oraz potrawach sojowych jest bardzo istotna, gdyż cząsteczki tych związków mają zdolności wpływania na szereg zjawisk związanych z niekontrolowanym rozrostem komórek nowotworowych. Najbardziej charakterystyczną cechą izoflawonów jest ich podobieństwo do żeńskich hormonów płciowych (estrogenów). Genisteina blokuje aktywność enzymów biorących udział w niekontrolowanym rozroście guza, powstrzymując tym samym rozwój raka piersi i prostaty. Dodatkowo fitoestrogeny mogą działać jak antyestrogeny, a mechanizm jest analogiczny do działania tamoxifenu (leku stosowanego w terapii raka piersi).

Print

IZOFLAWONY A RAK PIERSI


Rozwój nowotworu piersi w dużym stopniu uwarunkowany jest poziomem hormonów płciowych we krwi. W stanie homeostazy panującej wewnątrz organizmu ilość hormonów jest ściśle kontrolowana przez wyznaczone mechanizmy. Taka kontrola jest bardzo ważna, ponieważ np. estrogeny stymulują rozrost komórek, a ich nadmierna ilość we krwi może stać się bezpośrednią przyczyną rozwoju choroby nowotworowej. W chwili obecnej na całym świecie prowadzone są badania epidemiologiczne, których celem jest zbadanie, czy istnieje związek między spożywaniem przez kobiety soi, a ryzykiem zachorowania na ten rodzaj nowotworu. Pierwsze badania zostały przeprowadzone w Singapurze. Wśród kobiet w wieku przedmenopauzalnym, które spożywały ok. 55g soi każdego dnia stwierdzono blisko dwukrotnie mniejsze ryzyko rozwoju raka, niż u tych kobiet, które spożywała mniej niż 20g soi dziennie. Następne badanie prowadzono między innymi w Szanghaju, Japonii oraz USA ich wyniki również wskazują na ochronną rolę soi. Należy jednak zachować umiar nad zachwytem dobroczynnego działania tej rośliny, gdyż badania przeprowadzone na zwierzętach wykazały, że fitoestrogeny faktycznie mogą zapobiegać rozwojowi raka piersi, ale i sprzyjać jego rozwojowi.

KONTROWERSJE: SOJA A MENOPAUZA I NOWOTWÓR PIERSI


Mimo, że środowisko medyczne i dietetycy skłonni są do twierdzeń, że włączenie soi do codziennej diety ma pozytywny wpływ na zdrowie, to w chwili obecnej wokół tego produktu powstało kilka kontrowersji. Skierowane są one głównie w przypadku kobiet w okresie menopauzy oraz tych, które chorowały lub chorują na raka piersi. Główną przyczyną tych kontrowersji jest lekko estrogenowy charakter izoflawonów. Wiele kobiet w okresie menopauzalnym stosuje profilaktycznie lub w zastępstwie hormonoterapii kapsułki z izoflawonami sojowymi. Ciężko jednoznacznie stwierdzić słuszność takiego postępowania. Jak mówią doniesienia, preparaty takie mogą przyśpieszać rozwój raka sutka u myszy laboratoryjnych, u których poziom estrogenów był niski (podobnie jak w przypadku kobiet w okresie menopauzy). Jak się okazuje, kobiety, które między 30, a 50 rokiem życia przyjmowały sojowe preparaty białkowe znajdują się w grupie zwiększonego ryzyka zachorowania na nowotwór piersi. Prowadzone obserwacje skłoniły wiele osób do postawienia wniosku, iż kobiety w okresie menopauzy oraz chore na raka piersi lub już wyleczone powinny zmniejszyć w swojej diecie ilość spożywanej soi.
Wniosek ten nie do końca wydaje się jednak słuszny. Jeżeli chodzi o kobiety w okresie menopauzy, to faktycznie nie ma żadnych wątpliwości, że soja może szkodzić ich zdrowiu. O szkodliwym efekcie należy jednak mówić w odniesieniu do stosowania przez kobiety preparatów wzbogaconych izoflawonami sojowymi, które tak naprawdę mają niewiele wspólnego z soją. Niestety, w chwili obecnej kobiety wolą często stosować suplementy diety o rzekomo najwyższej zawartości izoflawonów, aniżeli stopniowo włączać do swojej codziennej diety soję i zwiększać w naturalny sposób ilość przyswajanych izoflawonów. Dodatkowo izoflawony wyizolowane oraz stosowane w wysokich dawkach mogą zaburzajać funkcjonowanie tarczycy oraz zmieniać tkankę gruczołu sutkowego. Jako dietetyk zachęcam kobiety, aby zrezygnowały z kupowania drogich suplementów, na rzecz poszerzenia codziennej diety o naturalne i smaczne produkty sojowe.

IZOFLAWONY A RAK PROSTATY


Obecnie wiadomo, że jedną z przyczyn rozwoju raka prostaty jest dieta bogata w tłuszcze zwierzęce, jednak w rozwoju tego typu raka spory udział mają androgeny. Pierwsze doniesienia o korzystnym działaniu soi w prewencji nowotworu prostaty przedstawił w 1985 roku profesor Adlercreutz z Helsinek, który odkrył, że izoflawony hamują wzrost komórek nowotworowych podczas tak zwanej fazy „promocji”. Przerost prostaty wydaje się nieunikniony, skoro blisko 30% mężczyzn w wieku 50 lat ma uśpionego raka tego gruczołu. Bardzo istotne wydaje się być utrzymanie tych guzów w „uśpieniu” przy pomocy naturalnie występujących substancji w soi. Soja doskonal osłabia działanie receptorów androgenowych i hamuje rozrost komórek, przeciwdziała również angiogenezie.

WARZYWA STRĄCZKOWE–ZALECENIA


Warzywa strączkowe należy spożywać przynajmniej raz w tygodniu. Zawierają one kwas fitynowy, który utrudnia powstawanie i rozwój raka jelita grubego. Istnieje szereg możliwości wkomponowania ich do codziennego menu. W przypadku soi spożycie ok. 50g dziennie (25-40mg izoflawonów) oddziałuje zdecydowanie pozytywnie na zdrowie i redukuje ryzyko tych nowotworów hormonozależnych, które najczęściej atakują społeczeństwo.


Małgorzata Solecka- dietetyk
Specjalista do spraw żywienia i edukacji pacjentów onkologicznych. Członek Polskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej. kontakt: solecka.malgosia@gmail.com
Piśmiennictwo: Beliveau R., Gindras D.: Dieta w walce z rakiem – Profilaktyka i wspomaganie terapii przez odżywianie, Wydawnictwo Delta, Warszawa 2010;  Hamm.: Stop dla raka. Lepiej zapobiegać niż leczyć, Wydawnictwo Esprit, Kraków 2010; Tse.Ch.: Kuchnia antyrakowe. Dieta profilaktyczna, 237 przepisów, Wydawnictwo Esprit Kraków 2011; A .Flemmer.: Walcz z rakiem! Naturalne metody leczenia i przeciwdziałania nowotworom, Wydawnictwo Esprit, Kraków 2014

Źródło Zwrotnik Raka Portal Onkologiczny.

Banany

 

banany

 

1. Kiedy BANANY dojrzewają produkują przeciwutleniacze i mają WŁAŚCIWOŚCI ANTYNOWOTWOROWE. W pełni dojrzałe banany z ciemnymi plamami na żółtej skórce produkują substancję TNF (Tumor Necrosis Factor – czynnik martwicy guza), który potrafi zwalczać nieprawidłowe komórki. Im ciemniejsze plamy tym wyższe działanie. 
2. Żółty banan z ciemnymi plamkami jest osiem razy bardziej efektywny we wspieraniu SYSTEMU ODPORNOŚCIOWEGO niż zielony. Jest także łatwiejszy do strawienia.

Z powyższych powodów najlepiej jeść banany kiedy są całkowicie dojrzałe, z wyjątkiem osób które powinny unikać szybkiego podwyższenia cukru w krwi – ponieważ dojrzałe banany zawierają więcej cukru, wraz z dojrzewaniem zmniejsza się też ilość witamin i minerałów.

Żyj najlepiej jak potrafisz .Świadectwa ludzi którzy wygrali z rakiem

żyj najlepiejŻyj najlepiej jak potrafisz. Świadectwa ludzi, którzy wygrali z rakiem to książka, o której jest zdecydowanie zbyt cicho. Publikacja dr n. med. Marii Jagas i dr Macieja Kozioła wydana w 2013 roku jest pozycją ważną, ciekawą i godną propagowania nie tylko wśród chorych na raka. Stanowi ona zbiór 33 relacji osób, które zmagały się z chorobą nowotworową i pokonały ją będąc pacjentami Dolnośląskiego Centrum Onkologii. Autorzy przedstawiają historie tzw. normalnych pacjentów – kobiet i mężczyzn z różnych środowisk oraz w różnym wieku, którym na pewnym etapie życia przyszło zmierzyć się z rakiem. Dzielą się oni niełatwymi wspomnieniami z okresu terapii, ale i krzepiącymi świadectwami powrotu do zdrowia. Przedstawione historie zawierają różne aspekty choroby nowotworowej: pierwsze niepokojące objawy raka, reakcję na diagnozę, przebieg leczenia, proces zdrowienia czy wreszcie przemyślenia związane ze zmianą hierarchii celów i wartości ważnych w życiu ozdrowieńców. Warte uwagi są opisy relacji na linii Pacjent-Rodzina. Diagnoza choroby nowotworowej stanowi szok nie tylko dla chorego, ale także dla jego bliskich. Dokonująca się w wyniku niepomyślnej diagnozy rewolucja, dotyczy w równym stopniu zarówno pacjenta jak i jego rodziny.

Żyj najlepiej jak potrafisz to pozycja dla każdego. Chorzy na raka mogą skonfrontować dzięki niej własne przeżycia z doświadczeniami innych pacjentów. Osoby nowo zdiagnozowane odnajdą w przestawionych historiach bezcenną otuchę i nadzieję na wyzdrowienie. Wszyscy pozostali powinni potraktować książkę jako pretekst do poszukiwań w sobie dobrej energii życia – niezwykłej substancji, której tak bardzo brakuje nam we współczesnym świecie. Każda z 33 przedstawionych relacji to świadectwo dramatycznej choroby, ale i piękna opowieść o radości życia, o cudzie istnienia, którego zdajemy się nie dostrzegać w naszym codziennym biegu.

Choroba nowotworowa dotyczy nie tylko ciała chorego, ale także jego duszy. Komórki nowotworowe atakują organizm, ale zatruwają także myśli i uczucia pacjenta. Nowoczesna terapia raka przedstawiana jest często w konwencji chłodnych analiz, procedur i statystyk medycznych. Tymczasem za każdą diagnozą kryje się człowiek – jego uczucia, cierpienia i nadzieje. Książka Żyj najlepiej jak potrafiszdotyczy właśnie tej emocjonalnej sfery oraz pomijanego często duchowego aspektu choroby nowotworowej.

Autorzy Żyj najlepiej jak potrafisz przekazali swoje prawa autorskie na rzecz Fundacji Wspierania Onkologii Dolnośląskiej. Zysk ze sprzedaży książki zostanie przekazany na statutową działalność Fundacji Wspierania Onkologii Dolnośląskiej.

ŻYJ NAJLEPIEJ JAK POTRAFISZ. ŚWIADECTWALUDZI,KTÓRZY WYGRALI Z RAKIEM-FRAGMENT

Często nam się wydaje, że będziemy mieli nieograniczony czas na szukanie szczęścia, rzeczy dla nas najważniejszych. Zawsze, kiedy odkładamy na nieokreśloną przyszłość tego rodzaju poszukiwania, może się nagle okazać, że życie przeciekło przez palce, że nie umieliśmy go należycie doceniać i smakować. Każda ciężka choroba uświadamia człowiekowi kruchość egzystencji i może przywrócić jej prawdziwą wartość oraz smak. Unosi się kurtyna, która przesłaniała dotąd widzenie wielu wspaniałych rzeczy. Dawniej wydawały się zbyt oczywiste, aby można je było należycie docenić. W chwilach takiej próby życie nabiera nieznanej dotąd intensywności. Człowiek odkrywa, że często nie potrafił dostrzec i świadomie korzystać z wielu przechodzących tuż obok przyjemnych chwil. Można je odnaleźć codziennie w ciepłym uśmiechu drugiego człowieka, sympatycznej rozmowie, miłym spotkaniu, spacerze, pięknie porannego wschodu słońca, kupnie drobiazgu, który sprawia przyjemność itd. Bądźmy wdzięczni losowi, że znamy ludzi, którym na nas zależy, że w domu czeka na nas ktoś bliski; bądźmy wdzięczni za dar istnienia i możliwość cieszenia się każdym kolejnym dniem. Nie koncentrujmy się wyłącznie na problemach i wielkich, dalekosiężnych celach. Róbmy sobie jak najczęściej małe przyjemności i znajdźmy w nich radość. Jeśli nie będziemy potrafili cieszyć się z takich przejawów życia, nigdy nie sprawi nam ono radości. Człowiek szczęśliwy ma moc sprawczą – kiedy zachoruje, może skutecznie mobilizować i wspomagać swój organizm w procesie zdrowienia. Szczęście jest największym wrogiem raka.
 
Maria Jagas, Maciej Kozioł, Żyj najlepiej jak potrafisz. Świadectwa ludzi, którzy wygrali z rakiem, Wrocław 2013.

http://www.zwrotnikraka.pl/zyj-najlepiej-jak-potrafisz-ksiazka/

 

Niewidzialny sznur

1111

Niewidzialny sznur
Rolnik zabrał na targ swoje plony, objuczając nimi 
trzy osły. Do miasta było daleko i musiał tam iść 
kilka dni. Pierwszej nocy zatrzymał się na popas 
niedaleko domu starego pustelnika.
Kiedy miał przywiązać ostatniego osła, zoriento-
wał się, że zabrakło mu sznura. Jeśli nie przywiążę 
osła – pomyślał – to zgubi się w górach! Po porząd-
nym przywiązaniu dwóch pozostałych osłów 
wsiadł na trzeciego i ruszył w kierunku domu 
starego pustelnika. Kiedy tam przybył, zapytał, 
czy mógłby pożyczyć sznur.
Starzec jednak dawno temu ślubował ubóstwo i nie 
miał żadnego sznura. Zwrócił się do wieśniaka 
tymi słowy: Wróć do obozowiska i tak samo jak 
każdego dnia wykonaj taki gest, jakbyś obwiązywał 
osłu szyję sznurem i przywiązywał go do drzewa. 
Zrezygnowany wieśniak zrobił dokładnie tak, jak 
doradził mu starzec. Następnego dnia, kiedy tylko 

się obudził, spojrzał na swojego osła.
Osioł nadal był na miejscu! Po objuczeniu trzech 
osłów zdecydował się ruszyć w drogę, ale na próż-
no pchał i ciągnął ostatniego osła – na nic. Osioł 
ani nie drgnął. Zdesperowany poszedł znowu do 
pustelnika i opowiedział mu o swoim nieszczęściu. 
A czy odwiązałeś sznur? – zapytał pustelnik. Ale 
przecież nie ma sznura! – odpowiedział wieśniak. 
Dla Ciebie tak, ale dla osła… Wieśniak wrócił do 
obozu i szerokim gestem udał, że odwiązuje sznur. 
Osioł poszedł za nim bez oporu.
Nie śmiejmy się z tego osła. Czy i my nie jesteśmy 
niewolnikami zwyczajów, a co gorsza, niewolni-
kami przyzwyczajenia? Czy niewidzialny sznur 
nie hamuje w nas postępu…?
Jean-Baptiste Le Coq      

„Zdrowie człowieka w niezdrowym świecie” Borys Bołotow

1 2

Nie na darmo Borysa Bołotowa nazywa się “ukraińskim czarodziejem”! Akademik Bołotow to biolog, chemik, fizyk, który poświęcił ponad 40 lat życia na badania naukowe. Jego zrozumienie fizjologii człowieka i leczenia chorób to epokowy przełom w nauce. Medycyna przyszłości będzie opierać się na tezach Bołotowa, jego teorii komórkowego odmładzania organizmu i leczenia chorób deformacyjnych. Stosując jego system leczenia, w ciągu pół roku udało się zregenerować palce rąk i nóg po silnym odmrożeniu. Takich “cudów” w arsenale uczonego jest wiele. Zalecenia Borysa Bołotowa są jasne, proste i łatwe do przestrzegania. Każdy człowiek jest w stanie przygotować preparaty enzymatyczne i inne lekarstwa, aby wyleczyć się z najcięższych chorób. W niniejszym wydaniu legendarnej już książki akademika Bołotowa Czytelnik znajdzie informacje o jego nowych odkryciach. Oto niektóre z nich: · leczenie raka przy pomocy ciepła · przekształcenie tkanek rakowych za pomocą regeneracji · leczenie chorób narządów wewnętrznych z zastosowaniem efektu Bołotowa – Naumowa · ratunek dla mięśnia sercowego dzięki zasadom fizyki eterowej Dzięki niniejszej książce każdy będzie w stanie zbliżyć się do medycyny przyszłości i zechce żyć według zasad Bołotowa!

FRAGMENT KSIĄŻKI:

Wszyscy przyzwyczajamy się do tradycyjnych osądów, teorii i zaleceń – zarówno chorzy, jak zdrowi i lekarze. Zakorzenione pojęcia to dobro i jednocześnie zło, ponieważ z jednej strony utrzymuje pewne ramy, a z drugiej przeszkadza w rezygnacji z codziennych, lecz niewłaściwych rzeczy. Dlatego niezwykle cenne jest pojawienie się nowego człowieka spoglądającego na problem pod absolutnie nieoczekiwanym kątem. Początkowo jest to z reguły nie do przyjęcia lub wywołuje ostry spór, sprzeciw, niechęć. Sędzią jest czas. Spojrzenie zadziwiającego człowieka, uczonego Bołotowa na świat w ogóle i na człowieka w szczególności jest niezwykły, daleki od standardu, niekiedy wydaje się uproszczony, nawet mechani-styczny, niemniej bardzo interesujący. Jego zalecenia dotyczące poprawy zdrowia i wydłużenia życia człowieka są proste, przystępne, oryginalne, nie zawsze bezsporne, lecz zasługują na dużą uwagę. W naszych czasach lekarz, nawet uzbrojony w cały nieodzowny osprzęt i lekarstwa, zawsze staje przed dylematem: jak leczyć z powodzeniem i nie szkodzić. Dlatego kiedy pojawiają się nowe zalecenia, proste, dostępne i dość skuteczne zarówno dotyczące leczenia, jak i profilaktyki, medycy witają je chętnie i oczywiście w każdym konkretnym przypadku wybierają dla danego pacjenta najwłaściwsze. Miałam okazję rozmawiać z wieloma ludźmi wykorzystującymi rady akademika Bołotowa i wszyscy odnotowywali pozytywny efekt przestrzegania zasad kwintesencji. Wsłuchujemy się przecież w głos mądrego człowieka. On widzi bardziej dalekosiężnie niż my. Wnika w istotę rzeczy. Publikacje Bołotowa „Zdrowie człowieka i społeczeństwa", „Jak nie chorować i jak się nie starzeć", składające się z ponad 100 stron każda, zawierają krótkie przepisy wspierające zdrowie, zwiększające siły życiowe, odporność, wydalanie zanieczyszczeń, soli metali ciężkich i radionuklidów. Wszystko to można racjonalnie wykorzystać podczas leczenia pacjentów.

 

Źródło:http://www.dobreksiazki.pl/b138734-zdrowie-czlowieka-w-niezdrowym-swiecie.htm

 

 

Glistnik jaskółcze ziele

0 Glistnik jest ziołem niezmiernie cennym, wykazującym silne, szerokie, a zarazem ciekawe działanie farmakologiczne. Jego działanie jest widoczne i pewne jeśli będzie odpowiednio stosowany. Jaskółcze ziele działa silnie uspokajająco, nasennie, obniża napięcie mięśni gładkich i prążkowanych, zmniejsza ich pobudliwość i hamuje skurcze (widoczne uczucie odprężenia), obniża napięcie mięśni naczyń krwionośnych, powoduje ich rozszerzenie, w tym także wieńcowych, obniża ciśnienie krwi, ułatwia oddychanie, działa przeciwbólowo, przeciwuczuleniowo, znieczulająco, lekko narkotycznie, moczopędnie, przeciwobrzękowo, przeciwwirusowo, przeciwpierwotniakowo, przeciwbakteryjnie, przeciwgrzybiczo, silnie żółciopędnie, żółciotwórczo, przeciwzapalnie, przeciwnowotworowo; reguluje, a zarazem przyśpiesza przemianę materii, reguluje wypróżnienia, odtruwa organizm, wzmaga wydzielanie soku żołądkowego i trzustkowego, reguluje miesiączkowanie, likwiduje zastoje żółci, przez co zapobiega powstawaniu kamieni żółciowych (niektórzy medycy uważają, iż glistnik ułatwia wydalenie drobnych kamieni i złogów żółciowych oraz piasku i kamieni moczowych; ja również to zaobserwowałem), znosi stan przedmiesiączkowy i bolesne krwawienia miesiączkowe, poprawia samopoczucie, znosi bóle jajników. Glistnik wywiera działanie papaweryno- kodeino- i morfinopodobne. Według Aminiewa jaskółcze ziele leczy polipowatość jelita grubego i brodawczaki pęcherza moczowego. Wskazania: kolka żółciowa, wątrobowa, jelitowa, żołądkowa, moczowodowa, nerkowa; bóle trzustki, kamica żółciowa i moczowa, zastoje żółci, zapalenie wątroby i pęcherzyka żółciowego, niedostateczne wydzielanie żółci, niewydolność wątroby, po wycięciu pęcherzyka żółciowego, zapalenie trzustki, nowotwory, choroba wrzodowa (zdania podzielone; osobiście nie widzę w tym przypadku chorobowym przeciwwskazań, wręcz przeciwnie), bolesna biegunka, zapalenie żołądka, skurcze odźwiernika, zaparcia, parcie na kał i mocz, skąpomocz, obrzęki, zapalenie nerek, dróg moczowych i przydatków, bolesne oddawanie kału i moczu, bóle nerek, skurcze oskrzeli (utrudnione oddychanie, astma, zadyszka, niemożność złapania tchu), dusznica bolesna, kaszel bolesny, skurcze mięśni i naczyń w kończynach (jednocześnie zażywać Dolomit !), kłucie w sercu, niedotlenienie mięśnia sercowego, nerwica i kołatanie serca, bezsenność, spięcie, zdenerwowanie, lęk, stres, wewnętrzny niepokój, nerwica żołądka i jelit, zmęczenie, osłabienie, złe samopoczucie, zaburzenia miesiączkowania i hormonalne, okres po- i przekwitania i choroby z nim związane, bóle miesiączkowe, otyłość, choroby skórne, gruźlica (glistnik zabija pałeczki), choroby alergiczne i zakaźne, reumatyzm, zapalenie płuc, choroby narządów płciowych (stany zapalne jąder, jajników), stan przedmiesiączkowy, zaburzenia trawienia, niestrawność. Przeciwwskazania: ciąża, zaćma, jaskra, zażywanie leków w skład których wchodzi atropina i jej podobne.

Z książki Borysa Bołotowa "Zdrowie człowieka w niezdrowym świecie" stawiamy na terapię enzymatyczną. Polecam przeczytać całą książkę żeby zrozumieć na czym to polega. Natomiast ja umieszczam przepis z glistnikiem na "nalewkę". Należy ją spożądzić na koziej serwatce.

W tym celu należy zakupić 6 litrów koziego mleka i nastawić na zsiadłe. Z tego musimy uzyskać 3 litry serwatki mlecznej. Do serwatki dodajemy szklankę cukru, szklankę suszonego lub świeżego pokrojonego ziela glistnika. Ziele umieszczamy w woreczku z gazy i przy pomocy obciążnika ( kamienia ) umieszczamy je na dnie słoja. Dodajemy 1 łyżeczkę kwaśniej śmietany najlepiej ta która powstała na zsiadłym kozim mleku. Mieszankę przechowujemy w ciepłym ciemnym miejscu. Słój przykrywamy kilkoma warstwami gazy żeby się do niego nie dostały muszki winne. 

 

Jewgienij Lebiediew trzy tomy, które zmieniły nieco spojrzenie na chorobę

1 1a 2 2a 3 3a

Techniczny i praktyczny przepis na odrobaczenie organizmu

1Przez pierwszy miesiąc przed oczyszczaniem obowiązkowo należy pić wywar z owsa o którym już pisałam.  Czyli raz jeszcze przepis 1 szklanka owsa gotowana przez godzinę na malutkim ogniu z 1 litrem wody. Odcedzić i pić przez cały dzień po kilka łyczków. Owies musi pochodzić od rolnika, taki nieoczyszczony. Przez ten czas picia owsa w naszym organiźmie giną robaki, pierwotniaki i grzyby. Stanowią one materiał białkowy, który jest dla nas toksyczny. Natomiast w tym wywarze zawarte są aminokwasy, które wiążą trucizny i wyprowadzają je, co pozwala na szybką odbudowę organizmu. W owsie też jest cały kompleks witamin z grupy B. 

I część oczyszczania 

Na kolację zjeść ryż z rodzynkami lub midem.  Położyć się spać przed 24. O 2 w nocy wstać i zaparzyć 100 ml zielonej herbaty. ( 0,5 łyżeczki herbaty na pół szklanki wrzątku parzyć 6 minut) Dodać 4 łyżeczki deserowe cukru i 5 łyżek stołowych koniaku. Pomieszać wszystko wypić ciepłe. Po 20 minutach wypić 60 ml ciepłej rycyny. Położyć się spać. Proces należy ponowić w kolejnych dwóch nocach. W sumie trzy razy pod rząd. Najlepiej zrobić to w wolnych dniach od pracy ponieważ trzeba trzymać się blisko toalety wink.W ciągu dnia mozna jeść normalnie poza mięsem nabiałem i cukrami, pić wywar z owsa i koniecznie soki warzywne i owocowe z przewagą cytrusowych. Zrobić przerwę kilkudniową. 

II część oczyszczania

Nadal przyjmować soki warzywne i wywar z owsa. Nie można spożywać nabiału. Druga część trwa 14 dni. 

Rano na czczo przyjmować nalewkę orzechową 2 małe łyżeczki na 50m. wody.

Trzy razy dziennie na 15 minut przed jedzeniem przyjmować 1 małą łyżeczkę oleju z pestek dyni tłoczonego na zimno.

Przyjmować mielone goździki. ( przez pierwsze trzy dni ilość dużego ziarnka grochu, następnie co każde trzy dni zwiększyć dawkę dwukrotnie. ( można tylko dwie dawki!)

W tym czsie może zacząć się wymieranie przywr w wątrobie, która może się powiększyć. Nie należy się tym przejmować chociaż do tego mogą się dołączyć czarne wymioty i można wydalać czarny śluz. Wątroba odbudowuje swoje funkcje w przeciągu roku.

Godzinę po obiedzie przyjmować zioło piołun. Przez pierwsze trzy dni pażyć 1 łyżkę stołową piołunu na 250 ml wody, gotować 15 minut i pić w postaci ciepłego naparu. Można zapijać wodą miodową. Przy normalnym samopoczuciu, przyjmować nadal piołun dodając do każdego czwartego dnia 0,5 łyżeczki.

 W ten sposób niszczymy 100 rodzajów najbardziej rozpowszechnionych pasożytów. 

Dobrze jest w tym czasie robić sobie lewatywy. Jeśli wystąpi u kogoś zadyszka lub bardzo złe samopoczucie można ograniczyć się do 10 dni. Można też dwukrotnie obniżyć dawkę goździków lub obniżyć też dawkę piołunu. 

III część oczyszczania zwana drenażem wątroby

Wieczorem zaparzyć 5 łyżek stołowych owoców dzikiej róży w ) 0,5l wrzątku. Rano nalać do szklanki gorący wyciąg z róży dodać 2-3 łyżki stołowe sorbitolu i wypić duszkiem. ( sorbitol jest dostępny na allegro sprawdzałam) Po 20 minutach dopić resztę dzikiej róży. Nadal się ruszać. Dopiero po 45 minutach można zjeść śniadanie. Soczyste owoce, sałatka warzywna, podsuszany chlebek, herbatka z malin. 

Należy tą czynność powtarzać trzy razy co dwa dni. 

IV Cześć którą robimy przez 22-25 dni

0,5 łyżki stołowej kory kruszyny

0,5 małej łyżeczki kory dębu

1 łyżka stołowa rumianku

1 łyżka stołowa piołun

4,5  łyżki stołowej wrotycza

Wszystkie zioła zmieszać i dobrze zmielić.

1 łyżkę stołową zalać na noc 250 ml. wrzątku rano wypić połowę.

Dopijać olej z pestek dyni 3x po małej łyżeczce

Befungin rozcieńczać i przyjmowac wg instrukcji na opakowaniu. 

 

Wszystko to jest w literaturze Huldy Clark.

 

 

Chakalaka

20140930_161755Składniki:

- 2 cebule

- 3 ząbki czosnku

- kalafior

- 5 papryk np. 2 zielone, 2 czerwone, 1 żółta

- 2 cukinie

- 4 pomidory

- puszka białej fasoli

- 2 łyżki curry – pół łyżeczki chilli

- szklanka kaszy jaglanej.

Sposób przygotowania: Gotujemy kaszę jaglaną, którą potem wymieszamy z Chakalaką. :) Kalafiora rozrywamy na części i gotujemy w osolonej wodzie. Gdy zmięknie, wyciągamy go z wody. Na rozgrzanym oleju podsmażamy cebulę z czosnkiem. Kiedy się ze szkli, przerzucamy do większego garnka. Do cebuli i czosnku dodajemy paprykę i dusimy do momentu, aż zmięknie. Dodajemy cukinię i dalej dusimy, aż będzie miękka. Do gara wrzucamy gałązki kalafiora, fasolę oraz pokorojne pomidory. Przyprawiamy solą, pieprzem, curry i chilli i dusimy jeszcze przez kilka minut. Do naczynia, z którego będziemy jeść wsypujemy ugotowaną kaszę jaglaną – ilość dowolna. Następnie dodajemy Chakalakę. Możecie wymieszać kaszę z Chakalaką lub tylko polać kaszę. Ja wymieszałam. :)

Przepis pochodzi z kaszomani

Owies lecznicze właściwości

1 Mimo że owies uprawia się w wielu krajach i powszechnie ceni za wysokie wartości odżywcze, jego początki są nadzwyczaj skromne. Jest on znany najkrócej ze wszystkich szeroko uprawianych zbóż, a jego kultywację rozpoczęto najprawdopodobniej 3000 lat temu w Europie. Owies wywodzi się z chwastów, zauważonych wyłącznie dzięki temu, że rosły często na polach pośród innych zbóż. Owies, zboże które nieczęsto pojawia się w naszym jadłospisie, kojarzony jest raczej z paszą dla koni. Daleko mu do popularności pszenicy i żyta. Okazuje się, że w ten sposób sami prosimy się o kłopoty. Dlaczego? Niemalże usunęliśmy z jadłospisu roślinę, która ma bardzo pożądane właściwości: obniża poziom cholesterolu, ma działanie antyspazmatyczne, przeciwnowotworowe, moczopędne, uspokajające, dobrze wpływa na serce, wzmacnia odporność, układ nerwowy, a alkoholowy ekstrakt z ziarna owsa pomaga w pozbyciu się nałogunikotynowego. Owies jak opium Już dawno naukowcy stwierdzili, że ziarno owsa może być również symulatorem nerwowym o działaniu podobnym do opium. Właściwość tą często wykorzystuje się w przypadku koni wyścigowych. Ponadto ziarno owsa zawiera również wysoki poziom błonnika, manganu, selenu oraz magnezu. Również cukrzycy powinni być zadowoleni – spożywanie owsa wpływa na stabilizację poziomu glukozy we krwi. W owsie obecne są również antyoksydanty przeciwdziałające niszczeniu naszego organizmu przez wolne rodniki. Zastosowanie w lecznictwie Owies jest cudownym środkiem odżywczym, bogatym w białko, wapń, magnez, krzem, potas, żelazo oraz witaminy. Jego składniki odżywcze pomagają w utrzymaniu zdrowych kości, zębów oraz zdrowego układu nerwowego. Wodne wyciągi z ziela owsa działają wykrztuśnie, a także przeciwbólowo w schorzeniach reumatycznych, kamicy moczowej i chorobach nerek. Ponadto stanowią dobry środek mineralizujący, bogaty w rozpuszczalną w wodzie krzemionkę, wpływającą dodatnio na przemianę materii, stan naczyń krwionośnych, narządów wewnętrznych, kości, skóry, włosów i paznokci. Nalewka z ziela owsa wykazuje działanie wzmacniające system nerwowy, zwłaszcza w bezsenności, wyczerpaniu nerwowym, pląsawicy i epilepsji. Jest bardzo pożyteczny i pomocny dla pacjentów, którzy chcą zrezygnować z brania antydepresantów. Owies posiada możliwość regulowania poziomów estrogenu. Włókno owsa prawdziwego potrafi znacznie obniżyć poziom cholesterolu we krwi, pomagając w walce z chorobami sercowo-naczyniowymi. Owies może być również pomocny w przypadkach wysokiego ciśnienia krwi, otyłości, żylaków oraz hemoroidów.

Wywar z owsa wyprowadza trucizny i pozwala organizmowi szybko się odbudować. Zawiera cały kompleks witamin z grupy B, oraz aminokwasy które wiążą trucizny i wyprowadzają je. 

Jak przygotować wywar z owsa:

1 szklankę owsa zalać 1 litrem wody, gotować przez godzinę.  Pozostanie 750 mililitrów do wypicia. Przez cały pierwszy miesiąc w organiźmie chorego giną robaki, pierwotniaki i grzyby!!

2

zielona kawa forum  acai właściwości najlepsza dieta gdy zażywam probolan 50  cellulitis  jak pozbyć sie pryszcy  co zrobic żeby mieć białe zęby  odchudzanie bez tabletek